POLSKA

Młodzieżowe Słowo Roku 2020. Nie ma zwycięzcy. Wyróżniono tozależyzm

Młodzieżowe Słowo Roku 2020

Za nami piąta edycja plebiscytu PWN na Młodzieżowe Słowo Roku 2020.

Cieszyła się ona rekordowym zainteresowaniem. Odnotowaliśmy 194 tysiące zgłoszeń. Wśród nich wiele ciekawych i słowotwórczo bardzo kreatywnych, takich jak atencjusz, rzepiara, czy. Nie zabrakło odniesień do obecnej sytuacji w kraju i na świecie, m.in. będących odpowiedzią na pandemię i towarzyszące jej zjawiska, np. koronaferie, covidiota, zdalka.

Jednocześnie, po raz pierwszy w historii plebiscytu kapituła postanowiła, że nie wyłoni zwycięskiego słowa. Oto treść komunikatu:

„Zgodnie z regulaminem kapituła ma decydujący głos w kwestii werdyktu lub jego braku. Jako organizator plebiscytu pragniemy zaznaczyć, że podzielamy stanowisko jury i nie zgadzamy się, by plebiscyt przekształcił się w platformę promowania języka nietolerancji i agresji słownej.

Mimo braku zwycięskiego słowa jury zadecydowało jednak, że na wyróżnienie zasługuje tozależyzm – jako wyraz najciekawszy formalnie i interesująco zdefiniowany.

Ostatni etap plebiscytu zdominowały reakcje na komunikat jury dotyczący słowa julka. Wokół tej decyzji narosło wiele nieścisłości, odniósł się do nich przewodniczący kapituły – Marek Łaziński.

Plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku organizowany jest przez Wydawnictwo Naukowe PWN od 2016 roku. Przez ostatnie lata wprowadził do powszechnej polszczyzny wiele słów i wyrażeń, wcześniej znanych głównie młodemu pokoleniu. Pragniemy podziękować wszystkim, którzy się do tego przyczynili, biorąc udział w głosowaniu. Dostaliśmy wiele pozytywnych sygnałów; między innymi ze strony nauczycieli, którzy mimo pracy zdalnej starali się promować naszą inicjatywę wśród uczniów – to dla nas bardzo cenne! Dziękujemy mediom, które włączyły się w jej promocję. Dziękujemy kapitule plebiscytu za pracę przy tej edycji.”

Najwięcej zgłoszeń otrzymało nazwisko polityka zaczynające się na literę „S” (sasinić). Najczęściej zgłaszane były słowa wulgarne, wyśmiewające konkretne osoby, poglądy, postawy lub płeć. Na drugim miejscu jest nazwa stygmatyzująca popularne imię żeńskie.

Na trzecim miejscu jest czasownik pochodzący od nazwy instytucji organizującej plebiscyt, wyrażający sprzeciw uczestników wobec naszej decyzji. Na czwartym i piątym miejscu są hasła znane z ulicznych demonstracji zawierające słowa wulgarne na W oraz J (drugie hasło symbolizowane jest często przez osiem gwiazdek).

Tozależyzm

Choć kapituła nie wybrała zwycięskiego młodzieżowego słowa roku 2020, stara się docenić inwencję słowotwórczą zgłaszających. Za najciekawszy neologizm roku uznaje rzeczownik tozależyzm (zgłoszony ponad 300 razy). Słowo to jest związane z pewnym kanałem youtube i tam zostało rozpropagowane, ale nie powstało wcale w tym roku. W sieci można je znaleźć w innych kontekstach co najmniej od roku 2014.

Rzeczownik utworzono od konstrukcji składniowej z dodatkiem przyrostka abstrakcyjnego –yzm, tak jak niegdyś tumiwisizm. Tozależyzm, w odróżnieniu od tumiwisizmu, jest jednak przynajmniej w pewnym stopniu pożyteczny, chroni nas przed kategorycznością osądu.

Postawa światopoglądowa polegająca na poszukiwaniu najlepszych/najbardziej moralnych rozwiązań danej sytuacji/problemu w szerokim kontekście społecznym, historycznym, religijnym oraz moralnym. […] Głównym postulatem tozależyzmu jest unikanie rozwiązywania problemów moralnych z postaw skrajnych bez ich wcześniejszego omówienia i rozpatrzenia wszystkich potencjalnych rozwiązań oraz ich dalekosiężnych konsekwencji.

Najciekawsza nadesłana definicja tozależyzmu brzmi „idea mówiąca o tym, że nic nie jest takie, jakie się wydaje”.

