WODNY

Mistrzostwa Europy w klasie iQFoil. Maja Dziarnowska z brązowym medalem

Włochy

Maja Dziarnowska (Sopocki Klub Żeglarski/Sailing Team Poland) wywalczyła brązowy medal mistrzostw Europy w olimpijskiej klasie iQFoil.

W rywalizacji mężczyzn Polacy w drugiej 10. Regaty rozegrano w Torbole we Włoszech na jeziorze Garda. Wzięła w nich udział rekordowa liczba 250 żeglarzy i żeglarek.

Maja Dziarnowska od początku regat spisywała się znakomicie, niezależnie od warunków panujących na trasie i rodzaju wyścigów zarządzonych przez sędziów. Zarówno przy słabym, jak i silnym wietrze, w wyścigach slalomowych, jak i kursowych (góra dół od znaku do znaku) Polka spisywała się znakomicie. Z 20 wyścigów eliminacyjnych Dziarnowska wygrała trzy i aż dziewięć zakończyła w pierwszej piątce. Do dzisiejszych wyścigów medalowych (TOP 10 po eliminacjach) przystępowała z trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej, co zagwarantowało jej od razu start w półfinale. W tym wyścigu musiała zająć co najmniej drugie miejsce, by wystartować w wyścigu finałowym, w którym na rywalki czekała już zwyciężczyni eliminacji Emma Wilson (Wlk. Brytania).

– Półfinał był trudny i emocjonujący, bo spóźniłam start i płynęłam na czwartym miejscu. Miałem jednak kontakt z rywalkami i czekałam na ich błędy. Te błędy się pojawiły, jedna zawodniczka się niedohalsowała na górną boję, druga musiała wykręcić karne kółko i to pozwoliło mi wskoczyć na drugie miejsce, które utrzymałam do mety. Nie ukrywam, że pojawiły się w mojej głowie myśli, że mogę stracić to na co solidnie pracowałam przez całe regaty i brak awansu do finału byłby dla mnie dużym rozczarowaniem. Na szczęście szybko te myśli przepędziłam z głowy i skupiłam się na wyścigu – mówi Maja Dziarnowska.

Po wyścigu półfinałowym wiadome było, że Polka ma medal, pozostawało pytanie o jego kolor. Jej rywalkami w finale były Emma Wilson (Wlk. Brytania) i Helene Noesmoen (Francja), która była druga w „generalce” po eliminacjach i która wygrała wyścig półfinałowy.

– Wyścig finałowy rozpoczęłam bardzo dobrze. Po starcie byłam pierwsza, potem druga, ale przegapiłam jedną zmianę wiatru i straciłam przewagę. Myślę, że chyba za bardzo chciałam zdobyć złoto, zamiast bronić drugiej pozycji, ale taka jest natura sportowca. Mam brązowy medal mistrzostw Europy, jestem szczęśliwa, to mój największy sukces w karierze. Czuję, że praca, którą wykonuję procentuje. To wszystko bardzo motywuje, wiem że jeszcze mam rezerwę i co mogę poprawić w swoim żeglowaniu – mówi Maja Dziarnowska.

Mistrzynią Europy ostatecznie została Helene Noesmoen (Francja), srebro zdobyła Emma Wilson (Wlk. Brytania), a brąz Maja Dziarnowska (Polska). To już kolejny duży sukces Mai Dziarnowskiej, która w niedawnych regatach Pucharu Świata na Majorce zdobyła brązowy medal, a w regatach klas olimpijskich w Hyeres była druga.

W mistrzostwach Europy na jeziorze Garda startowały też dwie inne Polki: Maja Kuchta (Sopocki Klub Żeglarski) uplasowała się na 22 miejscu, a Zofia Noceti Klepacka (Legia Warszawa) zajęła 38 miejsce. 

– Jestem bardzo zadowolony z wyniku Mai Dziarnowskiej. To zawodniczka, która od lat należała do światowej czołówki w klasie RS:X, ale swój pierwszy medal w imprezie mistrzowskiej zdobyła dopiero teraz, już w nowej klasie olimpijskiej iQFoil. Bardzo dobrze żeglowała przez całe regaty. W finale Maja była bardzo blisko srebra, ale na ostatniej halsówce popełniła błąd. Brąz jednak jest dużym sukcesem. Mamy w tej klasie dobry, perspektywiczny team, dziewczyny robią postępy, zatem z niecierpliwością czekam na kolejne regaty – mówi Cezariusz Piórczyk, trener Kadry Narodowej klasy iQFoil kobiet.

 W rywalizacji mężczyzn żadnemu Polakowi niestety nie udało się awansować do wyścigów medalowych. Najwyżej sklasyfikowany, na 15 miejscu jest Radosław Furmański (AZS AWFiS Gdańsk/PGE Sailing Team Poland). Na 18 pozycji mistrzostwa ukończył Paweł Tarnowski (Sopocki Klub Żeglarski/PGE Sailing Team Poland). Warto też zwrócić uwagę na 4 miejsce w kategorii U-21 Kamila Manowieckiego (Sopocki Klub Żeglarski/PGE Sailing Team Poland).

Miejsca pozostałych Polaków:

26 – Maciek Rutkowski (AZS Poznań/PGE Sailing Team Poland)

31 – Kamil Manowiecki (Sopocki Klub Żeglarski/PGE Sailing Team Poland)

54 – Michal Polak (Gdański Klub Żeglarski/PGE Sailing Team Poland)

60 – Dominik Lewinski (Gdański Klub Żeglarski)

90 – Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk)

100 – Tomasz Romanowski (AZS Poznań)

– Nie jesteśmy zadowoleni z tych wyników, liczyliśmy na więcej. W porównaniu z ostatnim czasem poprawiliśmy prędkość, ale problemy mieliśmy na starcie. Niewątpliwie była to nasza największa bolączka. Tak licznie obsadzone regaty spowodowały, że startowało się w grupie 80 osób i trzeba się było wykazać nie tylko dobrym wyczuciem momentu startu, ale też uważnością i doborem strategii, by nie utknąć w tłoku. Zdecydowanie starty i strategia to elementy, nad którymi musimy teraz mocno popracować, bo z pewnością umiejętności nam nie brakuje. Pokazały to poszczególne wyścigi, gdzie chłopaki potrafili je wygrywać lub finiszować w ścisłej czołówce. Z tego się cieszę, ale oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze dużo pracy przed nami – mówił Przemysław Miarczyński, trener Kadry Narodowej mężczyzn w klasie iQFoil.

IQFoil to nowa klasa windsurfingowa, która na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu zastąpi klasę RS:X, w której polscy windsurferzy zdobyli dwa brązowe medale olimpijskie. Dokonali tego w Londynie Przemysław Miarczyński i Zofia Klepacka. To już jednak historia, a nowa klasa, jaką jest iQFoil spowodowała, że światowa czołówka w windsurfingu olimpijskim mocno się przetasowała. iQFoil to klasa, która wykorzystuje przymocowane do dna deski hydroskrzydło (foli). Rozwiązanie to pozwala zawodnikom unosić się nad wodą.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button