MOTOSPORT

Kacper Wróblewski wygrał 49. Rajd Świdnicki. Triumf Roberta Lutego w Motul HRSMP

6. runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski

Kacper Wróblewski z Jakubem Wróblem zwyciężyli w 49. Rajdzie Świdnickim.

Duet ten zwyciężył na czterech odcinkach specjalnych, a na mecie zameldował się z przewagą 6,4 sekundy nad Wojciechem Chuchałą i Sebastianem Rozwadowskim. Trzeci rezultat w klasyfikacji generalnej Rajdu należy do Sylwestra Płachytki i Jacka Nowaczewskiego. Czołowa trójka na trasach szóstej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski korzystała z samochodów Skoda Fabia Rally2 i tak samo przedstawia się również podium klasy 2 zakończonego w Świdnicy Rajdu.

Dla Kacpra Wróblewskiego było to pierwsze zwycięstwo w klasyfikacji generalnej rajdu zaliczanego do mistrzostw Polski. Ten utalentowany kierowca dokonał tego w bardzo trudnym rajdzie i przy niesamowicie mocnej konkurencji. Dzięki temu mocno poprawi swoją sytuację w punktacji tegorocznego czempionatu.

W klasyfikacji samochodów napędzanych na jedną oś najszybszy był Jacek Sobczak i Michał Marczewski (Porsche 997 GT3). Załoga ta zwyciężyła również w klasie Open 2WD. W klasie 3 najszybszy był Łukasz Byśkiniewicz ze Zbigniewem Cieślarem (Ford Fiesta Rally 3), a w klasie 4 zwyciężył Jakub Brzeziński i Dariusz Burkat (Ford Fiesta Rally4).

Paweł Ferdek z Justyną Kurowską Ferdek triumfowali w klasie HR2 ścigając się za kierownica Mitsubishi Lancera Evo V, a w Open 4WD najszybsi byli Marek Roefler i Marek Bała (Subaru Impreza GT). Klasa HR 4 należała do Michała Różyckiego i Bartosza Sajdaka (Honda Civic), a HR3 do Macieja Watrasa i Kamila Kluczewskiego w Renault Clio Sport.

W klasie Debiutant najszybsi byli Gracjan Predko i Jacek Spentany (Peugeot 208 R2).

49. Rajd Świdnicki był areną niezwykle zaciętych pojedynków. Czołowi kierowcy prezentowali swój kunszt na klasycznych odcinkach specjalnych, które należą do jednych z najbardziej szczególnych i wymagających w Polsce. Podkreślali to również zawodnicy określając tegoroczny rajd jednym z najtrudniejszych w tegorocznym kalendarzu mistrzostw Polski. Brawa dla zwycięzców poszczególnych klas, ale szczególne słowa uznania należą się zwycięzcom – Kacprowi Wróblewskiemu i Jakubowi Wróblowi. Dzięki tej wygranej wpisują się na niezwykle szczególną i bogatą listę zwycięzców świdnickiego klasyka.

49. Rajd Świdnicki: Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel (fot. pras.)

Kacper Wróblewski:
„Bardzo się cieszę ze zwycięstwa. Cały rajd świetnie się nam jechało. Od samego początku mieliśmy duży spokój w samochodzie, dobre tempo i brak większych problemów – co cieszy mnie szczególnie. To Rajd, o którym marzyłem od dawna. Zrobiliśmy duży postęp w wielu elementach – począwszy od jazdy, ale także naszego przygotowania i przygotowania zespołu i samochodu. Cieszę się, że przynosi to takie efekty. Jestem dumny, że moje nazwisko znalazło się w gronie wspaniałych zwycięzców tego rajdu. To wielka radość zwyciężyć w Świdnicy.”

Wojciech Chuchała:
„Sportowo czuję się zadowolony, zrealizowaliśmy swoje cele. Chcieliśmy dzisiaj pojechać szybko, bo wczoraj przytrafiło się nam kilka niepotrzebnych i prostych błędów. Dzisiaj wygenerowaliśmy prędkość na bardzo wysokim poziomie i czysto dojechać do mety. Wczoraj straciliśmy dużo czasu, ale dzisiaj byliśmy najszybsi co niezwykle mocno motywuje mnie przed kolejna rundą mistrzostw Polski. Tam postaramy się, aby wszystko grało od początku do końca. To był dobry rajd, fajnie jest się tutaj ścigać, może trochę zabrakło triumfu, ale to na pewno nie jest nasza ostatnia Świdnica.”

Sylwester Płachytka:
„Powtórzyliśmy wynik z zeszłego roku. Piękna walka z Tomkiem Kasperczykiem. Przed ostatnim odcinkiem dzieliło nas jedynie 0,2 sekundy! Na starcie finałowej próby zdecydowaliśmy z Jackiem, że pojedziemy to co potrafimy i jesteśmy na trzecim miejscu. Zdobyliśmy podium, zrealizowaliśmy plan. To był dla nas świetny rajd.”

