WROCŁAW

Kompletnie pijana wyszła z groźnym psem na spacer. Amstaff pogryzł przechodniów

Dolnośląskie

Każdy, kto posiada psa, musi pamiętać o zachowaniu zasad bezpieczeństwa, gdyż chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią.

Zapanować nad czworonogiem, szczególnie dużym lub groźnym, na pewno nie ułatwia stan upojenia alkoholowego, i właśnie przez to, że 30-latka była kompletnie pijana.

11 czerwca doszło do poważnego zdarzenia z udziałem psa w typie amstaff. Wyprowadzony na spacer dużych rozmiarów pupil zaatakował dwie osoby. Poszkodowani z obrażeniami na szczęście nie zagrażającymi ich życiu trafili do szpitala, pies do schroniska na obserwację, a nieodpowiedzialna kobieta spędziła kolejne godziny w jednej z cel wałbrzyskiej komendy.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło około godziny 13:00 przy ul. Żeromskiego w Boguszowie-Gorcach (Dolny Śląsk). Wezwani na interwencję miejscowi policjanci ustalili, że 30-latka wyszła na spacer z psem w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, mając 2,36 promila tej substancji w organizmie. Po tym jak, pies jej uciekł, najpierw zaatakował 62-latkę, a chwilę później 16-latka. Obojgu poszkodowanym udzielona musiała zostać pomoc medyczna.

W trakcie czynności procesowych podejrzana przyznała się do niezachowania należytej staranności przy trzymaniu zwierzęcia, a jako że w ten sposób naraziła mieszkańców Boguszowa-Gorc na ciężki uszczerbek na zdrowiu oraz spowodował naruszenie rozstroju zdrowia powyżej dni 7, odpowie teraz za popełnienie przestępstwa, za które może jej grozić kara nawet 5 lat pozbawienia wolności. Pies trafił natomiast na obserwację do schroniska dla zwierząt. Okazało się, że nie miał aktualnych szczepień.

Radiowóz i policjant (fot. policja)

W związku z tym zdarzeniem przypominamy właścicielom i posiadaczom czworonogów o przepisach porządkowych w związku z posiadaniem psów. I tak, za niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, osoba, która wybrała się na spacer ze swoim czworonogiem lub pozostawiła go bez właściwej opieki, może zostać ukarana grzywną w kwocie do 1 tysiąca złotych. W sytuacji, gdy zwierze swoim zachowaniem stworzy niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia innej osoby, kara może wynieść nawet do 5 tysięcy złotych. W obu przypadkach sąd może orzec, zamiast kary grzywny, karę ograniczenia wolności.

W sytuacji narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, sprawca odpowiada już za przestępstwo i podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, a jeżeli działanie psa spowoduje dodatkowo np. średni uszczerbek na zdrowiu – tak jak w opisanym powyżej przypadku – do lat 5. W przypadku śmierci człowieka, w zależności od okoliczności, może to być kara nawet 25 lat pozbawienia wolności.
(KMP)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sprawdź również
Close
Back to top button