Reprezentacja Polski w piłce nożnej pokonała 1:0 Nową Zelandię w towarzyskim starciu.
Jedynego gola dla biało-czerwonych strzelił Piotr Zieliński. W czwartkowy wieczór w seniorskiej kadrze zadebiutowali Jan Ziółkowski i Arkadiusz Pyrka. Teraz przed Polakami niedzielne spotkanie o punkty z Litwą.
Zgodnie z publicznymi zapowiedziami selekcjoner Jan Urban postawił w czwartek na graczy, którzy w ostatnich meczach reprezentacji albo nie grali, albo pojawiali się na murawie jako rezerwowi. Wyjątek stanowili Przemysław Wiśniewski (wciąż dla kadry nowy, debiutujący w niej przed miesiącem), Piotr Zieliński (grający niewiele w Interze Mediolan) oraz Sebastian Szymański, który od 21 września balansuje na granicy podstawowej jedenastki Fenerbahce. Poza nimi w wyjściowym składzie na starcie z Nową Zelandią znaleźli się Tomasz Kędziora, debiutujący Jan Ziółkowski oraz po raz pierwszy za kadencji trenera Urbana: Bartłomiej Drągowski, Przemysław Frankowski, Jakub Piotrowski, Kacper Kozłowski, Michał Skóraś i Krzysztof Piątek.
9 października 2025, Chorzów
Polska – Nowa Zelandia 1:0 (0:0)
Bramka: Piotr Zieliński 49.
Polska: 22. Bartłomiej Drągowski (46, 12. Kamil Grabara) – 19. Przemysław Frankowski (46, 16. Paweł Wszołek), 3. Przemysław Wiśniewski (46, 14. Jakub Kiwior), 18. Jan Ziółkowski, 4. Tomasz Kędziora, 21. Michał Skóraś (73, 15. Arkadiusz Pyrka) – 20. Sebastian Szymański (46, 7. Karol Świderski), 6. Jakub Piotrowski, 10. Piotr Zieliński (63, 8. Bartosz Kapustka), 24. Kacper Kozłowski – 23. Krzysztof Piątek.
Nowa Zelandia: 12. Alex Paulsen – 2. Tim Payne (82, 21. Bill Tuiloma), 14. Finn Surman, 5. Michael Boxall, 3. Francis de Vries (82, 13. Lukas Kelly-Heald) – 20. Callum McCowatt (84, 9. Chris Wood), 23. Ryan Thomas (82, 16. Owen Parker-Price), 8. Marko Stamenic, 10. Sarpreet Singh, 7. Matt Garbett (72, 19. Ben Old) – 18. Ben Waine (72, 17. Andre de Jong).
Żółte kartki: Piątek – Boxall, Stamenic, Garbett.
Sędziował: Erik Lambrechts (Belgia).
Selekcjoner Jan Urban o meczu
Reprezentacja Polski wygrała 1:0 z Nową Zelandią, ale przypłaciła to kontuzją Przemysława Frankowskiego. Podczas pomeczowej konferencji selekcjoner Jan Urban odniósł się do sytuacji zdrowotnej kadrowiczów, a także ocenił postawę drużyny i poszczególnych zawodników.
– Nie lubię mówić konkretnie o danym zawodniku, ale na pewno jedni zaprezentowali się lepiej, inni trochę gorzej. Patrzyłem na spotkanie pod względem płynności gry. Mimo że było sporo strzałów z obu stron, to gra była szarpana. Wiedziałem, że przy tylu zmianach może tak być, tym bardziej, kiedy oba zespoły w czasie meczu przeprowadzają kolejne roszady. Niezrozumienia jest wtedy zbyt wiele. Był dobry początek drugiej połowy, podobała mi się postawa Michała Skórasia, który potwierdził dyspozycję z klubu.
– Debiutanci zaprezentowali się dobrze. To wielkie przeżycie dla zawodnika, każdy o tym marzy. Janek i Arek są młodymi zawodnikami, którzy również chcą mieć przygodę w reprezentacji Polski. Jestem z nich zadowolony, na pewno ten dzień pozostanie na długo w ich pamięci, mimo że to spotkanie nie miało wielkiej wagi. Ważne, że zaczęli od zwycięstwa. Czy Janek może namieszać w składzie na mecz z Litwą? Ja mam chyba surowszą opinię od dziennikarzy – nie mówię tu wyłącznie o nim, ale ogólnie. Wymagam więcej do stwierdzenia, że ktoś wskoczył na poziom reprezentacyjny. Moim zdaniem w ostatnim czasie za łatwo można się dostać do kadry.
– Kacper Kozłowski miał dobre momenty, ale widziałem też defekty i o nich też nie zapominam. Dla niego to też było duże przeżycie, bo wrócił do kadry po dłuższej przerwie. To, czy będziemy go powoływać, zależy od wielu czynników, w tym od postawy jego i jego konkurentów. Cały czas analizujemy, kto w jakiej jest dyspozycji. Wiele rzeczy składa się na powołanie, nie oceniamy piłkarzy wyłącznie na podstawie meczów w reprezentacji.
– Jestem zadowolony z Przemka Wiśniewskiego i Pawła Wszołka. Paweł ożywił swoimi akcjami to spotkanie i naszą grę. Zresztą podobnie zrobił to Karol Świderski. Przemkowi zdarzały się błędy przy wyprowadzeniu piłki, ale w defensywie nie miał większych problemów.
– Nie do końca zgadzam się, że Sebastian Szymański pokazuje mało atutów. To zawodnik bardzo dobrze wyszkolony technicznie, który w każdej chwili może zaskoczyć czymś ekstra. Lubię takich piłkarzy. Dzisiaj trudniej o oceny, bo mecz się nie układał. W podświadomości zawodnicy myślą w takich spotkaniach, żeby nie złapać kontuzji.
– Już wiem, że Przemysław Frankowski nie będzie dostępny w niedzielę. W przypadku innych dwóch zawodników są niewiadome, czy mają stłuczenia, czy to coś poważniejszego.
– W kontekście bramkarzy nie wyjaśniło mi się zbyt wiele. Nie mieli zbyt dużo pracy. Były fragmenty, kiedy obaj mogli lepiej rozpoczynać grę, ale na tej murawie mogło być o to trudniej. W ostatnim czasie cały czas padało, murawa była miękka. Z tego powodu przenieśliśmy oficjalny trening.
Eliminacje MŚ 2026. Tabela grupy Polski
1. Holandia 5 13 pkt 18-3
2. Polska 5 10 pkt 8-4
3. Finlandia 6 10 pkt 8-9
4. Litwa 6 3 pkt 6-9
5. Malta 6 2 pkt 1-16
(PZPN, Szymon Długosz)
