WARSZAWA

Warszawa: basenowy łabędź, łoś wędrowniczek i ranna sowa

Chciał popływać, ale w basenie nie było… wody

Ciekawą i niebezpieczna przygodę przeżył pewien łabędź na jednym z warszawskich osiedli domów jednorodzinnych na Ursynowie.

Otóż wpadł do pustego… basenu.

Albo nieuwaga albo kolor dna basenu zmylił dzikiego ptaka. Każdy wie, że wpaść do dołka jest łatwo – gorzej jest się wydostać. Na szczęście dla nieproszonego gościa, właściciel basenu zadzwonił na numer alarmowy straży miejskiej (przypominamy: 986) i poprosił o pomoc. Przybyły na miejsce Ekopatrol szybko ocenił sytuację. Strażnicy przy pomocy specjalistycznego sprzętu pomogli gapiowatemu łabędziowi uwolnić się z opresji. Po sprawdzeniu czy ptak nie odniósł kontuzji, został odprowadzony do pobliskiego naturalnego jeziorka, w którym może pływać do woli.

Ranna sowa (fot. SM)

Ranna sowa już bezpieczna

Służba porządkowa, która wczoraj sprzątała i zabezpieczała park Moczydło, w pobliżu jednego z krzaków znalazła nietypowego drapieżnika. Nie był to popularny gołąb – ani nawet wrona. Był to ptak, którego rzadko można zobaczyć, ponieważ najczęściej chowa się w koronach drzew i w dzień raczej… śpi.

Była to ranna sowa. Miała problem z jednym skrzydłem. Pracownicy natychmiast zadzwonili do Ekopatrolu Straży Miejskiej z prośbą o pomoc. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce przy pomocy specjalistycznego sprzętu bezpiecznie i delikatnie odłowili ranną sowę. Wstępna diagnoza potwierdziła przypuszczenia – sowa miała kontuzję lewego skrzydła. Została przetransportowana do Ptasiego Azylu przy warszawskim ogrodzie zoologicznym, gdzie otrzyma fachową pomoc. Po wyleczeniu wróci na swojego naturalnego środowiska i nadal będzie radośnie pohukiwać w parku Moczydło.

Sowy (Strigiformes) – rząd ptaków z infragromady ptaków neognatycznych . Obejmuje gatunki drapieżne, które przystosowały się do polowania nocą i o zmroku, choć niektóre gatunki powróciły do dziennego trybu życia. Zamieszkują cały świat, prowadząc osiadły tryb życia, lecz niektóre północne populacje stały się wędrowne.

Łoś wędrowniczek (fot. SM)

Uważajmy na dzikie zwierzęta

Podczas gdy my pozostajemy w swoich domach, one – skuszone spokojem, ciszą i brakiem ludzi – ze swojego domu wychodzą i zapuszczają się na miejskie tereny. Zwierzęta dziko żyjące, bo o nich mowa, najczęściej szukają w mieście pożywienia. Teraz, gdy miasto opustoszało, jeszcze chętniej niż wcześniej odwiedzają Warszawę. Straż Miejska Warszawy przypomina: pozostań w domu, a gdy już będziesz musiał wyjść i spotkasz zabłąkanego leśnego spacerowicza – nie zbliżaj się, nie dotykaj, nie dokarmiaj. Nie strasz zwierzęcia, tylko spokojnie się oddal, a w przypadku zagrożenia – poinformuj służby.

Dziki, łosie, sarny… To tylko przykładowi „spacerowicze”, których obecność na ulicach polskich miast coraz częściej w ostatnich dniach zgłaszają służbom mieszkańcy. Nic w tym dziwnego – leśni mieszkańcy wyczuwają, że miasto opustoszało i skuszeni niespotykanym dotąd spokojem postanawiają poprzechadzać się po mieście, najczęściej w poszukiwaniu łatwo dostępnego pożywienia, które mogą znaleźć na trawnikach, chodnikach czy w koszach na śmieci.

Strażnicy miejscy z warszawskiego Ekopatrolu przypominają, aby nie zbliżać się do zwierząt dziko żyjących. Pod żadnym pozorem nie próbujmy głaskać czy dokarmiać. Nie przyzwyczajajmy zwierząt do nas – one muszą poradzić sobie same, w swoim naturalnym środowisku. Pozwólmy im spokojnie odejść i wrócić do ich leśnego domu – mówią strażnicy.

Jedno z takich spotkań mieli niedawno strażnicy miejscy patrolujący północną część Warszawy. W pewnym momencie na ich drodze stanął… pokaźnych rozmiarów łoś. Na widok mundurowych zwierzę najwyraźniej zrozumiało, gdzie jego miejsce… Funkcjonariusze, zachowując spokój, „odprowadzili” je wzrokiem do pobliskiego lasu, po czym kontynuowali swój patrol.

Strażnicy miejscy przypominają o zasadach bezpieczeństwa podczas spotkania ze zwierzęciem dziko żyjącym. Przede wszystkim zachowajmy spokój i nie zbliżajmy się. W razie zagrożonego życia lub zdrowia – człowieka lub zwierzęcia – poinformujmy służby.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button