Karol Filar w swoim debiucie reprezentacyjnym pokonał Farisa Zakarię 6:2, 6:0 i dał Polsce pierwszy punkt w pojedynku z Egipcjanami.
Polak w zeszłym roku o tej porze był poza TOP 1000 w rankingu ATP, a dziś odniósł pierwsze zwycięstwo w narodowych barwach.
Ostatnie 12 miesięcy to czas, w którym Karol (BKT Advantage Bielsko-Biała) niejednokrotnie swoją postawą wysyłał sygnał, że w wieku 26/27 lat przeżywa najlepszy okres.
Kapitan Mariusz Fyrstenberg docenił to, dał mu szansę i się nie zawiódł. Zaledwie dwa stracone gemy w premierowym meczu z orzełkiem na piersi.
Maks Kaśnikowski wygrał z Michaelem Bassem Sobhy 6:1, 7:6 (7) i podwyższył prowadzenie naszej reprezentacji na 2:0 z Egiptem w meczu Pucharu Davisa o awans do Grupy Światowej I.
Znakomite otwarcie rywalizacji w Kairze!
Wierzymy, że Jan Zieliński i Karol Drzewiecki postawią w jutrzejszy poranek kropkę nad „i”.
Zwycięzcy rywalizacji w Kairze we wrześniu powalczą w Grupie Światowej I o prawo gry w kwalifikacjach do finału Davis Cup w 2027 roku.
Puchar Davisa. Polacy zaczynają walkę w Egipcie
Maks Kaśnikowski, Jan Zieliński, Karol Drzewiecki, Karol Filar i Filip Pieczonka będą reprezentować naszą drużynę w meczu Pucharu Davisa Polska – Egipt o awans do Grupy Światowej I.
Spotkanie odbędzie się 7-8 lutego w Kairze na kortach ziemnych Smash Sporting Club. Na ostatniej prostej w składzie doszło do zmiany, bo kontuzjowanego Daniela Michalskiego (242. ATP w singlu, WKT Mera Warszawa) zastąpił Filip Pieczonka (1066. ATP w singlu, AZS Poznań).
– Sezon się zaczął, a nas prześladują kontuzje. Wiadomo, że Hubert Hurkacz dopiero wrócił do gry po siedmiu miesiącach przerwy i w trosce o zdrowie musi ostrożnie gospodarować siłami. Kamil Majchrzak bardzo chciał zagrać, lecz już podczas Australian Open zmagał się z naderwanym mięśniem piersiowym, a podczas turnieju uraz się pogorszył. Swój występ w Pucharze Davisa potwierdził Michalski, ale zatrzymały go problemy z piętą i kolanem – wyjaśnia kapitan reprezentacji Polski Mariusz Fyrstenberg.
Skład na mecz z Egiptem tworzą więc Kaśnikowski (416. ATP w singlu, Tenis Kozerki), Zieliński (22. ATP w deblu, Tenis Kozerki), Drzewiecki (100. ATP w deblu, WKS Grunwald Poznań), Filar (624. ATP w singlu, BKT Advantage Bielsko-Biała) oraz Pieczonka.
– Cieszę się, że wracam do drużyny, bo przy okazji poprzedniego meczu zatrzymała mnie choroba. Rywale mają rankingi zbliżone do naszych, ale na to nie ma sensu patrzeć. Musimy podejść do tego spotkania jak do każdego innego. Gramy na wyjeździe, a korty ziemne w takim momencie sezonu to wyzwanie, ale dzięki tygodniowi przygotowań granie na „mączce” nie powinno być problemem – nie kryje Kaśnikowski, czyli najwyżej notowany polski singlista w składzie.
Niewykluczone, że przy okazji meczu w Kairze swoje pierwsze spotkanie w kadrze rozegra Filar. – Czuję lekki stres, ale dominuje ekscytacja. Powołanie to wyróżnienie i największa nagroda, jaką można dostać na poziomie krajowym – podkreśla zwycięzca ostatnich Narodowych Mistrzostw Polski.
Mecz w Kairze będzie jedenastym w reprezentacji Polski dla Zielińskiego, który niedawno awansował z Luke Johnsonem do półfinału turnieju gry podwójnej Australian Open. – Jestem w dobrym humorze. Porażka w Melbourne bolała, ale cały turniej uznaję za pozytywny. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się opuścić Australian Open jako zwycięzca. Teraz jestem już podekscytowany meczem Pucharu Davisa. Rywale na pewno zrobią wszystko, aby utrudnić nam sytuację – mówi nasz deblista.
– Występujemy na wyjeździe, co wymaga podwójnego skupienia. Gramy w dodatku na „mączce”, a trwa sezon halowy. Na pewno zagryziemy zęby i damy z siebie wszystko. Jesteśmy mocni siłą drużyny. Stawiamy na młodzież, idziemy do przodu – dodaje Drzewiecki.
Polacy w meczu play-off Grupy Światowej I grają po raz czwarty z rzędu. Dwie poprzednie próby kończyli awansem. Nasi tenisiści dwa lata temu pokonali Uzbekistan, ale później – już w Grupie Światowej I – przegrali z Koreą Południową. Rok później Polacy ograli Gruzinów, żeby później ulec Brytyjczykom. Teraz na naszej drodze po raz czwarty w dziejach Pucharu Davisa staje Egipt. To rywal, którego pokonaliśmy dwukrotnie (1966, 1998) i raz przegraliśmy (1973).
Nasza reprezentacja zajmuje 36. miejsce w rankingu Pucharu Davisa, Egipcjanie są na 42. pozycji. Początek sobotniej rywalizacji, którą otworzą dwa mecze gry pojedynczej, o 10.00 czasu polskiego. Gra podwójna oraz ewentualne dwa kolejne mecze singlowe w niedzielę od 9.00. Transmisję będzie można śledzić na Facebooku PZT.
Składy na mecz Egipt – Polska
Egipt: Fares Zakaria, Michael Bassem Sobhy, Karim Ibrahim, Karim Mabrouk
Polska: Maks Kaśnikowski, Karol Drzewiecki, Jan Zieliński, Karol Filar, Filip Pieczonka
Plan gier
Fares Zakaria – Karol Filar
Michael Bassem Sobhy – Maks Kaśnikowski
Michael Bassem Sobhy/Karim Ibrahim – Jan Zieliński/Karol Drzewiecki
Fares Zakaria – Maks Kaśnikowski
Michael Bassem Sobhy – Karol Filar
Ostatnie mecze Polaków w Pucharze Davisa
marzec 2022, play-off Grupy Światowej I: Portugalia – Polska 4:0 (Porto)
wrzesień 2022, Grupa Światowa II: Polska – Indonezja 5:0 (Inowrocław)
luty 2023, play-off Grupy Światowej I: Japonia – Polska 5:0 (Miki)
wrzesień 2024, Grupa Światowa II: Polska – Barbados 4:0 (Kozerki)
luty 2024, play-off Grupy Światowej I: Uzbekistan – Polska 0:4 (Taszkient)
wrzesień 2024, Grupa Światowa I: Polska – Korea Południowa 1:3 (Zielona Góra)
luty 2025, play-off Grupy Światowej I: Gruzja – Polska 0:4 (Tbilisi)
wrzesień 2025, Grupa Światowa I: Polska – Wielka Brytania 1:3 (Gdynia)



