POLSKA

Kopalnia Pniówek. Akcja ratunkowa wstrzymana. 7 zaginionych górników wciąż pod ziemią

Tragedia na Śląsku

22 kwietnia w kopalni Pniówek akcja ratunkowa pod ziemią została wstrzymana.

W czwartek wieczorem doszło do kolejnych siedmiu wybuchów. 10 ratowników zostało poszkodowanych, a 8 z nich trafiło do szpitali. 20 kwietnia po wybuchach 7 górników jest zaginionych. Wtedy zginęło 5 osób.

Śląsk. Prezydent w kopalni Pniówek. Ratownicy (fot. KPRP)

Obszar ten jest niebezpieczny dla prowadzenia akcji ratowników. Sztab zdecydował o izolowaniu tej części kopalni. Nie są jeszcze znane przyczyny tych eksplozji.

W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich przebywa 10 górników poparzonych po środowych wybuchach metanu. 5 z nich wciąż leży w oddziale intensywnej terapii.

Śląsk. Prezydent w kopalni Pniówek. Ratownicy (fot. KPRP)

21.04.2022 – Trudna sytuacja na Pniówku

W kopalni Pniówek w Pawłowicach, gdzie trwa akcja ratownicza po środowych wybuchach metanu, w czwartek wieczorem doszło do kolejnych wybuchów. Do zdarzenia doszło podczas pracy ratowników górniczych przy wydłużaniu lutniociągu w chodniku N-12 w rejonie ściany N-6, który miał umożliwiać dojście do poszukiwanych górników w ścianie. Po dołożeniu kolejnej lutni, w trakcie wycofywania ratowników doszło do kolejnych wybuchów w wyniku których, podmuchy objęły 10 ratowników, którzy ulegli urazom. Wszyscy po wyjechaniu na powierzchnie trafili do okolicznych szpitali, większość z nich na obserwację. Wszyscy ratownicy opuścili zagrożony rejon o własnych siłach. Wybuchy wstrzymały prace przy budowie lutniociągu, a co za tym idzie, również akcję poszukiwawczą siedmiu pracowników, którzy ucierpieli podczas wybuchów, które miały miejsce w środę.

Kierownik akcji podjął decyzję o wstrzymaniu wszelkich działań do czasu ustabilizowania się atmosfery w rejonie ściany N-6. Jutro o godzinie 6.30 w kopalni Pniówek odbędzie się posiedzenie poszerzonego zespołu o specjalistów w sztabie akcji, podczas którego zostanie podjęta decyzja o dalszych krokach akcji ratowniczej.

Śląsk. Prezydent w kopalni Pniówek (fot. KPRP)

21.04.2022, godz. 19:45

Ratownicy zmontowali 100 metrów lutniociągu

Ratownicy cały czas starają się dotrzeć do siedmiu pracowników znajdujących się kilometr pod ziemią w rejonie ściany N-6. Do tej pory w chodniku nadścianowym N-12 ratownicy zamontowali 100 metrów lutniociągu. Do skrzyżowania ze ścianą N-6 brakuje jeszcze około 170 metrów. Lutniociąg jest montowany w odcinkach po 10, 20 metrów i ze względu warunki panujące w wyrobisku przy zachowaniu bezpieczeństwa pracy zastępów ratowniczych jest czasochłonne.

Wcześniej, dla sprawniejszej wentylacji wyrobiska uruchomiono wentylator dwuczłonowy, który podaje około 450 metrów sześciennych powietrza na minutę. Zabudowa lutniociągu pozwala sukcesywnie i skutecznie przewietrzyć wyrobisko i kontynuować poszukiwania pracowników.

Przypomnijmy, że w środę kwadrans po północy w kopalni Pniówek doszło do dwóch zapłonów. Jeden został stwierdzony w czasie prowadzonej akcji ratowniczej i on był najbardziej niebezpieczny. W zagrożonym rejonie przebywało łącznie 42 pracowników. 21 poszkodowanych przebywa w szpitalach, nie żyje pięciu pracowników. Rodziny ofiar zostały objęte opieką psychologiczną.

Śląsk. Prezydent w kopalni Pniówek (fot. KPRP)

21 kwietnia, godz. 16:00

Śląsk. Prezydent w kopalni Pniówek

Prezydent Andrzej Duda był kopalni Pniówek w Pawłowicach (Śląskie), gdzie od kilkudziesięciu godzin trwa akcja ratownicza po wybuchach metanu.

Dotąd stwierdzono śmierć pięciu poszkodowanych w tej katastrofie. Zaginionych jest nadal siedem osób – górników i ratowników.

– Na pewno akcja ratunkowa nie będzie toczyła się szybko. Dotarcie do górników i ratowników zabierze jeszcze długie godziny – mówił prezydent po rozmowach ze sztabem kryzysowym, ekspertami i dyrekcją kopalni.

Jak podkreślił, męstwo ratowników, którzy walczą z żywiołem jest ogromne. – Podziękowałem za to niezwykłe bohaterstwo z całego serca – dodał Andrzej Duda. – Mam nadzieję, że idą, by wydobyć swoich kolegów żywych. Modlimy się o to, by tak się stało.

Dotąd potwierdzono zgon pięciu pracowników: czterech zmarło na miejscu, jeden w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie obecnie leży dziesięciu rannych w wypadku. Łącznie w szpitalach jest około dwudziestu poszkodowanych.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button