POLSKA

Nowy system raportowania o koronawirusie. Sanepidy nie podadzą już danych o liczbie zakażonych

Koronawirus w Polsce

Od 24 listopada wszystkie PSSE zaprzestają publikowania na swoich stronach jakichkolwiek danych dotyczących SARS-CoV-2.

Dane te będą upubliczniane w sposób scentralizowany.

Dzięki temu nikt nie będzie miał możliwości jakiejkolwiek weryfikacji tych danych.

Tylko tutaj można dowiedzieć się o ilości zachorowań na covid-19 – LINK.

„Dlaczego GIS zabroniliście stacjom powiatowym informowania burmistrzów i zespołów zarządzania kryzysowego o skali stwierdzanych zakażeń w ich powiatach?
Dzwonią burmistrzowie, że dostają odmowy informacji! Propagandą pandemii nie zdusicie a oni pomagają tam ludziom u siebie!

Odsuwając powiatowe sanepidy i zabraniając im informowania władz lokalnych, burmistrzów i wójtów o skali pandemii w ich terenie uniemożliwiacie im pracę i bierzecie na siebie pełną personalną odpowiedzialność za dalszy przebieg pandemii i tysiące zgonów” – Bartosz Arłukowicz, europoseł.

„Powiatowe sanepidy mają przestać podawać na swoich stronach liczbę zakażonych. Jeśli się to potwierdzi, będzie to kolejne działanie, które podważy zaufanie do informacji resortu zdrowia i uniemożliwi społeczną kontrolę danych. Zgubili już 22 tys. zakażonych!

Resort nie rozliczył się z zagubionych 22 tysięcy pozytywnych przypadków. Dodano je do ogólnej liczby. Nie przyporządkowano do województw i PSSE. Brak danych przed 24 października. Nikt nie powiedział: Przepraszam. Bez rzetelnych danych niemożliwe planowanie. Wiarygodność zerowa!

To bezczelna próba zablokowania kontroli społecznej w zakresie weryfikacji danych COVID. Na wiosnę zakazali wypowiadać się konsultantom. Na jesieni zamknęli usta sanepidom. Będą wyświetlać liczby zakażeń na nowym LED-owym ekranie za pół miliona. Ale już nikt nie będzie im ufał!

Monopolizują informacje, odsuwają sanepidy. Jednej danej nie zafałszują. To zgony. Dziś rekordowa liczba. 674” – Michał Szczerba, poseł PO.

Sanepidy nie podadzą już danych o liczbie zakażonych

  • Scentralizowanie podawania danych o liczbie zakażeń koronawirusem jest sprzeczne z konstytucyjnym prawem do informacji publicznej, które zakłada jak najszerszy i jak najłatwiejszy dostęp do publicznych danych
  • Dotychczas dane te podawały lokalne sanepidy
  • Zmiana modelu raportowania może jednak dodatkowo je obciążyć – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Będą one bowiem musiały udzielać informacji publicznej o liczbie zakażeń na każdy wniosek obywatela

Według informacji mediów od 24 listopada 2020 r. sanepidy zaprzestają publikowania na swoich stronach internetowych danych nt. koronawirusa. Mają być one teraz być prezentowane na szczeblu centralnym.

Według 19-letniego Michała Rogalskiego, który stworzył i wraz z wolontariuszami prowadził taką obywatelską bazę danych o koronawirusie, to odcinanie obywateli od podstawowych danych. A baza ta wskazywała na rozbieżności między danymi sanepidów i MZ.

Z dużym zaniepokojeniem RPO przyjął informację mediów o wprowadzeniu przez Głównego Inspektora Sanitarnego swoistego zakazu publikowania przez wojewódzkie i powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne danych o liczbie zakażeń wirusem SARS-CoV-2, potwierdzonych w danym województwie i powiecie.

Jak wynika z informacji MZ w serwisach społecznościowych, ma to związek ze scentralizowaniem podawania tych danych (mają być publikowane „do poziomu powiatu” na stronach rządowych).

Inicjatywa podawania tego rodzaju danych w jednym miejscu jest niezwykle cenna. Jako strażnik konstytucyjnych wolności i praw jednostki, RPO nie może jednak przejść do porządku dziennego nad tą sprawą.

Zakaz taki jest bowiem nie do pogodzenia z aksjologią konstytucyjnego prawa do informacji publicznej (art. 61 Konstytucji). Zakłada ono jak najszerszy i jak najłatwiejszy dostęp do publicznych danych. Jest to jeden z najistotniejszych środków sprawowania przez obywateli kontroli nad sposobem wykonywania władzy publicznej. W odniesieniu do danych na temat liczby zakażeń okazał on skuteczność, skoro pozwolił na identyfikację i naprawienie nieprawidłowości, które – biorąc pod uwagę okoliczności – mogą mieć miejsce.

Adam Bodnar obawia się również, że przyjęty model raportowania może spowodować dodatkowe obciążenie pracowników poszczególnych powiatowych i wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych.

Informacja sanepidu o liczbie zakażeń w danym powiecie (województwie) stanowi bowiem informację publiczną w rozumieniu ustawy z 6 września 2001 r. Nieudostępnienie jej przez dany podmiot na stronach BIP – czego będziemy świadkami – zrodzi obowiązek udostępniania jej indywidualnie na każdy wniosek (art. 10 ust. 1 ustawy). W obecnych, powszechnie znanych warunkach funkcjonowania sanepidu, wydaje się to zbędnym, acz wymaganym przez prawo, obciążeniem.

Dlatego Adam Bodnar zwraca się do ministra zdrowia Adam Niedzielskiego o stanowisko. Prosi też o podanie szczegółów zapowiadanej centralizacji informowania o liczbie zakażeń koronawirusem.
(własne, RPO)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button