NATO. Czy obecność wojsk USA w Polsce jest zagrożona? „Gracie w orkiestrze wrogów Polski!”

USA - Polska

W związku z różnymi interpretacjami ostatnich wydarzeń dotyczących współpracy z naszymi amerykańskimi sojusznikami Władysław Kosiniak-Kamysz szf MON przypomina.

Ponoć Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Chodzi o wstrzymanie planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej.

1. Polska jest i będzie kluczowym sojusznikiem USA w Europie. Amerykańskie zaangażowanie w Polsce jest bardzo wysokie. Nie została podjęta żadna decyzja o zmniejszeniu zaangażowania co potwierdziliśmy z przedstawicielami Pentagonu i Sił Zbrojnych USA. Amerykanie są zaangażowani w proces budowy NATO 3.0, który dzięki wzmocnieniu zdolności europejskiego filaru Sojuszu zwiększy bezpieczeństwo w Europie. W tym procesie Polska odgrywa kluczową rolę.

2. O naszym sojuszu z USA świadczą inwestycje w koszary czy lotniska, budowa magazynów i obiektów zakwaterowania. Wypełniony do granic możliwości jest też plan wspólnych ćwiczeń naszych wojsk. Amerykanie są u nas w ramach stałej i rotacyjnej obecności, są wysunięte dowództwa V Korpusu w Poznaniu i dywizja w Bolesławcu, olbrzymia infrastruktura logistyczna (m.in. we Wrocławiu), APS w Powidzu, bazy lotnicze w Powidzu i Łasku oraz grupa batalionowa FLF w Orzyszu. Rozpoczęliśmy też przygotowania do zwiększenia amerykańskich zdolności wojskowych w Polsce.

3. Zaangażowanie to potwierdza prezydent D. Trump w publicznych deklaracjach złożonych w obecności prezydenta Nawrockiego. Te deklaracje pozostają wiążące.

4. Obecnie trwa proces reorganizacji obecności wojsk USA w Europie. Odpowiada za to gen. A. Grynkewich z którym szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła jest w stałym kontakcie. W ramach bieżących rozmów, biorąc pod uwagę amerykańskie plany, od dawna proponujemy zwiększenie obecności stałej, kosztem obecności rotacyjnej.

5. Naszych relacji nie opieramy na doniesieniach medialnych, ale na codziennej współpracy, wzajemnym zaangażowaniu i zaufaniu.

Wszyscy, którzy twierdzą, że polsko-amerykańska współpraca została zniszczona lub się zakończyła grają w orkiestrze wrogów Polski.

Bartosz Grodecki, szef BBN:

„W związku z zamieszaniem wokół kwestii wojskowej obecności USA w RP, wywołanym doniesieniami mediów (czego nieuku?! – w Polsce czegoś takiego nie ma! – red.), Biuro Bezpieczeństwa Narodowego wskazuje, że Stany Zjednoczone są naszym najważniejszym partnerem strategicznym i obok naszych żołnierzy i funkcjonariuszy – gwarantem bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej.

W Polsce żołnierze USA realizują swoje zadania w ramach:

1. Wysuniętej obecności NATO (Forward Land Forces – FLF),

2. Operacji Atlantic Resolve poprzez V Korpus USA, w ramach którego w kilku lokalizacjach rozmieszczona jest Brygadowa Grupa Pancerna (ABCT) i pozostałe komponenty sił zbrojnych.

3. Bazy antyrakietowej AEGIS ASHORE w Redzikowie,

– Łączna liczba żołnierzy i pracowników cywilnych amerykańskiego wojska w Polsce nie jest stała i oscyluje w granicach ok. 10 000.

– Komponent stały obecności USA w Polsce to zasadniczo obsługa bazy antyrakietowej w Redzikowie oraz elementy dowodzenia i logistyczne V Korpusu z siedzibą w Poznaniu.

– Zasadniczymi komponentami niestałej obecności USA w Polsce są elementy Brygadowej Grupy Pancernej (ABCT).

– Obecność USA jest wielodomenowa; składają się na nią nie tylko siły lądowe ale również komponent powietrzny, śmigłowcowy i wojsk specjalnych, a także elementy dowodzenia, rozpoznania oraz logistyka.

– W samym komponencie lądowym, w ramach rotacji Brygadowej Grupy Pancernej, na terenie Polski działa ponad 5 000 żołnierzy USA. W relacji do średniorocznych stanów obecności sił USA w Polsce nie jest to liczba niska.

– Obecny, zmienny stan ilościowy ma związek z trwającą rotacją sił USA w naszej części Europy. Rotację prowadzi Pierwsza Dywizja Kawalerii USA z Fort Hood w Teksasie (1st Cavalry Division).