Jeszcze o Julce/julce

„O tym słowie napisaliśmy już wiele. Zostało opisane zaraz na początku plebiscytu: julka/Julka, następnie po licznych listach do wydawnictwa wydaliśmy w tej sprawie komunikaty: Stanowisko kapituły plebiscytu w sprawie słowa Julka/julka oraz komunikat w sprawie plebiscytu. Nie zakazujemy i nie cenzurujemy słowa Julka, ale nie moglibyśmy uhonorować tytułem młodzieżowego słowa roku. Tak samo jak w roku 2019 wybraliśmy słowo alternatywka, a nie zgłaszaną najczęściej p0lkę, pogardliwe określenie kobiety. O tym, że słowo Julka (tak jak p0lka) stało się bronią w walce politycznej i w wojnie płci świadczą komentarze, napływające po ogłoszeniu kapituły w tej sprawie na profilu PWN i na prywatnych profilach członków kapituły – są to głosy niemal wyłącznie mężczyzn.

W historii plebiscytu nie tylko Julka i p0lka były słowami, które opisaliśmy, ale nie dopuścilibyśmy do tytułu słowa roku. Do tej samej grupy należą rzeczowniki odimienne Janusz i Grażyna czy czasownik odjaniepawlać. Ten ostatni został w roku 2017 wyróżniony wśród oryginalnych neologizmów, ale wbrew nieprawdziwym informacjom rozpowszechnianym w mediach nie wygrał plebiscytu, został wyróżniony wśród oryginalnych formacji słowotwórczych. Werdykt plebiscytu z roku 2017.

W związku z coraz większą popularnością i coraz gorętszymi emocjami w roku 2018 sformalizowaliśmy regulamin plebiscytu i wykluczyliśmy m.in. słowa nawołujące do nietolerancji. Kolejny plebiscyt wygrało – z największą do tej pory przewagą głosów – słowo dzban, określenie raczej żartobliwe niż obraźliwe, nie precyzujące poglądów ani płci (mimo uniwersalnego rodzaju męskiego). Nie ma porównania z Julką, która wyśmiewa poglądy, a dodatkowo płeć osób je głoszących. Najłatwiej wyśmiewać dziewczyny, a ich poglądy uznać za powierzchowną egzaltację w zorganizowanej akcji z masowo kopiowanymi wpisami i definicjami. Akcje tego typu nie służą plebiscytowi, który ma być namysłem nad językiem, zabawą, a nie walką. Szczególnie w chwili, gdy na ulicy emocje sięgają zenitu.

Julka – określenie młodej kobiety zafascynowanej amerykańską kulturą i ruchami lewicowymi. Zazwyczaj używane w kontekście naiwnych acz wyrazistych wpisów na Twitterze […].

Spewuenić
Choć decyzja w sprawie Julki została podjęta przez niezależną od wydawnictwa kapitułę plebiscytu, naturalną reakcją był napływ głosów krytycznych wobec instytucjonalnego organizatora konkursu. Wyrażają się m.in. w czasowniku spewuenić. Czasownik ten jest utworzony regularnie według wzoru spieprzyć, z częstym przedrostkiem dokonaności s-. Choć nie zgadzamy się z wyrażoną w ten sposób opinią, to doceniamy inwencję słowotwórczą.”

Atencjuszka, koronka, es i yś

Propozycje, jakie przysłali internauci w plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku, pokazują, że „młode” słownictwo jest zarazem nowatorskie i zachowawcze, żartobliwe i poważne, grzeczne i niezbyt grzeczne. Są wśród nich słowa znane z innych odmian środowiskowych, np. żyleta – „trybuna, na której się stoi i kibicuje”, baza oznaczająca ‘podziw, aprobatę’, więzienno-potoczne git ‘dobrze, fajnie, spoko, pozytywnie’ twórczo rozwijane jako gites, gitara, gitówa, gituwa. Są też słowa rzadkie, a najatrakcyjniejszy to atencjusz i jego żeński wariant – atencjuszka ‘osoba chcąca zwrócić na siebie uwagę’, utworzone od dawnego słowa atencja ‘względy, szacunek’.

W zgłaszanym słownictwie znalazły się też wulgaryzmy, które jednak nie mają waloru odkrywczości, niczym nie zaskakują, dlatego w plebiscycie nie bierze się ich pod uwagę. Podobnie regulamin konkursu traktuje licznie napływające hasła-nazwiska lub aluzje do nazwisk, trudno bowiem uznać czyjeś nazwisko za słowo roku.

