Łódzka animacja „Nawet myszy idą do nieba” nominowana do francuskiej nagrody filmowej César

Myszy, krety, chomik i ryjówka z Łodzi

Łódzcy twórcy znowu triumfują!

Stworzone przez nich myszy, krety, chomik i ryjówka zagrały w międzynarodowej produkcji „Nawet myszy idą do nieba”, która została nominowana do francuskiej nagrody filmowej César w kategorii najlepszy film animowany.

Międzynarodowa koprodukcja czesko-francusko-polsko-słowacka jest pełnometrażowym animowanym filmem dla całej rodziny, która została już dostrzeżona we Francji, Niemczech czy Chinach. Za realizację blisko połowy wszystkich małych lalkowych aktorów odpowiadał łódzki Momakin. Zwycięzców poznamy podczas ceremonii wręczenia nagród już 25 lutego.

„Nawet myszy idą do nieba” w reżyserii Denisy Grimmovej i Jana Bubenicka to międzynarodowa produkcja dla dzieci, która łączy najlepsze tradycje polskiej oraz czeskiej animacji lalkowej wraz z komputerową 3D. Scenariusz powstał na bazie bestsellerowej książki Ivy Procházkovej i opowiada o niezwykłej przyjaźni pomiędzy myszką Czmyszką oraz lisem Rudeuszem. Zwierzęta będące za życia antagonistami, w filmie spotykają się w niebie dla zwierząt, by razem wyruszyć w niesamowitą podróż. Ta opowieść o odwadze i nadziei swoją prapremierę miała podczas prestiżowego Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, we Francji, a następnie została nagrodzona między innymi na festiwalach w Szanghaju (gdzie otrzymała nagrodę dla najlepszego filmu), na Anifilm, Lucas Film Festival czy na festiwalu Kino Dzieci.

Ten sukces to również zasługa łódzkich twórców lalek filmowych, których prace na zlecenie Animoon koordynował Momakin. W Łodzi powstała niemal połowa wszystkich bohaterów filmu, w tym postaci głównej bohaterki, myszki Czmyszynki. Projekty techniczne lalek opracował Piotr Knabe, a konstrukcje animacyjne Dariusz Kalita. Za wykonanie postaci odpowiedzialni byli też: Agnieszka Mikołajczyk, Agnieszka Smolarek, Anna Szcześniak, Beata Jarmuż-Socha, Piotr Knabe, Dariusz Kalita, Marcin Zalewski, których wspierała organizacyjnie asystentka produkcji Magdalena Haremska.

Piotr Ficner, animator na_planie „Nawet myszy idą do nieba” (fot. pras.)

Projekt postawił przed nami sporo kreatywnych wyzwań. Jednym z bohaterów filmu jest chomik, który miał mieć kilka długości i odcieni futerka. Do jego stworzenia wykorzystano proces flokowania, czyli pokrycia bardzo krótkimi, przystrzyżonymi nitkami w połączeniu ze sztucznym futrem. Robi to wrażenie, jeśli się wie, że strzyża tekstylna ma długość od 0,3 do 5 mm – mówi Katarzyna Gromadzka, koordynator produkcji lalek, Momakin. – Ponadto w tym filmie potrzebnych było aż kilkanaście kopii głównej bohaterki, co wymagało od nas wielkiego skupienia i precyzji, by osiągnąć ten sam wygląd dla każdej lalki, tego samego noska, ogonka czy głównego korpusu ciała – dodaje i przypomina, że  w Łodzi projekt zaistniał już na wczesnym etapie realizacji na ANIMARKT Stop Motion Forum w 2017 roku, a w jego stworzenie zaangażowani byli też polscy animatorzy: Katarzyna Okoniewska, Piotr Ficner i Stanisław Szostak, a także kompozytor Krzysztof A. Janczak.

Głównym producentem filmu jest czeskie studio Fresh Films. Koproducentami są polskie Animoon oraz francuskie Les Films du Cygne i słowackie CinemArt. Film powstał przy wsparciu finansowym Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz w koprodukcji z EC1 Łódź – Miasto Kultury, Canal+ Polska S.A. Dystrybucją w Polsce zajmuje się Stowarzyszenie Nowe Horyzonty.