To jest gorzej, niż kompromitacja!
Pseudo mistrz Polski Lech Poznań przegrał 1:2 z Lincolnem Red Imps w meczu 2. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji Europy.
Kolejorz zmierzył się na wyjeździe z gibraltarskim zespołem. Tak, piłkarze Nielsa Frederiksena grali z tzw. kelnerami i z nimi przegrali!
Ekipa z Poznania 6 listopada pojedzie do Madrytu na spotkanie z Rayo Vallecano.
NIELS FREDERIKSEN (TRENER LECHA POZNAŃ):
„Gramy wiele meczów w tym sezonie, a są zawodnicy, którzy nie mogą wystąpić w każdym spotkaniu, stąd potrzeba rotacji. Uważam, że mamy na tyle dobrych graczy, że po dokonaniu zmian ci piłkarze muszą sobie poradzić. Dzisiaj po dokonaniu roszad w drugiej połowie ten obraz gry nadal się nie zmienił. Może było więcej szans, ale nasza gra nie uległa zmianie.
Widzę po sobie, po sztabie i po wszystkich zawodnikach, że jesteśmy niewiarygodnie rozczarowani tym meczem. Musimy wymagać od siebie więcej i prezentować wyższy poziom. Jest naprawdę potężne rozczarowanie w naszym obozie. Kibicom należą się przeprosiny za nasz występ. Nie ma żadnego słowa wyjaśnienia na to, co się dzisiaj wydarzyło. Nie powinniśmy szukać wymówki tego, co sami zrobiliśmy tutaj.
Rywal zagrał bardzo dobre spotkanie, wykorzystał to, że graliśmy źle. Wykonali dobrą robotę, zrobił co do niego należało i gratulacje za zwycięstwo.”
Przeciwnik Kolejorza pierwszy raz w historii nie przegrał w pucharach w zasadniczej fazie rozgrywek. Dla nich to zwycięstwo dało im zarobić 20 procent rocznego budżetu.
