Nasi tenisiści wygrali czwartą edycję drużynowej imprezy United Cup.
Polacy finałową rywalizację ze Szwajcarami rozstrzygnęli w trzech meczach, a decydujący znów wygrali Katarzyna Kawa oraz Jan Zieliński.
Niedzielne spotkanie na Ken Rosewall Arena rozpoczęły singlistki. Iga Świątek stawiła czoła Belindzie Bencic, czyli jedenastej zawodniczce światowego rankingu, i po wyczerpującym meczu przegrała 6:3, 0:6, 3:6. Nasza tenisistka wcześniej pokonała w Sydney Eve Lys (3:6, 6:3, 6:4), Suzan Lamens (6:3, 6:2) i Maye Joint (6:1, 6:2). Porażek doznała ze Szwajcarką, oraz – dzień wcześniej – z Coco Gauff (4:6, 2:6), z którą mierzyła się w sobotę już po raz szesnasty w karierze (prowadzi 11:5).
Bencic otworzyła wynik rywalizacji Polska – Szwajcaria, a do wyrównania doprowadził Hubert Hurkacz. Nasz singlista, który występem w United Cup wraca do rywalizacji na najwyższym poziomie po siedmiu miesiącach przerwy, wygrał ze Stanem Wawrinką 6:3, 3:6, 6:3. To był dla niego tydzień, który daje duże nadzieje. Zawodnik Redeco Wrocław wcześniej pokonał bowiem Alexandra Zvereva (6:3, 6:4), Tallona Griekspoora (6:3, 7:6) i Taylora Fritza (7:6, 7:6), ulegając jedynie Aleksowi de Minaurowi (4:6, 6:4, 4:6).
Klasą dla siebie była podczas United Cup nasza para w grze mieszanej. Kapitan Mateusz Terczyński postawił w niej na dwukrotnego mistrza wielkoszlemowego w tej specjalności Zielińskiego oraz Kawę, która dziś koncentruje się na karierze singlowej, ale wcześniej wygrała w karierze 26 tytułów jako deblistka. To zestawienie przyniosło piorunujący efekt, bo zawodnik Tenisa Kozerki i zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała wygrali wszystkie pięć meczów – w tym ostatni, 6:4, 6:3, z Bencic oraz Jakubem Paulem.
Sukces Polaków jest zasługą drużyny, w składzie której byli także Katarzyna Piter (Tenis Kozerki) i Daniel Michalski (WKT Mera Warszawa).
Nasz zespół w pierwszej edycji United Cup grał w półfinale, a dwóch kolejnych docierał do finałów. Polacy w decydującym spotkaniu w 2024 roku ulegli Niemcom, a w poprzedniej edycji ekipie USA.
Teraz byliśmy najlepsi. Biało-czerwoni pokonali kolejno Niemców (3:0), Holendrów (3:0), Australijczyków (2:1), Amerykanów (2:1) i Szwajcarów (2:1). To oznacza nie tylko istotny udział w puli nagród (11 mln dolarów), ale także – dla Świątek i Hurkacza – punkty do rankingów singlowych.