49. Rajd Świdnicki: Robert Luty i Marcin Celiński (fot. h-rsmp.pl)

Motul Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

Robert Luty i Marcin Celiński po raz drugi z rzędu pokonali wszystkich rywali w Rajdzie Świdnickim, który w tym sezonie stanowił czwartą rundę Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Kluczowy dla losów walki o zwycięstwo był rozgrywany już po zmroku odcinek specjalny z Walimia do Michałkowej Dolnej.

To był wyjątkowy Rajd Świdnicki-Krause. Runda rozgrywana na kultowych, bardzo dobrze znanych oesach w Górach Sowich często była urozmaicana przez kapryśną pogodę. Gdy rajd odbywał się w tradycyjnym, kwietniowym terminie, to przy trasie oesów czasem leżał jeszcze śnieg, a wiosenna aura powodowała, że przyczepność na oesach była trudna do przewidzenia. W ubiegłym roku pandemia COVID-19 wymusiła przesunięcie Świdnickiego na jesień, więc zawodnicy ścigali się zarówno po mokrej, suchej, jak i przesychającej nawierzchni. Tym razem (2-3 października) warunki były bardzo stabilne i niezwykle łaskawe dla kilkudziesięcioletnich rajdówek i ich załóg. O deszczu nie było mowy i załogi ścigały się wyłącznie po suchym asfalcie.

Kluczowe starcie po zmroku

Harmonogram sobotniego etapu rajdu tworzyły trzy oesy. Dwukrotnie rywalizowano na ulicach Świdnicy (2,75 km), a pomiędzy przejazdami tej próby historyczne rajdówki, już po zmroku pokonywały odcinek z Walimia do Michałkowej Dolnej (14,5 km). I właśnie na tej trasie znaczący dla losów rywalizacji atak przypuścili Luty z Celińskim. Urzędujący mistrzowie Polski byli szybsi od Marka Sudera i Marcina Kowalika (Ford Sierra Cosworth 4×4) o 42 sekundy, a Wojciecha Goździewicza i Joannę Madej-Smolarek (BMW 318is) pokonali o ponad minutę.

– Oby więcej takich odcinków nocnych. Uwielbiam takie próby. To kwintesencja rajdów. Świetnie nam się jechało, mieliśmy dobry rytm – komentował Robert Luty. Niezadowolony ze swojego przejazdu Michałkowej był Piotr Zaleski (Porsche 911 SC), któremu trudno było nawiązać walkę z rywalami, ze względu na oświetlenie, jakim dysponuje w swoim samochodzie. – Nasze światła doskonale świecą na wprost, ale niedostatecznie oświetlają trasę po bokach, więc kierowcy trudno jest precyzyjnie dostrzec, jak układa się dany zakręt – wyjaśniał Piotr Szadkowski, pilotujący Zaleskiego.

W sobotę Luty podzielił się oesowymi triumfami z Suderem. Kierowca Forda Sierry Cosworth 4×4 dwukrotnie był najszybszy na ulicach Świdnicy. Luty z Celińskim prowadzili w FIA 4/J2 (roczniki 1986-90), Łusiak z Zaborowską (Ford Mercury) byli liderami kategorii FIA 4/J1 (roczniki 1982-85), a w FIA 3 (1976-81) na czele widnieli Zaleski i Szadkowski. Wśród załóg w rajdówkach z lat 1970-75 (FIA 2) prowadzili Hoffman i Biliniewicz (Saab 96 V4 Rally), z kolei w klasyfikacji Historic Open 4WD najwyżej sklasyfikowanym duetem byli Olchawski i Wroński w Audi Quattro. Goździewicz z Madej-Smolarek wypracowali sobie pierwsze miejsce w Historic Open 2WD.

Lider brałby drugie miejsce w ciemno

Finałowy, znacznie dłuższy etap pokazał, że gdyby nie wspomniana wieczorna Michałkowa, walka o prymat w Motul HRSMP byłaby bardziej zacięta. Na niedzielę organizatorzy przygotowali trzy, dwukrotnie pokonywane oesy: Olszyniec-Zagórze (10,95 km, od 10:15 i 14:00), Sierpnica-Kamionki (16,6 km, od 10:50 i 14:35) oraz Rościszów-Michałkowa Górna (16,85 km, od 11:45 i 15:30).

Ciosami wymieniali się na nich Suder z Lutym, co pokazuje, że kierowca biało-czerwonej Sierry jest w tym sezonie najgroźniejszym rywalem mistrza. Luty z Celińskim mieli jednak na tyle dużą przewagę, że bez problemów nie tylko ją obronili, ale także zwiększyli, triumfując także na Power Stage, czyli dodatkowo punktowanym, finałowym odcinki zawodów.

– Z zewnątrz ten rajd mógł wyglądać jak prosta melodia, ale my przez cały czas byliśmy maksymalnie skoncentrowani, co było niezwykle istotne. W niedzielę podjęliśmy dobre decyzje zakładając miękkie opony na pierwszą i średnie na drugą pętlę. Michałkowa za dnia podobała mi się jeszcze bardziej. To niesamowity odcinek. Jak się złapie rytm, to emocje są fantastyczne i wręcz nie wolno hamować – podsumował Robert Luty.