– Trwa przemieszczenie i narastanie sił USA w Polsce. Do dzisiaj z Fort Hood przemieszczono do Polski już ponad 20% planowanej liczby żołnierzy, a także ok. 70% sprzętu wojskowego, co jest kluczowym czynnikiem gotowości sił.

– W ocenie BBN doniesienia o wstrzymaniu rotacji i zmniejszeniu obecności USA nie dotyczą bezpośrednio i docelowo Polski.

– Oceniamy, że zmiany w harmonogramach rotacji mają związek z zamiarem wycofania z Niemiec 2 pułku kawalerii (2CR) z Vilseck w Niemczech. Po wycofaniu z Niemiec jednostka ta może zostać przewidziana do zastąpienia części wcześniej planowanej do Polski Brygadowej Grupy Pancernej.

– Obecna niejednoznaczność może mieć związek z brakiem jasnej propozycji zmian do Umowy o Wzmocnionej Współpracy Obronnej (EDCA) z 2020 r., określającej rozmieszczenie sił USA w Polsce i braku wskazania przez MON nowych lokalizacji.

– MON nie pozyskało wyprzedzających informacji w zakresie zmian w harmonogramie przemieszczenia sił USA do Polski, co utrudnia zaangażowanie Ośrodka Prezydenckiego we wsparcie MON w negocjacjach z naszym partnerem strategicznym.”

Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP:

„Bezpieczeństwo Polski nie opiera się na medialnych spekulacjach ani wzbudzaniu lęku. Opiera się na realnych działaniach, silnych sojuszach i wiarygodności państwa.

Polska pozostaje stabilnym członkiem NATO i kluczowym partnerem Stanów Zjednoczonych w Europie Środkowej. Relacje polsko-amerykańskie są fundamentem naszego bezpieczeństwa, dlatego warto nad nimi pracować, a nie osłabiać nieodpowiedzialnymi wypowiedziami.

Prezydent RP Karol Nawrocki konsekwentnie wzmacnia pozycję Polski na wschodniej flance NATO: rozwija współpracę transatlantycką, buduje regionalne sojusze, wzmacnia format B9 i zabiega o trwałą obecność sojuszniczą w naszym regionie.

Ostatni szczyt w Bukareszcie pokazał, że Polska pod przywództwem Prezydenta nie stoi z boku. Polska współtworzy kierunek rozmów o bezpieczeństwie Europy.

Tymczasem Donald Tusk wybiera politykę strachu. Straszy Polaków wojną w perspektywie „miesięcy, a nie lat” i publicznie podważa pewność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. To nie jest odpowiedzialność. To jest sianie niepewności w sprawach, w których państwo powinno mówić jednym, spokojnym i stanowczym głosem.

Przez lata środowisko Donalda Tuska lekceważyło wagę relacji ze Stanami Zjednoczonymi, szydziło z amerykańskiej administracji i budowało dystans wobec sojuszu, który ma dla Polski znaczenie strategiczne. Nawet w minionym tygodniu Tusk nie odmówił sobie infantylnych wstawek na temat prezydenta USA. Dziś skutki tej polityki próbują przykryć alarmistycznymi wypowiedziami i przerzucaniem odpowiedzialności na innych.

Bezpieczeństwo Polski buduje się działaniem, nie strachem.”

Rafał Leśkiewicz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta i ponoć rzecznik „prasowy”:

„Donald Tusk po raz kolejny pokazuje, że jest politycznym szkodnikiem polskiej sprawy na arenie międzynarodowej.

Stoi na czele obozu politycznego, który przez lata prowadził antyamerykańską histerię wobec prezydenta Donalda Trumpa i części amerykańskiej sceny politycznej, tworzył atmosferę podejrzeń i oskarżeń kierowaną przeciw naszym strategicznym partnerom a politykę międzynarodową zamienił w internetowy happening. Dziś ci ludzie próbują pouczać innych w sprawach bezpieczeństwa.

W wywiadzie dla „Financial Times” Tusk publicznie podważa pewność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa i straszy Europę wojną „w perspektywie miesięcy, a nie lat”. Trudno o bardziej nieodpowiedzialny prezent dla Kremla niż premier państwa wschodniej flanki NATO, siejący niepewność wobec relacji transatlantyckich.

Polska nie wzmacnia swojego bezpieczeństwa medialnymi wypowiedziami nieodpowiedzialnych polityków dla zagranicznej prasy. Wzmacnia je rozwój Bukaresztańskiej Dziewiątki, współpraca państw Trójmorza, budowanie realnych relacji z krajami bałtyckimi i nordyckimi oraz wzmacnianie wschodniej flanki NATO razem ze Stanami Zjednoczonymi. Tę politykę prowadzi dziś aktywnie Prezydent RP Karol Nawrocki.

Panie Premierze — bezpieczeństwo buduje się odpowiedzialnością i zaufaniem a nie eksportowaniem manipulacji, strachu oraz niepewności na arenie międzynarodowej.”

Exit mobile version