Choć miłośnicy rajdów przyzwyczaili się już do ich spektakularnych osiągnięć, dzisiejsze wyróżnia się jako najlepsze w ich karierze w Dakarze.
Eryk Goczał i pilot Szymon Gospodarczyk (Toyota) byli najszybsi w klasie Ultimate na trasie dziewiątego etapu. Jest to pierwsze zwycięstwo 21-letniego Polaka w kategorii samochodów. Drugi ze stratą 7.45 był Michał.
Eryk Goczał zaimponował podczas swojego debiutu w 2023 roku, wygrywając cztery odcinki specjalne i kategorię SSV w wieku zaledwie 18 lat. W tym roku zapewnił sobie pierwsze zwycięstwo etapowe w debiucie w klasie Ultimate. Młody Polak nigdy nie traci czasu na przewidywania dotyczące losów swojej rodziny w klasyfikacji generalnej Dakaru. Dziś nie towarzyszył mu ojciec, ale jego wujek Michał uzyskał drugi najszybszy czas na odcinku specjalnym.

Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk wygrywają 9. etap Rajdu Dakar 2026!
Dublet En. Rally Team w klasyfikacji generalnej.
- Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk wygrali 9. etap Rajdu Dakar w klasyfikacji generalnej
- Michał Goczał i Diego Ortega zajęli 2. miejsce, co oznacza dublet En. Rally Team
- Wtorkowy etap stanowił pierwszą część maratonu
Dziewiąty etap Rajdu Dakar 2026 oznaczał dla zawodników pierwszą część maratonu. Do pokonania mieli 122 kilometry dojazdówki oraz 410 kilometrów odcinka specjalnego z Wadi Ad Dawasir na prowizoryczny maratoński biwak na pustyni. Absolutnie niesamowitym tempem od samego startu jechali Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Sportowa złość po wczorajszych problemach niosła ich jak na skrzydłach po wydmach i kamieniach. Załoga En. Rally Team wygrała etap w klasyfikacji generalnej, udowadniając wszystkim swój ogromny potencjał i niesamowitą prędkość.

A to jeszcze nie koniec dobrych informacji dla polskich kibiców. Drugie miejsce na etapie zajęli Michał Goczał i Diego Ortega – kolejna załoga polskiego, rodzinnego zespołu En. Rally Team. Dublet w klasyfikacji generalnej, wśród najlepszych zawodników i największych zespołów fabrycznych na świecie, to niesamowity sukces Polaków. Dziś cały rajdowy świat będzie powtarzał te nazwiska. En. Rally Team kolejny raz udowodniła, że niemożliwe nie istnieje i ciężką pracą, w pogoni za marzeniami, można osiągać rzeczy, o których inni nawet by nie pomyśleli.

Warto zaznaczyć, że Eryk jest dopiero drugim Polakiem w historii, który wygrał etap Rajdu Dakar
w klasyfikacji generalnej. Wcześniej, 14 lat temu, dokonał tego Krzysztof Hołowczyc. Nigdy dotąd dwóch polskich kierowców nie zajęło dwóch pierwszych miejsc. Ten dzień to historyczny moment dla polskiego motorsportu.
Jutro zawodnicy zmierzą się z 10. etapem Rajdu Dakar 2026. Będzie to druga część maratonu, która poprowadzi z biwaku na pustyni do Biszy. Załogi pokonają 47 kilometrów dojazdówki oraz 420 kilometrów odcinka specjalnego.

