Prezydent Karol Nawrocki przybył do Berlina, gdzie we wtorek przed południem spotka się z prezydentem Republiki Federalnej Niemiec Frankiem–Walterem Steinmeierem, a następnie z kanclerzem Friedrichem Merzem.
Później tego dnia Karol Nawrocki będzie rozmawiał z prezydentem Republiki Francuskiej Emmanuelem Macronem.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podkreślał na briefingu dla psudotworów przed wylotem do Berlina, że przed prezydentem spotkania z kluczowymi partnerami zachodnioeuropejskimi, sojusznikami. Rozmowy – jak zapowiedział – mają dotyczyć po pierwsze: kwestii bezpieczeństwa, w tym wschodniej flanki NATO i sytuacji w naszym regionie, agresywnej polityki Rosji – jej przyczyn i dalszych scenariuszy, sytuacji na i wokół Ukrainy oraz współpracy transatlantyckiej.
Jak dodał, kolejny temat to polityka w ramach Unii Europejskiej. – Pan prezydent przedstawi i w Berlinie, i w Paryżu swoją perspektywę na kwestie europejskie. Wiadomo, że Polska jest i pozostanie ważnym członkiem UE – w tym zakresie nic się nie zmienia. Będzie, mam nadzieję, jeszcze bardziej aktywnie zabiegała o realizację polskich interesów – mówił minister. Dodał jednocześnie, że są takie tematy, „co do których jasnym jest, że będzie wyartykułowany nasz sprzeciw – nie jesteśmy zwolennikami w żaden sposób centralizacji UE, jakiegokolwiek tworzenia parapaństwa”. Powtórzył też, że Polska nie jest zwolennikiem Zielonego Ładu – w takim wydaniu, bowiem osłabia konkurencyjność europejską i umowy UE–Mercosur, ani Paktu migracyjnego, bo „nie wzmacnia on poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa w ramach UE”.
Marcin Przydacz wspomniał też, że w Berlinie Karol Nawrocki poruszy temat zadośćuczynienia za szkody wywołane II wojną światową. – Jasnym jest, że ten temat pojawi się w dyskusjach w Berlinie. Państwo polskie, prezydent PR, będzie domagało się reakcji ze strony niemieckiej, a nie tylko zbywania tematu jako zamkniętego. Ten temat w żaden sposób zamknięty nie jest – zaznaczył.
Podczas rozmów z Prezydentem Francji poruszona ma być kwestia francusko-polskiego traktatu z Nancy, który stawia relacje dwustronne „na dalszym, pozytywnym etapie”. – Większość sejmowa, nie tylko ta spod znaku koalicji rządzącej, ale także i opozycja zagłosowała za ratyfikacją, więc będziemy się starali, aby ta nowa dynamika pomiędzy Polską a Francją była także odnotowana podczas rozmów w Pałacu Elizejskim – wskazał Marcin Przydacz.
Prezydent z wizytą w Niemczech
Nawrocki złożył we wtorek wizytę w Niemczech. Spotkał się z prezydentem Frankiem–Walterem Steinmeierem oraz Kanclerzem Friedrichem Merzem.
Nawrocki w trakcie rozmowy z Frankiem-Walterem Steinmeierem poruszył kwestię reparacji wojennych.
„Odnosząc się do żądania reparacji przez prezydenta RP, prezydent podkreślił, że z perspektywy Niemiec kwestia ta została prawnie uregulowana. Jednak promowanie upamiętnienia i pamięci pozostaje wspólną troską” – napisała w mediach społecznościowych Cerstin Gammelin, rzeczniczka prezydenta Niemiec.
Wizyta polskiego przywódcy w stolicy naszego zachodniego sąsiada rozpoczęła się od uroczystego powitania przed Pałacem Bellevue przez prezydenta Federalnego Republiki Federalnej Niemiec Franka–Waltera Steinmeiera.
Po rozmowach Karola Nawrockiego z Frankiem–Walterem Steinmeierem „w cztery oczy” odbyło się spotkanie delegacji obu państw.
Po wizycie w Pałacu Bellevue Karol Nawrocki udał się do Urzędu Kanclerskiego na spotkanie z kanclerzem Friedrichem Merzem.
Z Berlina prezydent RP udał się do Paryża, gdzie spotka się z prezydentem Republiki Francuskiej Emmanuelem Macronem.
Są to kolejne wizyty zagraniczne Karola Nawrockiego po objęciu urzędu prezydenckiego. Najpierw polski przywódca gościł w Waszyngtonie, następnie w Rzymie i Watykanie, w Wilnie oraz w Helsinkach.
Jak zapowiedział Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz tematem rozmów z naszymi kluczowymi partnerami zachodnioeuropejskimi są przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa, w tym wschodniej flanki NATO i sytuacja w naszym regionie.
Kolejny temat to polityka w ramach Unii Europejskiej. – Pan prezydent przedstawi i w Berlinie i w Paryżu swoją perspektywę na kwestie europejskie. Wiadomo, że Polska jest i pozostanie ważnym członkiem UE – w tym zakresie nic się nie zmienia. Będzie, mam nadzieję, jeszcze bardziej aktywnie zabiegała o realizację polskich interesów – mówił przed wylotem do Berlina Przydacz.
Dodał jednocześnie, że są takie tematy, „co do których jasnym jest, że będzie wyartykułowany nasz sprzeciw – nie jesteśmy zwolennikami w żaden sposób centralizacji UE, jakiegokolwiek tworzenia parapaństwa”.
Powtórzył też, że Polska nie jest zwolennikiem Zielonego Ładu – w takim wydaniu, bowiem osłabia konkurencyjność europejską i umowy UE–Mercosur, ani Paktu migracyjnego, bo „nie wzmacnia on poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa w ramach UE”.
