INNEWODNY

MŚ w pływaniu w Abu Dhabi. Wasick i Majerski powalczą o medale

Mistrzostwa świata na krótkim basenie

Polscy pływacy kontynuują dobrą passę w mistrzostwach świata na krótkim basenie w Abu Dhabi.

W trakcie drugiego dnia zawodów piątą pozycję na dystansie 100 metrów stylem grzbietowym zajął Kacper Stokowski, a do wyścigów finałowych awansowali Katarzyna Wasick i Jakub Majerski.

Piąte miejsce w mistrzostwach świata to dla Stokowskiego największe osiągnięcie w seniorskiej karierze. W finale podopieczny Pawła Wołkowa uzyskał wynik 49.80 i o 12 setnych sekundy poprawił rekord życiowy. Lepsze rezultaty w historii polskiego pływania notował tylko Radosław Kawęcki.

Katarzyna Wasick (fot. Rafał Oleksiewicz)

– Teraz mogę już oficjalnie powiedzieć, że jestem zadowolony. Dałem z siebie wszystko. Nowy rekord życiowy, 5. miejsce na świecie, nie mogłem sobie tego lepiej wymarzyć – powiedział po finale Stokowski. – Mówi się, że po dobrym wyścigu nie pamiętasz tego, co działo się w wodzie. W moim przypadku jest podobnie. Jeszcze nie przeanalizowałem swojego startu, ale wiem, że ostatnie 25 metrów nie było perfekcyjne – dodał.

Do medalu naszemu reprezentantowi zabrakło zaledwie 0.2 sekundy. Złoto wywalczył Shane Casas z USA (49.26), drugi był Rosjanin Kliment Kolesnikow (49.46), a trzeci do mety dopłynął Robert Glinta z Rumunii (49.60).

Bardzo udanie dla biało-czerwonych zakończyła się również rywalizacja w półfinałach. Do najlepszej ósemki na 100 m stylem dowolnym z 3. czasem (52.28) awansowała Katarzyna Wasick.

– Wszystko poszło zgodnie z planem. Mam finał na moich pierwszych mistrzostwach świata na krótkim basenie i oby jutro było jeszcze lepiej. Jestem dalej w grze i będę walczyć, żebyśmy cieszyli się z pierwszego medalu. Zachowuję zimną krew. Wyniki pokazują, że basen jest bardzo szybki i dobrze mi się w nim pływa – komentowała Wasick.

Z koli w finale 100 m stylem motylkowym powalczy w sobotę Jakub Majerski. Brązowy medalista mistrzostw Europy po południu zajął 5. miejsce, poprawiając przy okazji rekord życiowy (49.65).

– Plan na jutro? Popłynąć jeszcze szybciej i dać z siebie wszystko. Zobaczymy, które miejsce mi to da – opowiadał Majerski, któremu bardzo przypadło do gustu miejsce rozgrywania zawodów. – To jeden z lepszych obiektów, w jakich byłem. Robi wrażenie. Nie pozostaje nic innego, jak tylko startować i robić dobre wyniki – mówił.

Rano na dystansie 100 m stylem motylkowym wystartował jeszcze Marcin Cieślak. Nasz reprezentant zajął w eliminacjach 17. miejsce z czasem 50.80. Do awansu do półfinału zabrakło mu 23 setnych sekundy.

W sobotę do rywalizacji w mistrzostwach świata przystąpi między innymi Paweł Juraszek. To jedyny reprezentant Polski w Abu Dhabi, który jeszcze nie miał okazji się zaprezentować. Zawodnika AZS AWF Katowice czeka start na 50 m stylem dowolnym. Oprócz Juraszka w porannych eliminacjach wystąpią jeszcze Stokowski na 50 m stylem grzbietowym i Cieślak na 100 m stylem zmiennym.

MŚ w pływaniu w Abu Dhabi (fot. Rafał Oleksiewicz)

Udany początek pływackich mistrzostw świata! Stokowski w finale, Chmielewski z rekordem Europy juniorów

Bardzo dobrze rozpoczęły się dla polskich pływaków mistrzostwa świata na krótkim basenie w Abu Dhabi. Na inaugurację zawodów Kacper Stokowski awansował do finału na dystansie 100 m stylem grzbietowym, a bohaterem naszej reprezentacji został też 17-letni Krzysztof Chmielewski, który poprawił rekord Europy juniorów na 200 m stylem motylkowym.