Więcej
Klasyfikacja generalna uległa całkowitej zmianie po ukończeniu 9. etapu, a powstałe różnice nie były znaczące. Nani Roma powrócił na prowadzenie, którego nie utrzymał od triumfu w 2014 roku. Jednak w głowach trzech najbardziej doświadczonych kierowców w grupie elitarnej narasta nerwowa walka. Trzech byłych zwycięzców stanęło na podium, a Katalończyk szykuje się do starcia z kolegą z zespołu z Madrytu, Carlosem Sainzem, który traci do niego 57 sekund, w „klasyku”.
Z zaledwie czterema etapami do końca, nie jest wykluczone, że Nasser Al Attiyah, który spadł z pozycji lidera, ale traci do nowego lidera zaledwie 1 minutę i 10 sekund, powróci jutro na trasę Dacią Sandrider.
Hierarchia wyścigu pozostaje równie otwarta jak zawsze tuż przed finałem rajdu. Choć nie są całkowicie poza grą, dwóch przegranych dnia można wyraźnie wskazać. Henk Lategan zawdzięcza swoje utrzymanie w pierwszej czwórce (zajmując 4. miejsce, 2013 cm za nim) pit stopowi, który zorganizowano po 183 km, gdzie udało mu się naprawić wspomaganie kierownicy. Jednak ten 14-minutowy postój kosztował go miejsce na tymczasowym podium. Upadek okazał się jeszcze bardziej dotkliwy dla Mattiasa Ekstroma, który pozostawił Wadi na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej, ale dziś będzie spał w swoim namiocie na 5. miejscu, 11’19” za nowym liderem na skutek poważnego błędu nawigacyjnego.
We wtorek zawodnicy ścigali się z Wadi ad-Dawasir do zaimprowizowanego na pustyni biwaku. To druga edycja dwudniowego odcinka maratońskiego podczas tego rajdu. Uczestnicy nie mogą korzystać z pomocy serwisowej i nocują w namiotach.
MOTOCYKLE | SCHAREINA
Zawodnicy nie podchodzą do etapów maratońskich w schroniskach tak jak inni, a ten, który wyruszył dziś rano z Wadi ad Dawasir, wiązał się z trudnościami nawigacyjnymi, które szybko zmieniły oblicze odcinka specjalnego dla głównych bohaterów w ciągu ostatnich dni. Cudowna przygoda Benavidesa być może się nie skończyła, ale jego utrzymanie się na szczycie klasyfikacji generalnej zostało co najmniej przerwane. Największy cios zadał dziś Tosha Schareina, który na początku odcinka specjalnego najsprytniej wybrał odpowiedni kanion w miejscu, w którym jego rywale wybrali złą opcję, a zwłaszcza był najszybszy na samym końcu etapu, który ukończył z najlepszym czasem: 6’24’’ szybciej niż Daniel Sanders i 6’22’’ przed swoim kolegą z zespołu Hondy, Rickym Brabecem.
Hiszpański motocyklista, który wciąż zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej, ale jego strata do lidera zmniejszyła się do 15 minut, może nadal narzekać na dziesięciominutową karę, którą otrzymał na pierwszym etapie maratońskim. Bez niej musiałby stoczyć pojedynek z Danielem Sandersem, na który wszyscy liczyli. Obrońca tytułu jest głównym beneficjentem tego dnia, ponieważ zamieszanie z kolegą z drużyny, Luciano Benavidesem, sprawiło, że traci nieco mniej czasu.
Samochody pokonały 532 km, (410 to odcinek specjalny), a motocykle – 541 km (418).
Kamena Rally Team z mocnym wynikiem na Stage 9 Dakar Classic
Stage 9 Dakar Classic 2026, prowadzący z Wadi Ad Dawasir do Bisha, przyniósł zespołowi Kamena Rally Team bardzo solidny wynik. Załoga startująca DAF-em BULL 3300 ukończyła dzisiejszy etap na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej, jednocześnie zwyciężając w klasie ciężarówek. W klasyfikacji generalnej całego rajdu zespół zajmuje obecnie 11. miejsce.
Dzisiejszy odcinek był wyjątkowo różnorodny i wymagający – na zawodników czekały wszystkie typy prób: od nawigacyjnych, przez jazdę na regularność, aż po zmagania na dużych wydmach. Jak podkreśla Darek Baśkiewicz, pilot zespołu, był to jeden z tych dni, kiedy wszystko zagrało zgodnie z planem:
– Bardzo fajny dzień. Dziś mieliśmy wszystkie próby – nawigacyjne, na regularność oraz jazdę po naprawdę dużych wydmach. Poszło nam świetnie, zajęliśmy 4. miejsce w generalce etapu oraz pierwsze w ciężarówkach, co bardzo nas cieszy. Przed nami ostatnie cztery dni rajdu.
Załoga postawiła dziś na spokojną, kontrolowaną jazdę i konsekwentną realizację założeń taktycznych. Tomek Białkowski, kierowca DAF-a, zwraca uwagę na bezproblemowy przebieg etapu i skuteczność zespołu w trudnym terenie:
– Dzisiejszy stage upłynął nam bardzo spokojnie, bez żadnych większych wydarzeń. Złapaliśmy tylko jedną przebitą oponę, ale dzięki systemowi pompowania kół mogliśmy kontynuować jazdę bez zmiany koła. Odważyliśmy się na próbę na wydmach i ukończyliśmy ją bez problemów. Nie zakopaliśmy się – tylko jedna górka sprawiła nam chwilowy problem, ale poradziliśmy sobie za czwartym podejściem. Dzień uznaję za bardzo fajny. Czwarte miejsce w generalce etapu i pierwsze w ciężarówkach – wróciliśmy na nasze tory.
Po dziewięciu etapach Dakar Classic 2026 Kamena Rally Team pozostaje jednym z najmocniejszych zespołów w klasie ciężarówek, konsekwentnie łącząc tempo z rozsądną strategią, której celem jest bezpieczne dowiezienie historycznego pojazdu do mety rajdu.
Przed zespołem kolejny dzień rywalizacji.
Już jutro Stage 10: Bisha – Bisha, liczący 361 km, w tym 312 km odcinków specjalnych, będzie kolejnym testem koncentracji i precyzji w końcowej fazie Dakar Classic 2026.



