MOTOSPORT

Rajd Dakar 2026 – z Janbu do Al-Ula. Goczałowie z przebitymi oponami, wywrotka Dąbrowskiego

Arabia Saudyjska

Solidny poniedziałek E. Rally Team na Rajdzie Dakar.

Polski zespół znów wskoczył do TOP 10 klasyfikacji generalnej.

  • Załogi E. Rally Team zameldowały się na mecie 2. etapu Rajdu Dakar
  • Michał Goczał był najszybszym z Polaków – wspólnie z Diego Ortegą zajęli 9. miejsce
  • Pierwsza część etapu oznaczała kamienistą loterię z mnóstwem przebitych opon

Zawodnicy startujący w Rajdzie Dakar 2026 mają za sobą drugi etap rywalizacji. Załogi wyruszyły z Janbu do Al-Ula – na trasie czekał na nich odcinek specjalny o długości 400 kilometrów. Zgodnie z tym, co zapowiadał organizator, w pierwszej połowie próby na zawodników czekały ogromne kamienie. Kolejne załogi masowo przebijały tam opony, tracąc mnóstwo czasu. Choć załogi E. Rally Team również nie ustrzegły się tam pechowych „kapci”, przetrwały tę sekcję i w komplecie zameldowały się na mecie tego niezwykle wymagającego etapu.

Przedstawiciele polskiego, rodzinnego, prywatnego zespołu znów osiągnęli bardzo dobre wyniki, mieszając się w walkę z zespołami fabrycznymi. Michał Goczał i Diego Ortega zameldowali się na 9. miejscu – zaledwie 11 sekund za wielokrotnym zwycięzcą Rajdu Dakar, Nasserem Al-Attiyah. Wysoką 11. pozycję zajęli Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Ich strata do zwycięzców również była niewielka. Marek Goczał i Maciej Marton, którzy zajęli sensacyjne 4. miejsce na 1. etapie, dziś stracili nieco więcej czasu. Wynikało to z dwóch przebitych opon oraz uszkodzonego amortyzatora.

Po wczorajszych przygodach dzisiaj starałem się jechać trochę wolniej i bardziej uważnie. Myślę, że to była bardzo dobra decyzja, bo w sekcji z ogromnymi kamieniami przebiliśmy tylko jedną oponę. Uważam, że to sukces, bo widzieliśmy, ile załóg tam zostało. Po pit-stopie było mnóstwo wyprzedzania i mogliśmy się trochę pościgać z innymi. Za nami dwa trudne dakarowe etapy. Jutro będziemy mieli dobrą pozycję startową, więc postaramy się pojechać dobrym, równym tempem – stwierdził na mecie Eryk Goczał.

To był długi i wymagający etap. Pierwsze 150 kilometrów przejechaliśmy bardzo zachowawczo. Wiedzieliśmy, że jest tam trudna partia z ostrymi kamieniami i łatwo można przebić oponę. Nawet pomimo tego, że bardzo tam uważaliśmy i tak złapaliśmy „kapcia”. W drugiej części etapu tempo było lepsze, ale przeszkadzała nam jazda w kurzu. Koniec końców uważam, że to był kolejny dobry etap w naszym wykonaniu – podkreślił Szymon Gospodarczyk, pilot Eryka.

Już około 16 kilometra przebiliśmy pierwszą oponę. Jechałem później nieco zachowawczo, aż przy dużej prędkości minął nas Mattias Ekstrom. Byłem przekonany, że jeśli on pozwala sobie na takie tempo, ryzyko kapci jest już o wiele mniejsze. Przycisnęliśmy i… od razu przebiliśmy drugą oponę. Do pit-stopu wciąż mieliśmy jeszcze ponad 100 kilometrów, więc musieliśmy jechać bardzo uważnie. Jakby tego było mało, chwilę po pit-stopie wylał się nam amortyzator. Najważniejsze jest dla nas to, że przetrwaliśmy ten etap i jutro wracamy do walki – mówił na mecie Marek Goczał.

We wtorek odbędzie się etap 3. Tym razem na zawodników czeka odcinek specjalny o długości 422 kilometrów. Oznacza to, że to najdłuższa próba pierwszego tygodnia rajdu. Zawodnicy pokonają pętlę wokół Al-Ula. Organizator ostrzega przede wszystkim przed skomplikowaną nawigacją.

Rajd Dakar 2026. Kamena Rally Team (fot. org.)

KAMENA RALLY TEAM Z KOLEJNYM ZWYCIĘSTWEM ETAPOWYM NA DAKAR CLASSIC 2026

DAF BULL 3300 #902 pnie się w górę klasyfikacji generalnej.

Po drugim etapie Rajdu Dakar Classic 2026 zespół Kamena Rally Team po raz kolejny potwierdził swoją świetną formę. Załoga jadąca historycznym DAF-em BULL 3300 z numerem startowym 902 odniosła drugie z rzędu zwycięstwo w klasyfikacji ciężarówek, a w klasyfikacji generalnej awansowała z 18. na 13. pozycję.

Drugi etap Dakar Classic był jednym z bardziej wymagających odcinków tegorocznej edycji. Zawodnicy musieli zmierzyć się z długą, ponad 500-kilometrową trasą, obejmującą kilka prób – od jazdy na regularność, przez wymagające próby nawigacyjne, aż po widowiskowe i technicznie trudne odcinki wydmowe. Kamieniste fragmenty przeplatały się z piaskiem co wymagało od załóg pełnej koncentracji i perfekcyjnego zarządzania tempem.

