Martyna Kubka wygrała turniej ITF W35 w Villeneuve d’Ascq, odnosząc drugie zwycięstwo deblowe w ciągu sześciu dni, czwarte w sezonie, a w sumie już 28. w karierze.
Zawodniczka PZT Team i Greczynka Sapfo Sakellaridi sięgnęły po trzeci już wspólny tytuł, a drugi wywalczony w tym sezonie. W ubiegłą sobotę również okazały się najlepsze w większej halowej imprezie rangi ITF W75 w Hamburgu. Wcześniej, w 2024 roku, wygrały turniej ITF W35 w Santa Margherita di Pulia.
W piątkowy wieczór polsko-grecki duet, najwyżej rozstawiony w drabince, zwyciężył 7:5, 6:1 z Francuzkami Dianą Martynov i Marie Villet.
Występ w Villeneuve d’Ascq Martyna i Sapfo rozpoczęły od ćwierćfinału, ponieważ w pierwszej rundzie miały wolny los. Na otwarcie pokonały Belgijki Kaat Coppez i Amelię van Impe 6:1, 6:3, a w półfinale wyeliminowały rozstawione z numerem trzecim Francuzki Marie Mattel i Lucie Nguyen Tan 7:6 (7-2), 6:3.
Natomiast w grze pojedynczej Kubka, turniejowa „trójka” w rozstawieniu, trafiła w pierwszej rundzie na inną Polkę Annę Hertel i pokonała ją 6:2, 6:0. W drugiej ograła Czeszkę Lucie Petruzelovą 6:1, 6:2, zanim w ćwierćfinale uległa Francuzce Amandine Monnot 3:6, 5:7.
Już niedługo zobaczymy Martynę w Arenie Gorzów, która w dniach 14-16 listopada będzie gościć turniej kwalifikacyjny grupy B Billie Jean King Cup. Razem z wiceliderką rankingu WTA Igą Świątek oraz zawodniczkami PZT Team Katarzyną Kawą i Lindą Klimovicovą (obie BKT Advantage Bielsko-Biała) została powołana przez kapitana Dawida Celta do reprezentacji Polski.
ITF W75 w Hamburgu – 27. deblowy triumf Kubki, trzeci w sezonie
Martyna Kubka (PZT Team/WKT Mera Warszawa) odniosła 27. deblowe zwycięstwo w karierze, a trzecie w tym sezonie, zwyciężając 26 października w halowym turnieju rangi ITF W75 w Hamburgu.
Zawodniczka PZT Team dokonała tego razem z Greczynką Sapfo Sakellaridi, z którą w ubiegłym roku wygrała tez imprezę ITF W35 w Santa Margherita di Pula.
W tym tygodniu, w trzech pojedynkach, nie oddały rywalkom nawet seta. Jako najwyżej rozstawione w drabince na otwarcie miały wolny los, więc rozpoczęły występ od ćwierćfinału. W nim wygrały z Niemkami Isabellą Angeliną Abendroth i Jolie Angelique Abendroth 6:4, 6:2.
Kolejne zwycięstwo w Hamburgu odniosły nad Eriką Andrejewą i Turczynką Berfu Cengiz 6:3, 6:1, aż wreszcie w finale okazały się lepsze od niemieckiej pary Tessa Johanna Brockmann i Phillippa Preugschat 6:3, 6:2. Martyna w tym roku sięgała już po trofea w imprezach ITF W50 w Nantes i w ITF W35 w Monastyrze.
W grze podwójnej wystąpiły jeszcze, ale bez powodzenia, dwie polskie tenisistki. Monika Stankiewiecz (Logia Warszawa) i Greczynka Valentini Grammatikopoulou, czyli debel numer dwa w drabince uległ nieznacznie w pierwszej rundzie Brockmann i Preugschat 6:4, 2:6, 3-10. A Daria Górska (Legia Warszawa) i Ukrainka Kateryna Lazarenko przegrały w pierwszym meczu turniejowymi „trójkami” – ze Szwajcarką Chelsea Fontenel i Rumunką Oanie Gavrili 3:6, 7:5, 7-10.
Wszystkie trzy, a także Zuzanna Kolonus (Legia Warszawa), wystartowały w Hamburgu również w singlu. Również w grze pojedynczej najlepiej z nich spisała się Kubka (nr 7.), dochodząc do ćwierćfinału. Pokonała kolejno 6:2, 6:3 Niemkę Sophie Triquart oraz 5:7, 6:1, 6:2 Stankiewicz, która wcześniej uporała się z Ukrainką Anną Burczak 6:1, 6:3. Zwycięski marsz Martyny zakończyła dopiero Holenderka Anouck Vrancken Peeters, której uległa 7:5, 4:6, 6:7 (4-7).
Podobnie jak Monika, 1/8 finału osiągnęła tam Kolonus, eliminując Włoszkę Laurę Mair 7:5, 6:3, zanim przegrała z Eriką Andrejewą 2:6, 3:6. Zuzanna do głównej drabinki przebiła się przez dwuetapowe eliminacje. Natomiast jeden mecz wygrała Górska, zanim odpadła w drugiej rundzie kwalifikacji.