Stokowski już w sesji porannej pokazał się z dobrej strony. Uzyskał czas 50.38 i wygrał eliminacje, ex aequo z Guilherme Guido z Brazylii. Po południu 22-latek z Warszawy jeszcze się poprawił. Cztery długości basenu przepłynął w 49.94 i został sklasyfikowany na 4. miejscu. To jego najlepszy rezultat w tym sezonie i drugi w całej karierze. Szybsi po południu byli tylko Shane Casas ze Stanów Zjednoczonych, Kliment Kolesnikow z Rosji (obaj 49.57) i Apostolos Christou z Grecji (49.89).

– Jestem zadowolony, ale to jeszcze nie koniec. Został jeden wyścig, po nim przeanalizujemy sobie wszystkie trzy starty i będziemy świętować. W niedzielę czeka mnie jeszcze występ na 50 m stylem grzbietowym. Liczę, że będzie równie dobrze – skomentował Stokowski.

W półfinałach tej konkurencji odpadł Radosław Kawęcki. Wynik 50.88 dał mu 13. pozycję. Dla podopiecznego Pawła Wołkowa było to jednak tylko przetarcie przed startem na dwukrotnie dłuższym dystansie.

– Mówiąc szczerze, chciałem awansować do finału, ale jestem ciągle w treningu. Jeszcze się nawet nie ogoliłem. Razem z moim szkoleniowcem podjęliśmy decyzję, że start na 100 metrów też potraktujemy treningowo. Cieszę się, że złamałem barierę 51 sekund. Nigdy w treningu nie pływałem tak szybko, więc prognostyk jest dobry – powiedział Kawęcki po popołudniowym występie.

– Nie zwracamy uwagi na pogodę. Najważniejsze, że to w kadrze jest dobry klimat. Podbudowujemy się i nakręcamy. Patrzymy tylko na to, co możemy zrobić w basenie. To jest dla nas najważniejsze. Mam trzydzieści lat i ciągle cieszy mnie sport, cieszy mnie pływanie. Każdy wyścig mnie satysfakcjonuje – skomentował nasz najlepszy grzbiecista.

W trakcie pierwszego dnia zmagań w Etihad Arenie wystąpiło trzech naszych reprezentantów. Oprócz Stokowskiego i Kawęckiego, rano zaprezentował się jeszcze 17-letni Krzysztof Chmielewski. – To młody zawodnik, który jest naszą dużą nadzieją na kolejne lata. Trochę przypomina mi mnie. Ja też w młodych latach lepiej radziłam sobie na długim basenie i dopiero później te wyniki się wyrównały – mówiła jeszcze przed zawodami Otylia Jędrzejczak, prezes Polskiego Związku Pływackiego.

Mistrzostwa świata miały więc być dla zawodnika Muszelki Warszawa przede wszystkim okazją do zdobycia cennego doświadczenia. Już w eliminacjach 200 m stylem motylkowym popłynął jednak rewelacyjne, pokazując swój ogromny potencjał. Uzyskał najlepszy czas w karierze (1:51.84) i o 18 setnych sekundy poprawił rekord Europy juniorów. Odebrał go Kristofowi Milakowi, aktualnemu mistrzowi olimpijskiemu. Niestety, w klasyfikacji końcowej eliminacji Chmielewski zajął pechowe 9. miejsce, pierwsze poza finałem. Do ósmego zawodnika stracił zaledwie jedną setną sekundy.

– Chciałem tyle popłynąć, myślałem nawet o dokładnie takim czasie 1:51.8. Nie spodziewałem się, że tak mało zabraknie do występu w finale. Szkoda, ale będę teraz przygotowywał się pod tysiąc pięćset metrów stylem dowolnym. To długi dystans, więc trzeba będzie jeszcze trochę potrenować – powiedział Chmielewski po wyjściu z wody.

W piątek do rywalizacji przystąpią kolejni biało-czerwoni. W eliminacjach 100 m stylem dowolnym popłynie Katarzyna Wasick, a na dystansie 100 m stylem motylkowym na słupkach startowych staną Jakub Majerski i Marcin Cieślak.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button