9 maja rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski mężczyzn, która w najbliższych dniach będzie rywalizować z Austrią o awans do Mistrzostw Świata Mężczyzn 2027.
Biało-czerwoni spotkali się bezpośrednio w Graz, aby do maksimum wykorzystać czas na przygotowania do pierwszej odsłony dwumeczu, która odbędzie się w środę 13 maja o godz. 18.00. Transmisja na żywo będzie dostępna na kanale Polsat Sport 3.
Reprezentacja Polski, prowadzona przez hiszpańskiego selekcjonera Jotę Gonzaleza, staje przed szansą wywalczenia dziewiętnastego w historii awansu do turnieju finałowego mistrzostw świata. Droga na czempionat, który w styczniu 2027 roku odbędzie się w Niemczech, jest jednak wymagająca. Po marcowym zwycięstwie w dwumeczu z Łotwą, bezpośrednim rywalem Polaków w walce o bilet na mundial będzie Austria, czyli 16. drużyna Mistrzostw Europy Mężczyzn 2026.
Pierwsza odsłona polsko-austriackiej rywalizacji odbędzie się w Sportpark w Graz w środę 13 maja o godz. 18.00.
Zgrupowanie przygotowujące do walki o awans na mistrzostwa wystartowało natomiast w niedzielę 9 maja. Na ten dzień zaplanowano wylot do Austrii, aby od poniedziałku rozpocząć treningi w Graz, maksymalnie wykorzystując w ten sposób czas na przygotowania do pierwszego meczu. Biało-czerwoni mają w planach zarówno treningi techniczno-taktyczne jak i sesje analizy wideo oraz zajęcia na siłowni.
“Chciałbym podziękować Związkowi za otwartość i umożliwienie organizacji pierwszej części zgrupowania bezpośrednio w Austrii. Przed pierwszym spotkaniem nie ma zbyt dużo czasu, dlatego każda zyskana chwila z zespołem będzie dla nas bardzo ważna” – tłumaczy selekcjoner Jota Gonzalez. I dodaje – “Nasza podróż rozpoczęła się w niedzielę, ale część zawodników dołączy także w poniedziałek. Podczas treningów w poniedziałek i wtorek w Austrii najpierw skupimy się na obronie, a potem na ataku. Bardzo ważne jest dla mnie to, aby zawodnicy przystąpili do spotkań z Austrią z odpowiednią wiedzą oraz jasnym, prostym pomysłem na mecz, a także, żeby byli możliwie jak najbardziej wypoczęci, aby mogli dać z siebie wszystko na parkiecie”.
Selekcjoner ma do dyspozycji 18 graczy w tym powracającego do kadry po ponad dwóch latach absencji rozgrywającego Industrii Kielce Szymona Sićko. Wśród powołanych są także dotychczasowi liderzy z kapitanem Arkadiuszem Moryto, obrotowym Kamilem Syprzakiem i rozgrywającym Michałem Olejniczakiem na czele.
“Miałem okazję obejrzeć kilka spotkań Austrii, analizując ich grę. Wiem, jak atakują i jak bronią, ale nie ma żadnej magicznej formuły, która mogłaby nam dać zwycięstwo. Jeśli chcemy ich pokonać, będziemy musieli zagrać dwa kompletne spotkania, prezentując nasz najwyższy poziom” – mówił wówczas Jota Gonzalez.
Jeszcze przed startem akcji szkoleniowej, sztab naszej reprezentacji zmuszony został jednak dokonać zmiany. W związku z urazem bramkarza Mateusza Zembrzyckiego do drużyny dołączy Miłosz Wałach).
Biało-czerwoni do kraju wrócą w czwartek, aby w piątek i sobotę kontynuować treningi w Olsztynie. Rewanż zaplanowano w Hali Urania w niedzielę 17 maja o godz. 15.00. Bilety na mecz zostały wyprzedane.
