REPREZENTACJATENIS

Tenis. Polacy przegrali z Hiszpanią w półfinale ATP Cup 2022

Tenis na świecie

Polscy tenisiści przegrali z drużyną Hiszpanii 1:2 w półfinale turnieju ATP Cup.

Losy awansu rozstrzygnęły się w pojedynkach singlowych, a punkt dla Polski zdobył debel PZT Team – Szymon Walków i Jan Zieliński.

Polacy, w swoim drugim starcie w ATP Cup (w 2020 r. nie wyszli z grupy), awansowali do półfinału, wygrywając wcześniej trzy mecze i zajmując pierwsze miejsce w grupie D. Ich piątkowi rywale również byli niepokonani, ale w grupie A.

W pierwszym pojedynku singlowym, z udziałem „drugich rakiet” obydwu zespołów, miał wystąpić Kamil Majchrzak, obecnie 117. w rankingu ATP Tour. Jednak polski tenisista musiał się wycofać z gry, ponieważ otrzymał w piątek pozytywny wynik tekstu na COVID-19 i teraz czeka go siedmiodniowa kwarantanna w Sydney.

25-letni zawodnik PZT Team fantastycznie rozpoczął sezon, bowiem ma za sobą trzy wygrane mecze bez straty seta. W każdym ze spotkań w ATP Cup otwierał rywalizację zapewniając drużynie pierwszy punkt. Obecnie jest na czele listy oczekujących na zwolnienie miejsca w głównej drabince wielkoszlemowego Australian Open, który rozpocznie się 17 stycznia w Melbourne.   

W tej sytuacji, zamiast Kamila, na kort wyszedł 96. deblista świata Jan Zieliński, który w singlu zajmuje 860. pozycję. Po drugiej stronie siatki stanął Pablo Carreno-Busta, aktualnie sklasyfikowany na 20. miejscu w grze pojedynczej.

Zieliński przegrał swój serwis w czwartym gemie, a chwilę później bardziej doświadczony Hiszpan podwyższył prowadzenie na 4:1 po udanym swoim gemie. Zawodnik PZT Team utrzymał podanie na 2:4, ale ponownie przegrał je w ósmym gemie i całą partię 2:6. Trwała ona blisko pół godziny.

W drugiej partii Carreno-Busta wywierał jeszcze większą presję i dzięki zdobyciu dwóch kolejnych „break pointów” odskoczył na 5:0. Wtedy Zieliński wygrał gema przy swoim podaniu, ale nie udało mu się już odwrócić losów trwającego 54 minuty pojedynku, choć obronił po drodze dwa meczbole.   

– To zawsze trudna i niewygodna sytuacja, kiedy dochodzi do takich nieoczekiwanych zmian tuż przed rozpoczęciem meczu. Ale to była konieczność, więc wyszedłem na kort i starałem się zagrać jak najlepiej. Wiadomo, że w ostatnich sezonach skupiam się na występach deblowych, a singla gram bardzo rzadko. Ale chyba pokazałem dzisiaj całkiem dobry tenis. Rywal zdecydowanie był z najwyższej półki, bardzo doświadczony i wymagający. W końcu nieprzypadkowo jest w Top 20 rankingu ATP – powiedział po meczu Zieliński.

Potem na korty wyszli liderzy obu zespołów, czyli dziewiąty na świecie Hubert Hurkacz oraz numer 19. w rankingu ATP – Roberto Bautista-Agut, obaj dotychczas niepokonani w Sydney.  33-letni Hiszpan poprawił bilans ich pojedynków na 3-0, bowiem wcześniej wygrał z Polakiem na twardych kortach w imprezie ATP Masters 1000 w Cincinnati w 2019 r. w dwóch setach, a także na jesieni 2020 r w halowym challengerze ATP W Kolonii – w trzech.

Nieoczekiwanie Hurkacz stracił swoje podanie już w trzecim gemie, co pozwoliło rywalowi zbudować prowadzenie 3:1 i 4:2. Jednak od tego momentu zdobył trzy gemy, a losy pierwszej partii rozstrzygnęły się w tie-breaku. Bautista-Agut zapewnił sobie zwycięstwo wykorzystując drugiego setbola, po prawie godzinnej walce, choć wcześniej przegrywał w nim 1-4 i 4-5.

Drugi set Hurkacz rozpoczął od przełamania serwisu rywala, a po raz drugi udało mu się to w siódmym gemie, dzięki czemu wyszedł na 5:2. Skuteczny wypad do siatki przy drugim setbolu na 6:2 pozwolił mu wyrównać stan meczu.

