RÓŻNOŚCI

Kolejne weto Nawrockiego. Ujawniamy jak naprawdę wyglądało spotkanie ws. reformy edukacji „Kompas Jutra”

Pałac Prezydencki. Średniowieczna prawica i trzy normalne osoby

Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że ZAWETOWAŁ reformę edukacji „Kompas Jutra”.

Ujawniamy jak naprawdę wyglądało wczorajsze spotkanie Gabinetu Prezydenta w tej sprawie w Pałacu Prezydenckim.

„Prezydent stał przed wyborem: zablokować początek sensownych zmian i utknąć w średniowiecznym systemie, czy dać zielone światło na reformę, by dzieci i młodzież miały szkołę z prawdziwego zdarzenia. Wybrał pierwszą opcję, a tym samym zrobił krzywdę milionom młodych ludzi” – komentuje Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej.

Dzisiaj (18.12) prezydent Nawrocki podjął ostateczną decyzję dot. reformy edukacji „Kompas Jutra”. WETO dla tego projektu ustawy było już wcześniej przesądzone.

Wczoraj jako organizacja „Akcja Uczniowska” odbyli spotkanie w Pałacu Prezydenckim z Gabinetem Prezydenta pod przewodnictwem Szefa Gabinetu Pawła Szefernakera, aby porozmawiać o proponowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zmianach w tym obszarze.

„Chciałbym przekazać, że to co ujrzałem w Pałacu Prezydenckim nie powinno być traktowane jako uczciwy dialog ponad podziałami. Byłem na sali jedynym uczniem i jestem załamany. Znaczna większość organizacji obecnych na spotkaniu reprezentowała środowiska prawicowe i konserwatywne. Po stronie opowiadającej się za reformą byliśmy my – Akcja Uczniowska – oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP). W praktyce oznaczało to trzy osoby wobec około pięćdziesięciu uczestników prezentujących stanowisko przeciwne zmianom, czyli namawianie Pana Prezydenta do weta” – relacjonuje Paweł Mrozek, założyciel tej inicjatywy.

„Oczywiście jesteśmy zaszczyceni zaproszeniem do Pałacu Prezydenckiego, ale jednocześnie rozczarowani i załamani poziomem tej debaty. Uważamy, że jeśli procedowany jest tak ważny temat jak zmiany w edukacji to należy wysłuchać obu stron z zachowaniem proporcji” – dodaje.

„Argumenty podnoszone podczas spotkania miały w dużej mierze charakter nie merytoryczny, lecz interpretacyjny. Dominowały narracje o rzekomej ideologizacji i indoktrynacji, a głos uczniów był traktowany przedmiotowo, nie podmiotowo – jakbyśmy byli elementem reformy, a nie jej adresatami. Dano mi odczuć, że jako młody człowiek nie mam prawa głosu i powinienem podporządkować się światu dorosłych niezależnie od tego co on robi. Nie zabrakło również nieprzyjemnych komentarzy w moją stronę podczas spotkania i uśmiechów podczas wystąpienia” – relacjonuje 18-letni licealista.

Od przeciwników reformy usłyszał zarzuty, że ogranicza ona wolność, że polska szkoła przestanie uczyć, że dochodzi do likwidacji obowiązku nauczania i w efekcie likwidacji szkoły jako takiej, a także że podstawa programowa nie będzie w ogóle realizowana. Rządowi Donalda Tuska i ministrowi Barbarze Nowackiej zarzucano propagowanie własnej indoktrynacji. Prawicowe organizacje powoływały się przy tym na przeprowadzone przez siebie badania, w których 97% respondentów wyraziło sprzeciw wobec reformy.

Główny zarzut prawicy? Trudno go precyzyjnie określić, bo podczas spotkania nie padły merytoryczne konkrety poza ogólnikowymi hasłami o „zabieraniu tożsamości kulturowej i narodowej” oraz o tym, że reforma stanowi „groźny eksperyment” dla polskiej szkoły.

Skrytykowano także proces konsultacji, choć ani minister Paweł Szefernaker, ani środowiska prawicowe najwyraźniej nie zrozumiały (lub nie zapoznały się dokładnie z treścią projektu), o co naprawdę w nim chodzi. Konsultacje rzeczywiście trwają, ale dotyczą one podstaw programowych, a nie samego projektu ustawy, który trafi do podpisu lub weta prezydenta.

Szef Gabinetu Prezydenta RP poinformował podczas spotkania, że Kancelaria Prezydenta celowo nie zaprosiła przedstawiciela Ministerstwa Edukacji Narodowej, ani minister Barbary Nowackiej, ani żadnej z jej wiceministrów. MEN określono przy tym mianem „eksperymentu”.

Minister Szefernaker zapowiedział, że wspólnie z Panem Prezydentem w najbliższych dniach rozważą ten apel o zwołanie „Szczytu Edukacyjnego” ponad podziałami politycznymi, choć na razie nie może niczego obiecać. „Jest to możliwe, żebyśmy ten apel zrealizowali” – powiedział.

Zapowiedział również, że w najbliższym czasie Nawrocki zorganizuje spotkanie, aby wprowadzić EDUKACJĘ ZDROWOTNĄ do polskich szkół, ale – jak zaznaczył Szefernaker – bez elementów „ideologicznych.” Zapowiedział również, że w dalszym ciągu będzie twardy sprzeciw dla obowiązkowości w obecnym kształcie „ale zaproponujemy nowy kształt, przedmiot od nowa.”

Paweł Mrozek podsumowuje – „Reforma26 Kompas Jutra to nie jest reforma naszych marzeń, ale przynajmniej rusza nas z miejsca. Zgadzamy się z wizją odchudzonego programu skupionego na myśleniu krytycznym, projektach praktycznych i radzeniu sobie w realnym świecie, zamiast bezsensownego wkuwania teorii na pamięć. To dałoby nam, uczniom, przestrzeń na rozwój, a nie stres. Panie Prezydencie, proszę to podpisać i dać szansę polskiej szkole, a nie zostawiać ją w średniowieczu. Niech nie robi Pan krzywdy milionom uczniów i uczennic.”

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button