Harmonogram zgrupowania reprezentacji Polski mężczyzn:
10 maja: początek zgrupowania / transfer do Graz
11-12 maja: treningi w Graz
13 maja, godz. 18.00: mecz Austria – Polska
14 maja: transfer do Olsztyna
15-16 maja: treningi w Olsztynie
17 maja, godz. 15.00: mecz Polska – Austria
Wypowiedzi przed meczem
Selekcjoner reprezentacji Polski Jota Gonzalez oraz rozgrywający Szymon Sićko i Ariel Pietrasik zapowiadają środowe starcie w ramach pierwszego meczu 3. rundy eliminacyjnej Mistrzostw Świata Mężczyzn 2027 z Austrią w Graz.
Reprezentacja Polski prowadzona przez hiszpańskiego trenera Jotę Gonzaleza staje przed szansą wywalczenia dziewiętnastego w historii awansu do finałów mistrzostw świata. Droga do turnieju, który w styczniu 2027 roku zostanie rozegrany w Niemczech, zapowiada się jednak wymagająco. Po marcowym triumfie w dwumeczu z Łotwą, kolejnym rywalem Biało-Czerwonych będzie Austria, czyli 16. drużyna Europy.
Przed pierwszym meczem o podzielenie się swoimi wrażeniami poprosiliśmy także reprezentantów Polski – selekcjonera Jotę Gonzaleza oraz rozgrywających Szymona Sićko i Ariela Pietrasika.
Hiszpański szkoleniowiec opowiada m.in. o ciekawej rywalizacji innym Hiszpanem, Ikerem Romero, który prowadzi kadrę Austrii, Szymon Sićko komentuje swój powrót do reprezentacji Polski po ponad dwóch latach przerwy, a Ariel Pietrasik przybliża styl gry rywali na bazie klubowych doświadczeń dzielenia szatni z ich reprezentantami.
Jota Gonzalez, selekcjoner reprezentacji Polski: Spotkania z Austrią to jedne z najważniejszych spotkań w mojej karierze. Zdaję sobie sprawę, że to bardzo ważny moment dla reprezentacji Polski i całej polskiej piłki ręcznej. Czekają nas dwa bardzo trudne spotkania, które zadecydują o tym, czy zagramy w następnych mistrzostwach świata. Czujemy odpowiedzialność i zrobimy wszystko, żeby wygrać. Myślę, że drużyny Polski i Austrii różnią się dość mocno. Rywale mogą być lepiej zgrani, bo częściej grali w podobnym składzie w ostatnim czasie. Można mówić, że to Austria jest faworytem, ale to nie zmienia faktu, że musimy dać z siebie wszystko i wtedy wszystko jest możliwe. Nasze ostatnie wyniki na mistrzostwach były gorsze niż ich, ale teraz musimy spróbować ich pokonać i awansować.
Ikera Romero znam perfekcyjnie, bo kiedy miał 17 lat, byłem jego trenerem w Valladolid. Na pewno dzięki temu mamy podobne spojrzenie na piłkę ręczną, a Iker bardzo dobrze zna mój styl. Wolałbym grać przeciwko innemu trenerowi, ale sport jest, jaki jest. Duża wiedza o przeciwniku i jego założeniach to nie jest gwarancja sukcesu. Zawodnicy mogą zrobić różnicę.
Austria to dobry zespół, który radzi sobie w kontratakach. Jeśli będziemy tracić piłkę w ataku, będziemy mieć duże problemy. Musimy szybko wracać do obrony i starać się wykonywać zmiany tak szybko, jak tylko się da. Oprócz tego, Austria ma skutecznych zawodników i radzi sobie w grze jeden na jeden. Kluczowa będzie nasza obrona i powstrzymanie akcji jeden na jednego, których będą próbować Austriacy, a także maksymalne ograniczenie błędów i strat w ataku. Wymarzony wynik? Zwycięstwo. Taki rezultat pokazałby nam, że możemy pokonać takiego rywala i osiągnąć awans. To będzie bardzo ważne dla naszych morali.
