POLITYKA

Przydacz z PiS do szefa MSZ: Apeluję do ministra Sikorskiego o opamiętanie

Wojenka u Nawrockiego

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz z PiS ocenił, że w sytuacji, w jakiej znalazła się Polska, Radosław Sikorski, minister polskiego rządu atakuje nie Federację Rosyjską, nie Władimira Putina, tylko polskiego prezydenta.

– To jest sytuacja absolutnie nie do zaakceptowania. Apeluję do ministra Sikorskiego o opamiętanie – mówił Marcin Przydacz.

Szef BPM odniósł się do sejmowych wypowiedzi szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

– Żyjemy w bardzo niespokojnych i niestabilnych czasach – mówił minister. Przypomniał o wrześniowym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony z kierunku rosyjskiego, wysłane – jak wskazywał – „celowo przez Rosję po to, aby zdestabilizować i przetestować rzeczywistość polską, europejską i natowską”.

Zauważył, że obecnie dowiadujemy się o akcjach sabotażu prowadzonych przez agenturę rosyjską. – Jaki jest cel tych działań? Jest nim oczywiście przetestowanie naszej reakcji, naszych zdolności do obrony, naszej odporności, zarówno w sensie politycznym, jak i społecznym, ale celem tego działania jest także próba skłócenia wewnętrznie Polaków, napuszczenia jednych na drugich – ocenił minister.

ZOBACZ WIĘCEJ: Radosław Sikorski w Sejmie. „Panie Prezydencie, jest Pan reprezentantem Polski w stosunkach z zagranicą. Re-pre-zen-tan-tem!”

– I gdy dzisiaj Władimir Putin oglądał wystąpienie ministra spraw zagranicznych RP w Sejmie, myślę, że pojawił się na jego twarzy uśmiech, że pojawiają się oklaski, bo właśnie o to chodziło Putinowi i Federacji Rosyjskiej, aby napuszczać Polaków jednych na drugich; w sytuacji, w której jesteśmy w zagrożeniu, zamiast zajmować się ujęciem sprawców, zamiast zajmować się zabezpieczaniem polskiej infrastruktury krytycznej, minister polskiego rządu atakuje kogo? Nie Federację Rosyjską, nie Władimira Putina, tylko atakuje polskiego Prezydenta. Prezydenta, który został wybrany nie tak dawno głosami Rodaków – powiedział.

– Panie ministrze, proszę się opamiętać. To nie jest czas na kłótnie. To nie jest czas na pańskie wewnętrzne emocje – podkreślał Marcin Przydacz. – Niech się Pan opamięta w tym trudnym dla polskiego bezpieczeństwa czasie – dodał.

Przywołując wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2009 roku, minister podkreślił, że prezydent jest zobowiązany do współpracy z rządem, a rząd z prezydentem. – Prezydent ma swoje kompetencje w zakresie polityki międzynarodowej, polityki wewnętrznej, i również rząd ma takie kompetencje – wskazał.

– Trzeba ze sobą współpracować i wielokrotnie prezydent Karol Nawrocki powtarzał, że drzwi Pałacu są otwarte na tę współpracę, zwłaszcza w polityce bezpieczeństwa – akcentował szef BPM.

Minister przypomniał też, że w polityce bezpieczeństwa za sprawą prezydenta Nawrockiego wydarzyło się w ostatnim czasie bardzo dużo. Odwołał się do deklaracji prezydenta USA dotyczących utrzymania obecności wojsk amerykańskich w Polsce. – Za sprawą wizyty prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie uzyskaliśmy zapewnienie (…) o obecności amerykańskiej w Polsce. Dzięki tej dobrej relacji 10 tys. żołnierzy amerykańskich zostaje w Polsce, a być może jest jeszcze szansa, aby ta obecność się zwiększyła. Trzeba tylko nad tym popracować i my nad tym pracujemy – zaznaczył.

– Apelujemy do strony rządzącej, aby się opamiętała, aby zaczęła współpracować, aby przestrzegała konstytucji – podkreślił minister.

– Jasnym jest, że największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa jest i pozostaje Federacja Rosyjska – podkreślił Marcin Przydacz.

Jak dodał, Nawrocki mówił o tym wielokrotnie. – Próba imputowania prezydentowi zbyt miękkiej postawy wobec Rosji jest jakimś kompletnym absurdem – przekonywał szef BPM. Zwrócił uwagę, że Karol Nawrocki jest człowiekiem ściganym przez Władimira Putina.

W jego opinii, próba ataku na prezydenta ma na celu odwrócenie uwagi od nieudolności polskiego rządu i służb podległych polskiemu rządowi.

Marcin Przydacz zaapelował również o przekazywanie prezydentowi RP, Zwierzchnikowi Sił Zbrojnych wszelkich informacji. – Mam swoje przekonanie, że wiele z tych informacji, które były kluczowe z perspektywy zbadania tej sprawy dotyczącej sabotażu, nie trafia do Pałacu Prezydenckiego. Prezydent jest celowo przez służby podległe panu Tuskowi pomijany w wielu aspektach, jeśli chodzi o informacje dotyczące bezpieczeństwa państwa polskiego – ocenił. Jak dodał, „to grozi niestabilnością, to grozi możliwością dalszego rozgrywania przez naszych przeciwników zagranicznych, przeciwników politycznych tej sytuacji”.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że Rosja będzie chciała dalej próbować nas osłabiać. Osłabia nas właśnie poprzez tego typu działanie i poprzez między innymi ograniczanie możliwości pozyskiwania informacji przez głowę państwa – podkreślił.

Szef KPRP Zbigniew Bogucki

Szef KPRP Zbigniew Bogucki powiedział, że wystąpienie Radosława Sikorskiego w Sejmie to manipulacja, której celem jest zbicie kapitału dla własnego środowiska politycznego. – Chcemy Unii Europejskiej narodów i takie jest stanowisko Pana Prezydenta w tej sprawie – wyjaśnił.

Minister przekonywał, że Polacy są przychylni wobec Unii Europejskiej, natomiast dyskusja toczy się na temat tego, jak ma wyglądać wspólnota państw. – Czy to będzie Europa ojczyzn, na którą się zgadzaliśmy, Europa wedle zapisanych traktatów, czy Europa, gdzie niektóre kraje – te największe można powiedzieć „przestawiają” inne kraje i mówią im, co mają robić – wskazywał.

Jak dodał, prezydent Karol Nawrocki oczekuje przede wszystkim tego, że w Unii Europejskiej będą przestrzegane traktaty.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button