PIŁKA NOŻNA

Liga Konferencji Europy UEFA. Lech Poznań przegrał z Rayo Vallecano

UEFA Europa Conference League

Lech Poznań przegrał 2:3 z Rayo Vallecano w meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji.

Kolejorz prowadził do przerwy 2:0 z Rayo Vallecano na wyjeździe w trzeciej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji. Gole strzelili Luis Palma oraz Antoni Kozubal.

Po zmianie stron gospodarze wbili jednak trzy gole, w tym trzeciego w 94. minucie i ostatecznie wygrali 3:2.

NIELS FREDERIKSEN (TRENER LECHA POZNAŃ):

– Jeśli chodzi o zmiany Luisa Palmy i Mikaela Ishaka, to potrzebowaliśmy nieco więcej energii i mieliśmy wrażenie, że rywale zamknęli nas nieco zbyt mocno, więc chcieliśmy dodać szybkości, by szukać swoich szans. Zmiana Kornela Lismana była spowodowana z kolei zmianami taktycznymi, a nie tym, że miałem jakieś uwagi do gry zawodnika. Drużyna zawsze będzie ważniejsza niż pojedynczy piłkarze, przeszliśmy na grę pięcioma obrońcami, bo chcieliśmy lepiej radzić sobie z dośrodkowaniami z bocznych stref i dłużej utrzymywać się przy piłce.

ANTONI KOZUBAL (POMOCNIK LECHA POZNAŃ):

– Smutek, wielki smutek jest po tym meczu. Nawet mówię teraz przez łzy, bo ciężko przełknąć tę porażkę. Zwłaszcza że zagraliśmy kapitalną pierwszą połowę. Prowadziliśmy, strzeliłem gola, jasne, że cieszył. Ale teraz to już nie ma żadnego znaczenia. Bo w drugiej połowie, moim zdaniem, cofnęliśmy się zbyt mocno. Jasne, oni przeważali, ale powinniśmy grać dalej od naszego pola karnego. Z drugiej strony, to zespól z bardzo mocnej ligi hiszpańskiej, potrafił w odpowiednim momencie pokazać odpowiednią jakość. Ciężki moment dla nas, bo mieliśmy szansę ugrać dzisiaj więcej.

Kolejorz ma trzy punkty w tabeli, następne spotkanie europejskie to będzie starcie przy Bułgarskiej ze szwajcarskim Lausanne Sports już 27 listopada.

Najpierw jednak niedzielna konfrontacja ligowa w Gdyni z Arką, a potem listopadowa przerwa reprezentacyjna.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button