Australijska sensacja – Brady Kurtz obiecał – „cieszyć się doświadczeniem, bez względu na wynik”, przygotowując trzymający w napięciu finał wyścigu Speedway GP World Championship.
Kurtz został zaledwie drugim zawodnikiem w historii Speedway GP, który wygrał cztery rundy SGP z rzędu, wygrywając w sobotę FIM Speedway GP Polski – Wrocław, wyprzedzając rywala do tytułu Bartosza Zmarzlika z Polski na drugim miejscu, Brytyjczyka Dana Bewleya na trzecim miejscu i Australijczyka Jacka Holdera na czwartym.
Po zajęciu trzeciego miejsca w popołudniowym sprincie, wygranym przez Bewleya, Zmarzlik utrzymał trzypunktową przewagę, którą miał przed sobotnim wyścigiem na wyprzedanym Stadionie Olimpijskim.
Pierwsze lub drugie miejsce w zamykającym serię wyścigu FIM Speedway GP Danii – Vojens, który odbędzie się 13 września, zagwarantuje Zmarzlikowi szósty złoty medal co stanowi rekord równy wynikowi nowozelandzkiej legendy Ivana Maugera i szwedzkiego mistrza Tony’ego Rickardssona. Zmarzlik ma również nadzieję zostać pierwszym zawodnikiem w historii tego sportu, który zdobędzie cztery tytuły mistrza świata w ciągu tylu lat.
W międzyczasie Kurtz udaje się do Vojens z nadzieją, że zostanie pierwszym zawodnikiem od czasu uruchomienia Speedway GP w 1995 roku, który zdobędzie tytuł mistrza świata w swojej debiutanckiej serii.
Zwycięstwo na rodzimym torze we Wrocławiu, w połączeniu z wygranymi w Gorzowie (21 czerwca), Malilli (5 lipca) i Rydze (2 sierpnia), sprawiło, że został zaledwie drugim zawodnikiem Speedway GP, który wygrał cztery rundy z rzędu – wyrównując tym samym wynik zdobyty przez Rickardssona w drodze do szóstego tytułu mistrza świata w 2005 roku.
Zdobywszy już srebrny medal Speedway GP, Kurtz jest zdeterminowany, by cieszyć się pojedynkiem o tytuł mistrza świata ze Zmarzlikiem podczas Weekendu Mistrzów Vojensa 13 września.
Powiedział: „Niewielu ma szansę walczyć z Bartkiem o tytuł mistrza świata w finałowej rundzie cyklu GP, więc poświęcę chwilę na przemyślenie tego i mam nadzieję, że będę się tym cieszył, niezależnie od wyniku.
Naprawdę nie wiem, co powiedzieć po czterech wygranych z rzędu. Wiem tylko, że jedyną szansą na wygraną było ciągłe wygrywanie rund. Wygrałem kolejną rundę i teraz została mi jeszcze jedna. Przed sezonem chciałem się po prostu cieszyć. Nie chciałem nic mówić o swoich celach ani o tym, co chcę robić. To był piekielny sezon, a mój zespół był niesamowity. Byli absolutnie perfekcyjni od początku do końca.”
Pomimo rywalizacji w ojczyźnie Zmarzlika, Kurtz został ciepło przyjęty przez miejscowych kibiców, ponieważ w tym roku był gwiazdą Sparty Wrocław w Ekstralidze. Przyznaje, że zwycięstwo w SGP na Stadionie Olimpijskim było wyjątkowe.
„To było miłe uczucie” – powiedział Kurtz. „Gorzów był wyjątkowy, to było moje pierwsze zwycięstwo, ale to zdecydowanie było fajne. To było niesamowite, jak wielkie wsparcie miałem na trybunach podczas GP Polski. To było miłe zwycięstwo. Po prostu kocham ten stadion i kocham to miasto. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom, którzy tu byli”.
Kurtz ostatni raz pojawił się na Vojens Speedway Center, debiutując w 2013 roku w wieku 16 lat w duńskim klubie Holsted.
Wicemistrz Zmarzlik osiągnął fantastyczny wynik 15 punktów w biegach eliminacyjnych i był zadowolony z utrzymania trzypunktowej przewagi w epickim finale, w którym zmierzył się z Kurtzem i Bewleyem.
