Premier Donald Tusk razem z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem uczestniczył w Kiszyniowie w obchodach 34. rocznicy niepodległości Mołdawii.
Unijni przywódcy rozmawiali z prezydent Maią Sandu o integracji z UE, kwestiach dotyczących wojny na Ukrainie, bezpieczeństwie regionu oraz zagrożeniach hybrydowych ze strony Rosji. Wizyta europejskich liderów jest mocnym wsparciem dla proeuropejskiego kursu Kiszyniowa, szczególne w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych w tym kraju.
Poparcie dla przystąpienia Mołdawii do UE
W przyszłym miesiącu w Mołdawii odbędą się wybory do parlamentu, które mogą zdecydować o geopolitycznej przyszłości Kiszyniowa. Podczas wspólnej konferencji w stolicy Mołdawii, unijni liderzy wyrazili poparcie dla dołączenia tego kraju do UE.
– Bezpieczna, zamożna i stabilna Mołdawia leży w najżywotniejszym interesie Unii Europejskiej. Pokój, dobrobyt i bezpieczeństwo UE są powiązane z dobrobytem i bezpieczeństwem Mołdawii. […] Nie ma bezpiecznej UE, nie ma bezpiecznej Polski, nie ma bezpiecznej Francji ani bezpiecznych Niemiec – bez niepodległej i bezpiecznej Mołdawii – przekonywał premier Donald Tusk.
Jak dodał, Mołdawia już teraz ma prawo być dumna ze swoich osiągnięć.
– Mołdawia jest dokładnie takim krajem jakiego chcemy w Unii Europejskiej. Jesteście bardzo ambitni, odważni, ale jesteście też bogaci w tradycje, bardzo pracowici i gotowi zawsze bronić tego co słuszne – powiedział szef polskiego rządu.
Premier przypomniał jednocześnie, że Polska także ma za sobą wiele lat transformacji w kontekście członkostwa w UE.
– Dla nas, Polaków, droga do Europy też nie była prosta. Chętnie dzielimy się naszymi doświadczeniami, a rezultaty można obejrzeć i każdy może je ocenić – podkreślił Prezes Rady Ministrów.
Mołdawia wystąpiła o członkostwo w UE w marcu 2022 roku, a negocjacje akcesyjne rozpoczęły się formalnie w czerwcu 2024 roku.
Walka o przyszłość Mołdawii
Od wybuchu wojny na Ukrainie Mołdawia, podobnie jak Polska, jest silnie doświadczana ze strony Rosji, m.in. w kontekście działań hybrydowych.
– Stabilizacja i pokój w regionie są kwestiami kluczowymi. […] Jesteśmy w pasie bezpośredniego zagrożenia i dlatego wiemy co to znaczy i dlatego będziemy gotowi do dalszej pomocy – zaznaczył premier.
Mołdawia także podobnie jak Polska przyjęła również wielu ukraińskich uchodźców.
– Stanęliście po właściwej stronie historii chociaż wymagało to poświęcenia i jak zawsze w Waszym przypadku odwagi. I pomimo ogromnego nacisku z zewnątrz, wytrwaliście niewzruszenie – odważni, zjednoczeni i wierni zasadom – przypomniał szef rządu.
Pokój i stabilność Mołdawii są ważne dla Europy, bo Europa jest projektem na rzecz pokoju.
– Pokój się opłaca. Nie tylko jest bezpieczny, nie tylko jest moralny, ale pokój też opłaca się naszym narodom i pokój jest istotą UE. I to jest jeden z powodów, dla których wybraliście Unię, bo wybieracie pokój, a nie wojnę – powiedział Prezes Rady Ministrów.
Mołdawia obchodzi w tym roku 34. rocznicę odzyskania niepodległości.
Europejskie tak dla Mołdawii
Wizyta europejskich liderów w Kiszyniowie odbywa się na zaproszenie mołdawskiej prezydent Mai Sandu.
– Pani Prezydent jest nie tylko prezydentem Mołdawii, ale jest od lat wielkim autorytetem politycznym i moralnym dla wszystkich Europejczyków, którzy cenią sobie wolność, odwagę i ludzką przyzwoitość – zaznaczył Donald Tusk.
Maia Sandu podkreśliła, że Mołdawia zawsze patrzyła z zachwytem na Polskę, Francję i Niemcy – na ich kulturę, tradycję, demokratyczną odwagę oraz sposób w jaki państwa te zbudowały swój sukces gospodarczy.
– Dzisiaj nasi przyjaciele są tutaj przy nas, żeby powiedzieć, że Mołdawia się liczy, a przystąpienie do Unii Europejskiej nie jest tylko dalekim marzeniem. Ten projekt jest w naszych rękach. […] Francjo, Polsko, Niemcy – pokazujecie nie tylko wsparcie dla Mołdawii, ale także to, że projekt europejski dalej się rozwija, a my jesteśmy jego częścią – powiedziała Maia Sandu.
Wieczorem europejscy liderzy wzięli udział w specjalnym koncercie z okazji Dnia Niepodległości Mołdawii.
– Drodzy przyjaciele, dzisiaj świętujecie swoją niepodległość – dzień, w którym wybraliście wolność i godność, zamiast strachu i obcej dominacji. Ja jako Polak również znam cenę wolności. My także zapłaciliśmy wysoką cenę za naszą wolność, ale nauczyliśmy się pewnej prawdy – kiedy naród jest zjednoczony i odważny, żadne imperium nie jest w stanie go pokonać – powiedział szef polskiego rządu po rumuńsku, zwracając się bezpośrednio do Mołdawian, którzy zgromadzili się na koncercie.
– My, Polacy, będziemy przy Was, żeby każdy Mołdawianin mógł żyć w pokoju i dobrobycie, a także z godnością, na jaką zasługuje. Dzisiaj mówię Wam jako dobry przyjaciel Mołdawii – to co macie, to niezwykły wynik waszej pracy i waszej odwagi. Brońcie tego wyniku z takim samym zdecydowaniem i wspierajcie waszą liderkę, która jest również liderką wszystkich wolnych Europejczyków – zaznaczył Donald Tusk.
Wybory do mołdawskiego parlamentu, które zdecydują o przyszłości Kiszyniowa, odbędą się 28 września.