Młodzi ludzie żywo reagują na wydarzenia bieżące, jest więc w propozycjach wiele słów związanych z pandemią, inspirowanych przede wszystkim pierwszym członem nazwy koronowirus: koronaferie, koronawakacje, koronatime, koronaparty, koronaświrus, koronawajrus, koronalia, koroniarz i pieszczotliwa koronka. Od oficjalnej nazwy choroby: covid-19 pochodzą słowa: covidiota, cowidiot, covidować, coviszkoła. Do sytuacji zdalnego nauczania spowodowanego pandemią odnosi się neologizm: zdalka, będący prawdopodobnie aluzją do studenckiego słowa zalka ‘zaliczenie’.

W młodzieżowym słownictwie najbardziej fascynująca jest kreatywność jego użytkowników. Są słowa twórczo przekształcane, np. smakuwa, skarpeciara czy ogromnie popularna naura, kolejny wariant wyrażenia ‘na razie’ po nara, narka, narazka, narta, narciarz. Ciekawym przejawem słowotwórczości jest czasownik spewuenić ‘zepsuć, schrzanić, spieprzyć’. Powstał jako gwałtowna, emocjonalna reakcja na decyzję organizatorów plebiscytu wykluczającą z konkursu słowo nieregulaminowe, aczkolwiek popularne.

Są też słowa-znaki: XD, JD, są słowa-sygnały, skracane do granic możliwości, które odgradzają „swoich” od „obcych”. Bo któż z nieswoich zrozumie, co to pog, sus, rel czy es? Co to oro, co to yś? Niektóre z tych najkrótszych słów popularyzują się dzięki memom i grom komputerowym: pog to skrócona postać emotikony pogchamp – „wyraża szok, niedowierzanie, epicki moment”. Sus (ang. suspect/suspicious) ‘podejrzany, podejrzanie’: „Nie wiem, czy ci zaufać, jesteś sus”. Rel (ang. relatable) objaśniane jako ‘mam tak samo’: „Kiedy je mówimy, to mamy na myśli, że czujemy się podobnie: Nienawidzę matmy. Rel”. Z najkrótszych słów chyba najpopularniejsze jest es pisane też jak ess, esss, ez, pochodzące od essa albo od easy: ‘coś łatwego, coś oczywistego, słowo wyrażające zachwyt, podekscytowanie’: „Jak ci idzie? Ez, już kończę”.

Są też przekształcenia słów rodzimych, jak oro: „Od słowa orać/orka i oznacza rzeź, klepe czy zadyme. Zmotywowani ludzie, którzy idą walczyć, po prostu idą orać” – wyjaśnia internauta. Można zrobić oro na teście w szkole, można w grze komputerowej. Ale najkrótsze i najbardziej zaskakujące jest yś: ‘wyraz dźwiękonaśladowczy’, ‘pozytywna odpowiedź’. Internauci objaśniają je tak: „Słowo uniwersalne, pogłębiające emocje. Potwierdzające lub negujące”. „To tak jakbyśmy chcieli coś zrobić lepiej i przy tym mówimy yś, ale również yś może posłużyć jako droga komunikacji zespołowej, np. zamiast mówić moja! to mówimy yś”.

Młodzieżowa mowa nie jest nastawiona na przekaz informacji, tylko ocenia rzeczywistość i eksploduje ekspresją. W tegorocznym konkursie emocji jest sporo: i pozytywno-żartobliwych, wyrażanych zdrobniałą formą słowotwórczą, np. maśniutko, sztywniutko, jazdunia, i prześmiewczo-napastliwych. Tych ostatnich jest, niestety, więcej, co pokazuje, że także na młodych ludzi ma wpływ wysoka temperatura naszego życia społecznego.

Młodzieżowe Słowo Roku to plebiscyt organizowany przez Wydawnictwo Naukowe PWN we współpracy z projektem Słowa klucze w ramach inicjatywy Narodowego Centrum Kultury „Ojczysty – dodaj do ulubionych”.

Plebiscyt ma na celu wyłonienie najbardziej popularnych wśród młodych ludzi słów, określeń lub wyrażeń. Młodzieżowe Słowo Roku nie musi być nowe, slangowe ani najczęściej używane. Jury w składzie: Marek Łaziński (Uniwersytet Warszawski), Anna Wileczek (Uniwersytet J. Kochanowskiego w Kielcach), Ewa Kołodziejek (Uniwersytet Szczeciński), Bartek Chaciński (Polityka) docenia istotność tematu oraz kreatywność języka w opisywaniu rzeczywistości.
(PWN)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button