KRAKÓW

Zwyrodnialec znęcał się nad królikiem Marcysiem. Obciął mu uszy i łamał kończyny

Kraków

25 lutego policjanci z komisariatu przy ul. Szerokiej w Krakowie w mieszkaniu w centrum miasta zatrzymali mężczyznę.

Jest on odpowiedzialny za obrażenia królika Marcysia odnalezionego w pierwszej połowie lutego br., w zaroślach nieopodal Dworca Głównego przez spacerującą kobietę. Niewykluczone, że mężczyzna usłyszy zarzut znęcania się nad zwierzęciem.

W połowie lutego br., do Komisariatu Policji I w Krakowie wpłynęło zgłoszenie od kobiety, która 11 lutego br., na jednej z ulic nieopodal Dworca Głównego w Krakowie znalazła w zaroślach królika posiadającego obrażenia ciała. Kobieta zaopiekowała się zwierzęciem, a następnie przekazała je do lecznicy weterynaryjnej. Jak okazało się królik posiadał poważne obrażenia, m.in wskazujące na to, że ktoś celowo dokonał obcięcia jego uszów. Ponadto zwierzę posiadało obrażenia kończyn oraz ranę ciętą na grzbiecie. Obrażenia te wskazywały, że najprawdopodobniej ktoś znęcał się nad nim.

Ciężko ranny królik trafił do lecznicy, gdzie przeszedł operację amputacji tylnych łapek.

Po odebraniu zgłoszenia policjanci zabezpieczyli m.in monitoring wizyjny znajdujący się w okolicy, w której królik został odnaleziony. Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w tej sprawie pozwoliła na wytypowanie potencjalnego sprawcy okaleczenia królika. W związku z tym 25 lutego br., kryminalni z Komisariatu Policji I w Krakowie udali się pod wytypowany adres, gdzie po przybyciu, drzwi do mieszkania otworzył 21-latek będący w zainteresowaniu policjantów. Początkowo mężczyzna twierdził, iż nic nie wie na temat królika, jednak po chwili zmienił zdanie i przyznał, że jakiś czas temu opiekował się takim zwierzęciem.

Królik Marcyś (fot. KTOZ)

Dodatkowo policjanci podczas wizyty w mieszkaniu 21-latka ujawnili środek odurzający w postaci marihuany. W związku z zaistniałą sytuacją mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnej jednostki. W trakcie czynności 21-latek przyznał się, iż to on odpowiadał za obrażenia, które królik posiadał, a następnie porzucił zwierzę na jednej z ulic nieopodal miejsca zamieszkania. Ponadto mężczyzna przyznał też, iż ostry przedmiot, który policjanci zabezpieczyli w jego mieszkaniu posłużył mu do okaleczenia królika.

Zatrzymany w dalszym ciągu jest w dyspozycji policjantów. Wczoraj mężczyzna trafił do placówki medycznej celem konsultacji medycznej. Niewykluczone, że w najbliższym czasie 21-latkowi przedstawiony zostanie zarzut znęcania się nad zwierzęciem, za co grozić mu może kara do 3 lat pozbawienia wolności. Ponadto mężczyzna może również usłyszeć zarzut posiadania nielegalnej substancji. 

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button