WARSZAWA

Warszawa. Zaopiekowała się warchlakiem. Wystraszony dzik ugryzł ją w rękę

Ekopatrol

Naturalnym odruchem dzikich zwierząt, do których zbliża się człowiek, jest atak.

Dlatego strażnicy miejscy wielokrotnie powtarzają, by nie podchodzić do dzikiej zwierzyny, nie wyciągać do niej rąk, a tym bardziej – nie zabierać do domu. Ciągle jednak zdarzają się ludzie, w których odruch litości bierze górę nad rozsądkiem. Przykładem tego jest interwencja przeprowadzona przez strażników Ekopatrolu 29 marca w Wawrze.

Tego dnia około godziny 7.40 strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie od pewnej mieszkanki ulicy Marty w Wawrze. Kobieta poinformowała, że podczas spaceru z psem znalazła z sąsiadkami rannego małego dzika. Zaopiekowała się warchlakiem, który był ranny i zabrała go do domu.

Gdy funkcjonariusze Ekopatrolu przybyli na miejsce, 72-letnia kobieta wskazała im dzika, który schował się za kanapą w salonie jej domu. Zwierzę było ranne i krwawiło. Kobieta przyznała, że warchlak ugryzł ją w rękę. Być może podczas przenoszenia z lasu zwierzę poczuło ból lub po prostu wystraszyło się. Strażnicy wezwali łowczego Lasów Miejskich, który odłowił i zabrał warchlaka. Kobietę poinstruowano o konieczności zgłoszenia się do lekarza, który przeprowadzi odpowiednie badania. Może ją czekać seria bolesnych zastrzyków.

Warto mieć to na uwadze, gdy spotka się w lesie chore lub ranne zwierzę. Pamiętajmy, że udzielaniem pomocy zwierzętom muszą zajmować się specjaliści z Ekopatrolu lub Lasów Miejskich.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button