POLSKA

Lex Czarnek przyjęty przez Sejm. Dziemianowicz-Bąk: minister Edukacji i Nauki wchodzi do szkoły z buciorami

Polska edukacja

Sejm przyjął tzw. Lex Czarnek.

13 stycznia w Sejmie odbyło się głosowanie dotyczące zmian w oświacie. Nowelizacja ustawy Prawo oświatowe została przyjęta.
Za ustawą zagłosowało 227 posłów, przeciw – 214.

O co chodzi z Lex Czarnek?

ZOBACZ WIĘCEJ: Lex Czarnek zniszczy polską szkołę. Samorządy są przeciwko. Co oznaczają planowane zmiany?

Polska. Razem w obronie szkoły przed Lex Czarnek

Samorządy. Wspólny apel o odrzucenie Lex Czarnek

Dziemianowicz-Bąk: Szkoła powinna otaczać ucznia wsparciem i być drugim domem. Czarnek wchodzi do tego domu z buciorami

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy:

„Szkoła powinna być takim miejscem, które zawsze otoczy ucznia opieką i wsparciem oraz jest ona drugim domem. Kiedy to potrzebne i zgodne z wolą rodziców do tego domu zaproszą gości, organizacje społeczne i specjalistów, dzięki którym edukacja staje się ciekawsza, bardziej kompleksowa, odpowiadająca na te potrzeby młodych ludzi, którym sama szkoła nie jest w stanie sprostać.

Minister Edukacji i Nauki, Przemysław Czarnek kolejny raz wchodzi do tego domu z buciorami. Tym razem po to, aby zamurować w nim wszystkie okna, wygnać z niego rodziców, żeby to nie oni decydowali o tym, w jakich zajęciach dodatkowych uczestniczą ich dzieci. Drzwi szkoły chce otwierać jedynie dla kuratora-prokuratora, który sprawdzi, czy na lekcjach trzymana jest partyjna linia. Jeśli nie jest, to kurator zmusi do wymiany nawet najbardziej zaangażowanej szkolnej kadry, dyrektorowi grożąc trzyletnim więzieniem.”

List otwarty w obronie nauczycielek, nauczycieli, osób zatrudnionych w oświacie i Związku Nauczycielstwa Polskiego

„Jako klub Lewicy, wszyscy posłowie i wszystkie posłanki, wyrażamy wsparcie dla tych z Państwa, których władza chciałaby “dobić i poniżyć falą hejtu”. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni i oburzeni po przeczytaniu kolejnych doniesień medialnych, z których wynika, że współpracownicy premiera szukali „haków” na prezesa ZNP Sławomira Broniarza, by przypuścić frontalny atak medialny na nauczycieli i pracowników oświaty, którzy strajkowali w obronie swoich praw, domagając się godnych płac i lepszego traktowania przez rządzących, ale przede wszystkim w obronie polskiej szkoły i dostępu uczniów i uczennic do wysokiej jakości kształcenia.

Zadziwia nas to, że władza, która często odnosi się do dziedzictwa “Solidarności”, najwidoczniej zapomina, że wolne, niezależne związki zawodowe i prawo do strajków to jeden z założycielskich postulatów, na których została zbudowana wolna Polska. Nigdy nie zgodzimy się na to, by władza niewygodne dla siebie grupy społeczne i ich prawo do strajków “tłumiła propagandą”, o czym czytamy w mailach zatytułowanych “Co mamy na Broniarza”.

Szanowni Państwo, my w Lewicy rozumiemy doskonale, że szkoła to miejsce, w którym młodzi ludzie, dzieci i młodzież spędzają nawet jedną trzecią swojego życia. Dla nich szkoła to niemal drugi dom, w którym zostają pod Waszą opieką. Dlatego słuch Lewicy jest szczególnie czuły na Państwa głosy. Doceniamy Państwa zaangażowanie, czas i troskę z jaką poświęcacie się w trudzie wychowawczym, dydaktycznym i opiekuńczym.

Zawsze będziemy Państwa wspierać i stawać w Państwa obronie. Zwłaszcza teraz, gdy jesteśmy świadkami, jak Minister Edukacji i Nauki, Przemysław Czarnek chce ten szkolny dom urządzać po swojemu. Wbrew uczniom, rodzicom, nauczycielom i wszystkim, którym dobro dzieci leży na sercu. Lewica stoi i będzie stać po Państwa stronie, widząc, że minister Czarnek drzwi szkoły chce otwierać jedynie dla kuratora-prokuratora, który ma sprawdzać, czy na lekcjach trzymana jest partyjna linia.

Od dawna polityka obecnej władzy wobec nauczycieli i pracowników oświaty przejawia się w braku podwyżek, nakładaniu kolejnych obowiązków i ciągłym obrażaniu lub deprecjonowaniu pracy, którą Państwo wykonujecie. W efekcie od wielu lat trwa w Polsce pogłębiający się kryzys kadrowy w oświacie. Doświadczeni nauczyciele odchodzą z zawodu, a młodzi pedagodzy nie garną się do podejmowania pracy zawodowej w szkołach. To zrozumiałe, jeśli jedynym czego mogą się spodziewać podejmując tę pracę, to wynagrodzenia na poziomie niewiele różniącym się od płacy minimalnej. Jako Lewica wyrażamy pełne wsparcie dla postulatów ZNP i nauczycieli, którzy domagają się wzrostu wynagrodzeń. Wszyscy posłowie i wszystkie posłanki naszego klubu, włączyli się w zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy przygotowanym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego dotyczącym systemowego powiązania wynagrodzeń ze średnimi płacami w gospodarce.

Jesteśmy przekonani do słuszności postulatu, zgłoszonego przez ZNP wprowadzenia do ustawy Karty Nauczyciela zasady, że wysokości kwot średniego i zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, stanowić powinna określony procent kwoty przeciętnego wynagrodzenia obowiązującego w III kwartale poprzedzającego roku budżetowego.

Nie da się mądrze reformować szkoły bez konsultacji i dialogu ze środowiskiem nauczycieli. Minister Czarnek zrezygnował z takiego dialogu. Zawiesił go i podejmuje decyzje jednostronne, które później ogłasza. Tych, którzy na takie działanie się nie zgadzają, władza za pomocą swojej ogromnej machiny propagandowej niszczy i przypuszcza na nich hejt.

Deklarujemy dla Państwa pełne wsparcie. Jako Lewica stajemy murem za nauczycielami i pracownikami oświaty.”

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button