W decydującej partii nie doszło do przełamań, chociaż przy stanie 5:6 Polak musiał bronić trzy piłki meczowe. Znowu konieczny był tie-break, w którym Bautista-Agut nie wykorzystał dwóch kolejnych szans na zwycięstwo, a zakończył spotkanie po dwóch godzinach i 44 minutach, po szóstym meczbolu i wygrał tie-breaka 7-5.

– ATP Cup był super wydarzeniem dla całej naszej drużyny. Szkoda, że w półfinale się nam nie udało, choć było naprawdę blisko. Ale myślę, że wszyscy zdobyliśmy tutaj ważne doświadczenie i pokazaliśmy, że Polska reprezentacja w tenisie jest naprawdę mocna. Wierzę, że w kolejnych występach osiągniemy jeszcze więcej. Mam też nadzieję, że Kamil jak najszybciej wróci do treningów i pełnej dyspozycji, bo tutaj w każdym swoim meczu zagrał naprawdę fantastycznie – powiedział Hurkacz.

Na koniec rywalizacji Polaków z Hiszpanami doszło do meczu deblowego, w którym Walków i Zieliński wygrali po zaciętym super tie-breaku z bardziej doświadczonymi rywalami Pedro Martinezem i Albertem Ramosem-Vinolasem 4:6, 6:3, 10-6.

– To mój trzeci występ w tegorocznym ATP Cup i trzeci wygrany mecz w parze z Jankiem. Cieszę się, bo pokonaliśmy tu dwie naprawdę mocne pary, złożone ze świetnych deblistów, bardziej doświadczonych i utytułowanych od nas. Wierzę, że takie dobre otwarcie sezonu zaprocentuje w kolejnych naszych startach wspólnych, ale i też czasem – z konieczności – z innymi partnerami. Wciąż musimy budować jak najwyższy ranking, żebyśmy razem się kwalifikowali do wszystkich turniejów ATP i mogli też grać w Wielkim Szlemie.  Ale nasza forma i zgranie cieszą, bo nabieramy pewności gry z wyżej notowanymi przeciwnikami i doświadczenia, które powinny zaprocentować – uważa Walków, obecnie 114. w deblowym rankingu ATP.

Duet PZT Team wcześniej zdobywał w Sydney punkty na 3:0 w spotkaniach z Gruzją i Argentyną, a w tym ostatnim pokonali w środę bardzo mocną parę argentyńską Maximo Gonzalez i Andres Molteni. Zieliński zagrał też w pierwszym meczu z Grecją, razem Hurkaczem, ale ponieśli porażkę.

W drugiej połowie stycznia Janek zadebiutuje w Wielkim Szlemie, bowiem wystartuje w Australian Open z Kazachem Aleksandrem Bublikiem. W Melbourne będzie jedynym polskim reprezentantem w deblowej drabince mężczyzn, bowiem Hurkacz zamierza się skupić na singlu, a Łukasz Kubot przechodzi rehabilitację po operacji kolana i wróci na korty najwcześniej w drugiej połowie marca.

Nie udało się zakwalifikować do głównej drabinki Australian Open Walkowowi, który w ubiegłym sezonie dwa razy wystąpił w Wielkim Szlemie – z Hurkaczem – w Roland Garros i US Open, a w Nowym Jorku osiągnęli drugą rundę. 

Oprócz Hurkacza, Majchrzaka, Walkowa i Zielińskiego, w polskiej drużynie w ATP Cup znalazł się także Kacper Żuk, który w Sydney doznał na treningu urazu kostki. W planach ma start w eliminacjach do wielkoszlemowej imprezy w Melbourne, które rozegrane zostaną w przyszłym tygodniu.

Polski zespół w Sydney prowadził Marcin Matkowski, były siódmy deblista świata i finalista wielkoszlemowego US Open oraz ATP Finals (obydwa w 2011 roku) w parze z Mariuszem Fyrstenbergiem, kapitanem reprezentacji Polski w Pucharze Davisa.

Wynik meczu 1/2 finału ATP Cup:

Polska – Hiszpania 1:2.

gra pojedyncza

Jan Zieliński – Pablo Carreno-Busta 2:6, 1:6

Hubert Hurkacz – Roberto Bautista-Agut 6:7 (6-8), 6:2, 6:7 (5-7)

gra podwójna

Szymon Walków, Jan Zieliński – Pedro Martinez, Albert Ramos-Vinolas 4:6, 6:3, 10-6

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button