Szymon Sićko, rozgrywający reprezentacji Polski: W reprezentacji czuję się trochę tak, jakbym był nowym zawodnikiem. Od mojego ostatniego meczu w kadrze minęło prawie dwa i pół roku, więc powrót to naprawdę fajne uczucie. Doświadczenie z pracy z hiszpańskim trenerem w klubie pomaga mi, żeby szybciej zrozumieć podobne założenia trenera Gonzaleza. Dzięki temu adaptacja jest łatwiejsza, choć wiadomo, że są szczegóły, których muszę się jeszcze nauczyć, ale właśnie nad tym pracujemy na treningach i podczas analizy wideo.
Pierwszy trening nie był najbardziej wymagający fizycznie, ale dostałem bardzo dużo informacji. Fajnie było znów ubrać koszulkę reprezentacji, choć na razie tylko treningową. Do pierwszego meczu czasu jest mało, więc jak najszybciej musimy przyswoić wszystkie pomysły trenera. Nie rozmawiałem z nim na temat szybkości wprowadzenia mnie do gry, ale nastawiam się na to, żeby w jakimkolwiek wymiarze czasu, jaki trener mi da, dać z siebie wszystko i pomóc drużynie jak najlepiej. Czuję, że mogę wnieść dużo do kadry. Przyjechałem na zgrupowanie z zamiarem, żeby pomóc drużynie i wiem, że mnie na to stać. Piłka ręczna to sport zespołowy, musimy wszyscy współpracować, żeby osiągnąć cel, a nasz jest taki, żeby awansować na mistrzostwa świata.
Spodziewamy się gry 7 na 6 ze strony Austriaków i trudnego fizycznie dwumeczu. Myślę, że to będzie ciekawa rywalizacja, zwłaszcza, że na ławkach będą dwaj hiszpańscy trenerzy. Pamiętajmy, że to dwumecz, a on rządzi się trochę innymi prawami. Musimy utrzymać koncentrację przez całe 120 minut i patrzeć na pierwszy mecz tak, jak na pierwszą połowę innego spotkania. Podobno rewanż u siebie działa na naszą korzyść.
Ariel Pietrasik, rozgrywający reprezentacji Polski: Ostatni mecz z Austrią? W ubiegłym roku w styczniu w Płocku przed mistrzostwami świata. Pamiętam, że wygraliśmy dość spokojnie (31:19 – red.). Teraz nie musi być takiego samego wyniku, ale wygraną biorę w ciemno! Raczej nie będziemy oglądać tamtego meczu, bo choć drużyna Austrii się nie zmieniła, to zmienił się jej styl gry po przyjściu nowego trenera.
Wiemy, że teraz dużo grają w ataku z wykorzystaniem 7 na 6, więc musimy na to uważać. Musimy przede wszystkim dobrze stanąć w obronie i ograniczyć ich kluczowych zawodników, jak Mykola Bilyk, Lukas Hutecek czy Tobias Wagner, także kiedy będą grać 7 na 6 w ataku. W naszej ofensywie musimy skutecznie kończyć akcje i nie robić za dużo błędów. Austriacy są bardzo zjednoczeni, dość długo grają już ze sobą w podobnym składzie. Teraz mam okazję grać w klubie z bramkarzem Leonem Bergmannem, a wcześniej był ze mną też rozgrywający Lukas Herburger. W grze reprezentacji Austrii nie ma dużej filozofii, ale rywale walczą jeden za drugiego. To taka drużyna, że może zagrać super mecz, ale też zagrać bardziej na naszą korzyść.
Pod kątem rywalizacji w składzie, powrót Szymona do reprezentacji nie zmienia dla mnie zbyt wiele. Każdy z nas bardzo się cieszy, że jest on z nami. Dla nas wszystkich najważniejsze jest to, żeby reprezentacja Polski była znów na dobrych torach i w tym kierunku mocno pracujemy.
Mecz Austria – Polska odbędzie się w środę 13 maja o godz. 18.00 w Graz.