Powiedział: „Myślę, że to był udany dzień dla wszystkich. Zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze, z wieloma udanymi wyścigami. Cieszę się, bo po raz pierwszy zdobyłem 15 punktów w biegach eliminacyjnych. W finale byłem drugi – gratulacje dla Brady’ego, Dana i Jacka. To była zacięta walka.”
„Byłem bardzo blisko, ale jestem drugi i jestem bardzo szczęśliwy, bo trochę się denerwowałem przed zawodami. Nie miałem najlepszych wyników w ostatnich dwóch czy trzech wyścigach Grand Prix. Ale czułem się naprawdę szybki. Wszystko poszło dobrze.”
„Kiedy jedziesz na tor, żeby rywalizować z lokalnymi zawodnikami, takimi jak Brady i Dan, nie jest łatwo. Brady był tu królem przez cały rok. Wygrał również dzisiaj i wykonał niesamowitą pracę.”
„Może popełniłem drobny błąd przy wyborze bramek, ale nigdy nie wiadomo przed finałem. Finał zawsze jest 50/50, jeśli chodzi o bramki, które będą najlepsze. Jestem naprawdę zadowolony z drugiego miejsca. Z pewnością zająłbym to miejsce przed mityngiem”.
GP Polski we Wrocławiu – wyniki
1. Brady Kurtz (Australia) – 20 (3, 3, 2, 3, 2, 3)
2. Bartosz Zmarzlik – 18+2* (3, 3, 3, 3, 3, 2)
3. Daniel Bewley (Wielka Brytania) – 16+4 (0, 2, 1, 3, 2, 3, 1)
4. Jack Holder (Australia) – 14 (1, 2, 2, 2, 0, 3, 0)
5. Jason Doyle (Australia) – 12 (3, 3, 0, 2, 2, 2)
6. Andrzej Lebiediew (Łotwa) – 11 (2, 2, 1, 0, 2, 2)
7. Mikkel Michelsen (Dania) – 10 (3, 2, 2, 2, 1, 1)
8. Anders Thomsen (Dania) – 9 (2, 1, 3, 2, 1, 1)
9. Max Fricke (Australia) – 8+1 (1, 1, 3, 3, 3, w)
10. Maciej Janowski – 7 (2, 3, 0, 0, 1, 0)
11. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 6 (1, 0, 0, 1, 3)
12. Jan Kvech (Czechy) – 5 (2, w, 1, 1, 1)
13. Kai Huckenbeck (Niemcy) – 4 (0, 0, 0, 1, 3)
14. Martin Vaculik (Słowacja) – 3 (0, 0, 3, 1, 0)
15. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 2+3 (0, 1, 2, w, 0)
16. Dominik Kubera – 1 (1, 1, 1, 0, 0)
Marcel Kowolik (rezerwowy) – 0
Nikodem Mikołajczyk (rezerwowy) – 0
Speedway GP na żużlu 2025 – klasyfikacja generalna
- Bartosz Zmarzlik – 165 pkt
- Brady Kurtz – 162 pkt
- Dan Bewley – 128 pkt
- Fredrik Lindgren – 123 pkt
- Jack Holder – 112 pkt
- Andzejs Lebedevs – 86 pkt
- Max Fricke – 75 pkt
- Robert Lambert – 72 pkt
- Anders Thomsen – 63 pkt
- Mikkel Michelsen – 62 pkt
- Dominik Kubera – 59 pkt
- Jason Doyle – 57 pkt
- Jan Kvech – 57 pkt
- Martin Vaculik – 44 pkt
- Kai Huckenbeck – 37 pkt
- Leon Madsen – 16 pkt
- Patryk Dudek – 16 pkt
- Maciej Janowski – 8 pkt
- Charles Wright – 7 pkt
- Jevgenijs Kostigovs – 5 pkt
- Kim Nilsson – 4 pkt
- Oskar Paluch – 2 pkt
- Erik Riss – 2 pkt
- Bartłomiej Kowalski – 1 pkt
- Daniel Klima – 1 pkt
