CIEKAWOSTKIRÓŻNOŚCI

Katowice – kosmiczne show za nami. Dawid Godziek wygrał Red Bull Roof Ride [WIDEO]

Red Bull Roof Ride

Tłum kibiców w Katowicach zobaczył rowerowe show nie z tej Ziemi.

Freestyle’owe zawody MTB, jakich jeszcze w Polsce nie było, w wielkim stylu wygrał Dawid Godziek.

Wszyscy podejrzewaliśmy, że pierwsza edycja Red Bull Roof Ride będzie czymś, czego jeszcze w Polsce (i na świecie) nie było, ale finały, które w sobotnie popołudnie odbyły się w Katowicach, przerosły nasze najśmielsze oczekiwania.


Na placu w okolicy MCK i Spodka zgromadził się wielotysięczny tłum kibiców, którzy po prawie dwóch latach przerwy w końcu mogli zobaczyć swoich idoli w akcji na żywo. Bracia Dawid i Szymon Godziek, występujący w rolach gospodarzy imprezy, udźwignęli presję i dostarczyli fanom mocną dawkę pozytywnych emocji. Mimo, że przez dwa dni czas na treningi był mocno ograniczony, Szymon i Dawid zdołali rozpracować wszystkie najbardziej techniczne „bangery” i ostatecznie wykonali dwa niezwykłe przejazdy, które zapewniły im miejsca na podium w finałach. Na pierwszym miejscu wylądował (i to dosłownie) Dawid, trzecie miejsce zajął Szymon, a braci na podium przedzielił reprezentant Szwecji – Max Fredriksson.

Unikalna trasa poprowadzona z dachu MCK, siedem przeszkód, 22 metry różnicy wysokości (!) między startem i metą, w tym – gigantyczny drop. Do tego czołówka riderów MTB na czele z braćmi Godziek – taka kumulacja atrakcji zdarzyła się 21 sierpnia w Katowicach. W linkach powyżej możecie obejrzeć powtórki kwalifikacji, finałów (dostępne także w playerze poniżej) oraz best tricka, który padł łupem Amerykanina Nicholi Rogatkina. Tak grubych tricków jeszcze w Polsce nie było!

Szymon Godziek i Dawid Godziek (fot. Bartek Wolinski/Red Bull Content Pool)

Dawid Godziek i triki „z pamięci”

Dawid Godziek wygrał w sposób bezdyskusyjny. W swoim najlepszym przejeździe, poza twister no-handerem wykonał jeszcze kilka bardzo złożonych kombinacji, takich jak frontflip barspin nohander, czy cashroll z barspinem. Do tego „dorzucił” jeszcze truckdrivera (360 barspina) z pierwszego dropa i jako jedyny zakręcił rowerem (wykonał tailwhipa) na wielkim dropie. Za swój nieprawdopodobny przejazd Dawid otrzymał aż 95 punktów i wyprzedził drugiego Friedrikssona o 5 oczek.

Max pojechał na maksa

W trakcie sobotnich zawodów Max Fredriksson wykonał tylko jeden przejazd. Zawodnik ze Szwecji potrzebował tylko 7 skoków, by wbić się na podium i w towarzystwie braci Godziek, zakończyć imprezę w najlepszej trójce. Ale nic w tym dziwnego, bo pierwsza próba Friedrikssona składała się z samych najbardziej szalonych kombinacji. Podwójny tailwhip na pierwszym step-upie, truckdriver z wielkiego dropa, flip whip na gigantycznej freeride’owej skoczni, flip double barspin do nohandera na drugim kickerze i 360 x-up barspin do unterndowna na ostatniej hopie.

Te triki to czyste szaleństwo. Kilka lat temu triki takie jak 360, unturndown i nohander mogły zapewnić zwycięstwo na freestyle’owym konteście, a szwedzki zawodnik, potrafił połączyć te trzy sztuczki w jedną. Do kosmicznych „bangerów” dołożył jeszcze słynną szwedzką płynność i chirurgiczną precyzję. Po odjechaniu takiego przejazdu w pierwszej próbie, Max odpuścił dwa kolejne i do końca zawodów obserwował rozwój wydarzeń. Nic w tym dziwnego. Do takiego przejazdu naprawdę trudno cokolwiek „dołożyć”!

Red Bull Roof Ride – Katowice (fot. Bartek Wolinski/Red Bull Content Pool)

Szymon Godziek w pełnym gazie

Po srebrnym medalu wywalczonym na zawodach Red Bull Copenride w ubiegłym tygodniu, wiedzieliśmy, że „Szaman” na pewno „odpali” w Katowicach mocny przejazd. Niestety przez trzy dni wiatr mocno dawał się Szymkowi we znaki, a przećwiczenie sztuczek, które zaplanował na przejazd wymagało idealnych warunków. Ostatecznie Szaman, jak zwykle, poszedł na żywioł i w swojej próbie „odjechał” między innymi: podwójnego flipa, backflip seatgrab supermana, 720 corka i truckdrivera z wielkiego dropa.

Best Trick dla Rogatkina

Nicholi Rogatkin po prostu musiał wygrać. Jak nie zawody, to chociaż best trick. Przez trzy dni szalony Amerykanin motywował zawodników do jazdy w ciężkich warunkach (w czwartek i piątek mocno wiało) i przełamywał obawy mniej doświadczonych na dużych przeszkodach. Niestety poza wiatrem w kwalifikacjach i finałach prześladował go również pech. Rider kilkukrotnie naprawiał swój rower, który na zawodach Red Bull Roof Ride zdecydowanie nie miał łatwego życia. Ostatecznie Nicholi zakończył zawody na czwartej pozycji, tracąc do Szymona Godźka kilkanaście setnych punktu. Na pocieszenie, po zakończeniu głównego konkursu, odpalił w best tricku twistera, który został uznany za najlepszą sztuczkę dodatkowego contestu.

Red Bull Roof Ride (fot. Roger Wanke/Red Bull Content Pool)

WYNIKI RED BULL ROOF RIDE:

  1. Dawid GODZIEK, Polska, 95.00
  2. Max FREDRIKSSON, Szwecja, 90.00
  3. Szymon GODZIEK, Polska, 89.83
  4. Nicholi ROGATKIN, USA, 89.66
  5. Griffin PAULSON, Kanada, 89.50
  6. Tom ISTED, Wielka Brytania, 88.00
  7. Diego CAVERZASI, Włochy, 87.00
  8. Alex ALANKO, Szwecja, 85.00
  9. Thomas GENON, Belgia, 80.33
  10. Sam PILGRIM, Wielka Brytania, 79.33
  11. Paul COUDERC, Francja, 49.33
  12. Viktor DOUHAN, Szwecja, 45.66

(Red Bull)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button