Polski wicemistrz olimpijski w TOP 10 na krótszym dystansie. Semirunnij: Czekam na bieg ze startu masowego

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026

Władymir Semirunnij zajął dziesiąte miejsce w łyżwiarskiej rywalizacji olimpijskiej na 1500 metrów.

To nie jest koronny dystans Polaka, który specjalizuje się w biegach najdłuższych i w Mediolanie wywalczył srebrny medal na 10 tysięcy metrów. – Czuję potencjał i wiem, że mogę na tym dystansie notować jeszcze lepsze rezultaty – mówił Semirunnij.

Reprezentant Polski jechał w parze z Amerykaninem Caseyem Dawsonem i uzyskał bardzo dobry czas 1:45.37. Dzięki temu w połowie stawki był jeszcze liderem, ale wiadomo, że najmocniejsi zawodnicy na każdym dystansie startują zazwyczaj w drugiej części rywalizacji. Tak samo było i w czwartek. Ostatecznie Polak zajął dziesiątą pozycję.

Ja zawsze jestem z siebie dumny, bez względu na wynik. Nie jest ważne czy to podium, czy dziesiąte miejsce. Trzeba się cieszyć z tego, że w ogóle jestem tutaj, na igrzyskach i mogę się ścigać z najlepszymi na świecie. Ogólnie to był naprawdę dobry przejazd. Technicznie musiałem trochę pilnować, ale kontrolowałem sytuację. To nie był może idealny wyścig, bo zawsze można coś poprawić, ale jestem zadowolony – mówił Semirunnij.

Vladimir Semirunniy – Władymir Semirunnij (fot. Paweł Rafał Oleksiewicz/PZŁS)

Czy sam zawodnik, który specjalizuje się przede wszystkim w biegach długich, na pięć i dziesięć tysięcy metrów czuje potencjał na krótszym dystansie?

– Tak, mam dobre wyniki na rowerze, dobrze jeżdżę, więc potencjał jest i trzeba to tylko w pełni przenieść na lód. I może w końcu zrobić igrzyska w Tomaszowie Mazowieckim. Żartuję oczywiście, a tak serio, potrzeba więcej treningów na naprawdę szybkich torach. Kiedy częściej trenuje się na takim lodzie, rośnie pewność siebie i łatwiej potem od początku wejść na wyższe obroty – dodał Vladimir Semirunniy.

Polak zaznaczył, że był odpowiednio skupiony, mimo tego, że od zdobycia przez niego wicemistrzostwa olimpijskiego miał bardzo dużo aktywności, związanych przede wszystkim z udzielaniem wywiadów i spotykaniem się z kibicami, choćby w Domu Polskim w Predazzo.

– Zawsze jestem skupiony i nie mam z tym problemu. Zakładam słuchawki, włączam swoje ulubione kawałki i jestem w swoim świecie. Kiedy przychodzi dzień startu, liczy się tylko dystans – zapewnił.

Semirunnij igrzyska zakończy w sobotę, bo wystartuje w biegu ze startu masowego. Co ciekawe, nie startował w tym specyficznym wyścigu, będącym niejako połączeniem łyżwiarstwa szybkiego z short trackiem, od czterech lat.

Roland Cieślak i Vladimir Semirunniy – Władymir Semirunnij (fot. Paweł Rafał Oleksiewicz/PZŁS)

– Sam jestem ciekaw jak to wypadnie. Dawno nie startowałem w mass starcie, więc trudno mi powiedzieć, czego się spodziewać. To będzie bardzo interesujące doświadczenie. Tam jest trochę jak połączenie długiego toru z short trackiem – więcej kontaktu, więcej walki o pozycję. Ja wolę swoje tempo, swoją pracę na dystansie. Nie lubię przepychanek, ale zobaczymy. Na pewno nie będę czekał tylko na ostatnie okrążenie – powiedział.

W sobotniej rywalizacji w biegach ze startu masowego wystąpi także Natalia Czerwonka. Przed najbardziej doświadczoną polską łyżwiarką na igrzyskach w Mediolanie wcześniej, bo już w piątek, start na 1500 metrów.

Exit mobile version