23 maja po godzinie 19:30 na numer alarmowy wpłynęły dwa zgłoszenia dotyczące pożaru oraz zagrożenia życia i zdrowia w jednym z mieszkań w Gdańsku.
Na miejsce zadysponowano służby w postaci karetki pogotowia, policjantów i funkcjonariuszy Straży Pożarnej. Pierwsze na miejscu pojawiło się pogotowie, a następnie na miejsce przybyli funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej, którzy dokonali siłowego wejścia do mieszkania. Następnie do mieszkania weszli też policjanci. Wewnątrz lokalu nikogo nie zastano, nie potwierdzono również zgłoszenia dotyczącego pożaru.
Policjanci zabezpieczyli mieszkanie do czasu przybycia na miejsce lokatorów.
W związku z ujawnionym przypadkiem fałszywego zgłoszenia prowadzone są intensywne czynności operacyjne, dochodzeniowo-śledcze, analityczne i procesowe. Do działań zaangażowano ekspertów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Podejmowane czynności obejmują między innymi zabezpieczanie materiału dowodowego, analizę danych teleinformatycznych i telekomunikacyjnych, współpracę z operatorami telekomunikacyjnymi, a także wymianę informacji z innymi służbami i instytucjami. Policjanci prowadzą czynności mogące przyczynić się do ustalenia i zatrzymania sprawcy odpowiedzialnego za wywołanie fałszywego alarmu.
Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej – komunikat
„Interwencja służb po zgłoszeniu zagrożenia w Gdańsku
23 maja 2026 r. o godz. 19:33 wpłynęło zgłoszenie SMS wskazujące na możliwość wystąpienia pożaru w mieszkaniu oraz zagrożenia życia osób znajdujących się wewnątrz. Następnie wpłynęło kolejne zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia.
Z uwagi na powagę przekazanych informacji oraz fakt, że próby skontaktowania się z osobami zgłaszającymi nie przynosiły rezultatu, na miejsce niezwłocznie zadysponowano siły i środki Państwowej Straży Pożarnej.
Po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu. W wyniku sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych. Lokal był pusty.
Każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia traktowane jest przez służby ratownicze z najwyższą powagą i wymaga natychmiastowej reakcji. Jednocześnie przypominamy, że nieuzasadnione alarmy angażują siły i środki, które w tym czasie mogą być potrzebne osobom rzeczywiście znajdującym się w niebezpieczeństwie.”
Premier Donald Tusk:
„Nazywać interwencję straży pożarnej, która zareagowała na informację o możliwym pożarze i zagrożeniu ludzkiego życia „brutalnym atakiem służb na prezydenta” to skrajny cynizm lub skrajna głupota. Kompromitujecie się Czarnek, Morawiecki i Bogucki.
Mamy do czynienia z kilkoma prowokacjami polegającymi na fałszywych zgłoszeniach do służb. Wszystkie służby powinny dołożyć maksymalnych wysiłków, aby zatrzymać prowokatorów.
Kolejna telefoniczna prowokacja! Tym razem straż pożarna otrzymała informację o pożarze w gdańskim mieszkaniu rodzinnym Prezydenta Nawrockiego. Jestem w stałym kontakcie z ministrami i służbami, przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi. Na jutro rano zwołałem odprawę Rządu. Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje.”
Marcin Kierwiński, szef MSWiA:
„Straż pożarna, Policja mają obowiązek reagować na zgłoszenie o zagrożeniu życia ludzkiego. Nazywanie działania zgodnego z procedurami atakiem jest czymś obrzydliwym. Są tacy którzy ze wszystkiego chcą zrobić oręż polityczny ale tu chodzi o procedury które co dzień ratują życie.
Wtedy gdy służby państwowe intensywnie pracują nad ustaleniem winnych fałszywych alarmów, wielu prawicowych polityków i medialne przybudówki PiS za wszelką cenę starają się celowo dezinformować. Mieszkanie należy do członka rodziny Pana Prezydenta i nie jest chronione przez SOP.”
Wiceminister MSWiA Czesław Mroczek:
„Po zgłoszeniu o pożarze i zagrożeniu życia dzieci wszystkie służby natychmiast zostały skierowane na miejsce i prowadziły działania sprawdzające. Gdy pojawiło się drugie zgłoszenie o zatrzymaniu krążenia dzieci, kierujący akcją podjął decyzję o wejściu do lokalu.
Od kilku dni analizujemy system powiadamiania służb z CPR. Wdrożyliśmy dodatkowe procedury i zalecenia, a sam system CPR zostanie przebudowany. Decyzję podjęliśmy kilka miesięcy temu w ramach ustawy o ochronie ludności.
Prezydent nie zgłosił tego lokalu jako miejsca swojego pobytu w kontekście ochrony SOP. Jak wynikało również z komunikatów Kancelarii Prezydenta jest to mieszkanie rodzinne, w którym mieszka jego rodzina. Prezydent, choć objęty ustawową ochroną Służby Ochrony Państwa, nie przebywa w tym lokalu, dlatego SOP nie obejmował go ochroną.
Mamy wsparcie służb zajmujących się cyberbezpieczeństwem. Sprawcy tych zdarzeń nie pozostaną bezkarni.
To jedno z ponad 1200 zgłoszeń, które otrzymaliśmy w ostatnim czasie, dotyczących zagrożenia życia lub zdrowia. Nasze służby muszą reagować na tego typu zagrożenia.
Wczoraj o 19:33 Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało zgłoszenie dotyczące pożaru i zagrożenia dzieci w lokalu. W wyniku działań służb na miejscu oraz otrzymania drugiego zgłoszenia o zatrzymaniu krążenia u dzieci kierujący działaniami podjął decyzję o wejściu do mieszkania.”
(pisownie oryginalne z X)