– „Dzisiejszy odcinek był naprawdę przyjemny. Bez większych przygód, a to na Dakarze zawsze dobra wiadomość. Poza drobną usterką węża do pompowania kół, którą szybko opanowaliśmy, wszystko działało bez zarzutu. Trasa była piękna i bardzo różnorodna – kamienie, szybkie odcinki i zupełnie nowa dla nas kategoria wyzwań, czyli wydmy. Nasz DAF poradził sobie znakomicie. To była po prostu bajeczna jazda” – podsumował Tomasz, kierowca zespołu.

– „To był bardzo długi i momentami szybki dzień. Ponad pięćset kilometrów w siodle, ale bez poważniejszych awarii. Samochód spisywał się świetnie, wszystko funkcjonowało tak jak powinno. Oby tak dalej i oby wytrzymało do końca rajdu” – dodał Adam.

Z kolei Darek zwrócił uwagę na sportowy aspekt etapu i konsekwencję zespołu:

– „Mieliśmy dziś trzy różne próby: regularność, nawigację i tę najbardziej efektowną – wydmową. Wszystkie przebiegły bardzo dobrze, a największą satysfakcję dała nam właśnie ta ostatnia. Kluczowe było ograniczanie błędów i dbanie o perfekcyjny czas. Kolejne zwycięstwo etapowe to dla nas ogromna radość i bardzo cenne punkty, dzięki którym systematycznie pniemy się w górę klasyfikacji generalnej.”

Kamena Rally Team pokazuje, że doświadczenie, precyzja i niezawodność historycznego DAF-a BULL 3300 są skuteczną receptą na sukces w wymagającym Dakar Classic 2026.

Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński (Toyota HDJ 80) zajmują 11. miejsce.

Już jutro załogę czeka trzeci etap: AlUla – AlUla. Trasa liczy 422 km, z czego 314 km stanowić będą odcinki rywalizacji. Zespół zapowiada dalszą walkę o kolejne punkty i utrzymanie wysokiego tempa w klasyfikacji generalnej.

Nasser Al-Attiah prowadzi, Konrad Dąbrowski przewrócił się

Prowadzenie w klasyfikacji generalnej objął ósmy w poniedziałek Katarczyk Nasser Al-Attiah.

Motocyklista Konrad Dąbrowski przewrócił się na początku etapu. Dzień zakończył na 22. miejscu. W klasyfikacji Rally dwa spadł na szóste miejsce, a w generalnej z 13. na 18.

Polska ciężarówka Iveco (Dariusz Łysek, Jacek Czachor i Dariusz Rodewald) zajmuje 13. miejsce. W kategorii lekkich pojazdów SSV Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz (Can-Am Maverick) są na 17. pozycji.

Samochody Ultimate:

1. Seth Quintero, Andrew Short (USA) Toyota – 3:57.16
2. Hank Lategan, Brett Cummings (RPA) Toyota – strata 1.42
3. Yazeed Al Rajhi, Timo Gottschalk (Arabia Saudyjska, Niemcy) Toyota –1.56
……
9. Michał Goczał, Diego Ortega (Polska, Hiszpania) Toyota – 6.42
11. Eryk Goczał, Szymon Gospodarczyk (Polska) Toyota – 7.37
26. Marek Goczał, Maciej Marton (Polska) Toyota – 24.27
58. Aliyyah Koloc, Marcin Pasek (Seszele, Polska) Buggyra – 1:26.08

Klasyfikacja generalna:

1. Nasser Al-Attiah, Fabian Lurquin (Katar, Belgia) Dacia – 7:12.16
2. Seth Quintero, Andrew Short (USA) Toyota – 0.07
3. Guillaume de Mevius, Mathieu Baumel (Belgia, USA) Mini – 1.09
……
18. Michał Goczał, Diego Ortega (Polska, Hiszpania) Toyota – 12.09
19. Eryk Goczał, Szymon Gospodarczyk (Polska) Toyota – 13.56
21. Marek Goczał, Maciej Marton (Polska) Toyota – 18.54
63. Aliyyah Koloc, Marcin Pasek (Seszele, Polska) Buggyra – 38:41.08

Motocykle:

1. Daniel Sanders (Australia) KTM – 4:13.37
2. Edgar Canet (Hiszpania) KTM – 1.35
3. Ricky Brabec (USA) Honda – 1.46
……
22. Konrad Dąbrowski (Polska) KTM – 8.14
57. Bartłomiej Tabin (Polska) Kove – 1:25.23
93. Filip Grot (Polska) KTM – 2:16.12
94. Robert Przybyłowski (Polska) Honda – 2:28.07

Klasyfikacja generalna:

1. Daniel Sanders (Australia) KTM – 7:42.24
2. Edgar Canet (Hiszpania) KTM – 0.30
3. Ricky Brabec (USA) Honda – 2.18
……
18. Konrad Dąbrowski (Polska) KTM – 40.41
78. Filip Grot (Polska) KTM – 3:56.58
93. Robert Przybyłowski (Polska) Honda – 4:51.03
106. Bartłomiej Tabin (Polska) Kove – 30:41.20

Motocykle, klasa Rally 2:

1. Martim Ventura (Portugalia) Honda – 4:17.30
2. Michael Docherty (RPA) KTM – 1.55
3. Preston Campbell (USA) Honda – 12.21
…….
9. Konrad Dąbrowski (Polska) KTM – 24.21

Klasyfikacja generalna:

1. Michael Docherty (RPA) KTM – 7:56.24
2. Martim Ventura (Portugalia) Honda – 0.19
3. Tobias Ebster (Austria) Hero – 17.40
……..
6. Konrad Dąbrowski (Polska) KTM – 26.41

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button