– Jestem bardzo zadowolony z mety. Tym razem uniknęliśmy błędów, awarii i wszystko poukładało się w całość. Cieszę się też z wyniku. Robert był szybszy, ale jednocześnie każdy za nami chciałby być drugi. Przed rajdem drugie miejsce wziąłbym w ciemno – mówił Marek Suder, który dzięki temu wynikowi przejął prowadzenie w Historycznej Klasyfikacji Generalnej.

Trzecią najszybszą załogą stawki Motul HRSMP byli Wojciech Goździewicz i Joanna Madej-Smolarek, powracający do rywalizacji w historycznym czempionacie po przerwie. – Trudny rajd, choć warunki mieliśmy świetne. Dobre zawody na powrót do ścigania na oesach. Szybko odnalazłem się za kierownicą i myślę, że zrealizowaliśmy cel. Cieszy mnie też progres naszego tempa – opowiadał na mecie Goździewicz, najszybszy w kategorii Historic Open 2WD,

Ciasno w czołówce punktacji

Z 19 duetów, które przystąpiły do szóstej rundy Motul HRSMP 2021 do mety zawodów dotarło 15. Pecha mieli m.in. Grzegorz Olchawski i Łukasz Wroński (Audi Quattro), którzy zwolnili pierwsze miejsce w Historic Open 4WD, po tym jak na finałowym oesie zatrzymała ich awaria półosi. Z rywalizacji musieli się wycofać także Hoffman i Biliniewicz (Saab 96 V4 Rally), Kaszowski i Męka (Ford Sierra RS Cosworth) oraz Kacprzyk i Tworski (Lancia Delta HF Integrale).

Puchar za triumf w kategorii FIA 2 (1970-75) odbierali Arkadiusz Bielecki i Jakub Kaszuba, jadący Saabem 96 V4. W FIA 3 (1976-81) po raz trzeci w tym sezonie zwycięstwo odnieśli Zaleski i Szadkowski (Porsche 911 SC). Łusiak i Zaborowska (Ford Mercury) obronili pierwsze miejsce w FIA 4/J1 (1982-85) mimo problemów technicznych na dwóch ostatnich oesach. W FIA 4/J2 (1986-90) komplet punktów zgarnęli Luty i Celiński. Po odpadnięciu Olchawskiego i Wrońskiego triumfatorami zmagań w Historic Open 4WD zostali Polak i Ziółkowski (Audi Quattro).

Po 49. Rajdzie Świdnickim-Krause w Historycznej Klasyfikacji Generalnej prowadzą Suder i Kowalik (84 pkt). Drugie miejsce należy do Zaleskiego i Szadkowskiego (81 pkt), którym po piętach depczą Luty i Celiński (80 pkt).

Kolejną rundą Motul HRSMP będzie Rajd Koszyc na Słowacji (15-17 października).

Rajd Nadwiślański 2021 – w poszczególnych kategoriach triumfowali:

FIA 2 (rajdówki z lat 1970-75): Arkadiusz Bielecki/Jakub Kaszuba (Saab 96 V4)
FIA 3 (rajdówki z lat 1976-81): Piotr Zaleski/Piotr Szadkowski (Porsche 911 SC)
FIA 4/J1 (rajdówki z lat 1982-85): Michał Łusiak/Sylwia Zaborowska (Ford Mercury)
FIA 4/J2 (rajdówki z lat 1986-90): Robert Luty/Marcin Celiński (Subaru Legacy 4WD)
Historic Open 2WD: Wojciech Goździewicz/Joanna Madej-Smolarek (BMW 318is)
Historic Open 4WD: Mariusz Polak/Mariusz Ziółkowski (Audi Quattro)

Informacje o cyklu

Motul Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski (HRSMP) to cykl rozgrywany pod egidą Polskiego Związku Motorowego w którym kierowcy i piloci rywalizują samochodami, które swoje największe triumfy święciły przed paroma dekadami. Są one historią rajdów, która od 2016 roku ożywa na polskich odcinkach specjalnych. W sezonie 2017 cykl ten uzyskał prestiżowe miano Mistrzostw Polski będące efektem profesjonalnej organizacji i nieustannie rosnącego zainteresowania ze strony zawodników. Rok 2018 przyniósł kolejne nowości – pięć z siedmiu rund będzie przeprowadzonych wraz z zawodami zaliczanymi do kalendarza Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Tym samym zawodnicy w rajdówkach sprzed lat pokonają te same odcinki specjalne, o takiej samej długości, co ich koledzy we współczesnych konstrukcjach. Dzięki temu zgromadzeni przy trasie kibice będą mogli poczuć atmosferę rajdów z lat 60., 70., 80. czy 90.

W sezonie 2021 zaplanowano sześć asfaltowych rund:

Rajd Nadwiślański (16-17 lipca),
30. Rajd Rzeszowski (5-7 sierpnia),
Rajd Śląska (9-11 września),
66. Rajd Wisły (24-26 września),
49. Rajd Świdnicki (01-03 października),
46. Rajd Koszyc (Słowacja, 15-17 października).
(org.)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button