TENIS

ITF W25 Futures Solano Bydgoszcz Cup 2021. Nastasja Mariana Schunk najlepsza

Tenis

Przez kwalifikacje do tytułu – finalistka tegorocznego juniorskiego Wimbledonu Niemka Nastasja Mariana Schunk podbiła tenisowy ITF W25 Futures Solano Bydgoszcz Cup 2021.

To z pewnością najważniejsze do tej pory osiągnięcie Nastasji Mariany Schunk w seniorskiej karierze. Zwycięstwo w turnieju tej rangi odniosła po raz pierwszy, a przecież musiała wygrać tu aż 7 spotkań.

Finał rozpoczęła jednak nieco spięta, nie potrafiła wykorzystywać pojedynczych okazji na przełamanie podania Rosjanki Daryi Astakhovej. 19-letnia rywalka to przede wszystkim znakomicie biegowo i wytrzymałościowo przygotowana tenisistka. Swoją nieustępliwością wybiła w pierwszym secie z uderzenia Niemkę, to tego stopnia, że przy remisie 4:4 szybko wypracowała sobie w kolejnym Az trzy piłki na braka – przy stanie 0:40. Shunk takim przebiegiem wydarzeń najwyraźniej zaskoczona seriami zaczęła popełniać proste jak na nią błędy – podwójne serwisowe, returnowała w siatkę, a piłki wyrzucała nie centymetry, a metry za końcową linię. Sama do siebie mówiła – „5-metrowy aut – naprawdę?” i partię przegrała 4:6.

Rosjanka poszła za ciosem na otwarcie partii drugiej ponownie wykorzystała braeka i objęła prowadzenie 1:0. Shunk potrafiła sobie jednak z trudną sytuacją poradzić, powoli wracał jej rytm grania i wywierania presji na rywalce. Astakhova także wyczuła decydującą rozgrywkę w meczu atakując serwis Niemki nawet w dość szaleńczy sposób. I panie do stanu 2:2 regularnie przełamywały swoje podania. Ale po tym fragmencie gry na korcie panowała już niepodzielnie Shunk. Wrócił serwis i przede wszystkim dokładność w ostro bitych piłkach wzdłuż linii. Rosjanka biegała, walczyła, ale coraz bardziej sfrustrowana pomysłu na odmianę sytuacji już nie znalazła. 17-latka od remisu 2:2 wygrała 10-ć kolejnych gemów sięgając po tytuł w sposób wyjątkowo przekonujący.

– To bardzo ważny moment w mojej seniorskiej karierze, tu musiałam przebijać się przez kwalifikacje. Teraz ranking powinien pozwolić na uczestnictwo w podobnych imprezach z dużo większym spokojem i bez konieczności rozgrywana aż tak wielu pojedynków. W gronie seniorek na dziś liczą się dla mniej punkty, każdy z nich, a takie wyniki i takie turnieje jak ten w Bydgoszczy bardzo mi w tym pomagają – powiedziała nam po meczu Nastasja Mariana Shunk.

– W finale w końcówce pierwszego seta nieco się zagubiłam. Popełniałam zbyt wiele, zbyt dużych jak na mnie błędów, wkradła się u mnie duża nerwowość. Ale na szczęście opanowała sytuację w partii drugiej, poradziłam sobie sama ze sobą i zaczęłam grać na normalnym dla mnie poziomie – dodała.

Wynik finału gry pojedynczej kobiet:

Nastasja Mariana Schunk (GER) – Darya Astakhova (RUS) 4:6, 6:2, 6:0

Finalistka tegorocznego juniorskiego Wimbledonu zagra o tytuł ITF W25 Futures Solano Bydgoszcz Cup 2021

Nastasja Mariana Schunk jest największym odkryciem bydgoskiej imprezy. Do turnieju głównego przebijała się przez kwalifikacje, a w sześciu do tej pory rozegranych spotkaniach straciła jedynie seta. W półfinale choć zagrała z doświadczoną Czeszką Terezą Smitkovą, byłą 57 rakietą rankingu WTA (m.in. dotarła w karierze do 4. rundy Wimbledonu), to na korcie prezentowała się jak ograna w turniejach rutyniara.

Znakomite, często wygrywające płasko bite returny, uderzenia odważne pod końcową linię boiska i nieustająca presja na rywalce zrobiły piorunujące wrażenie. Po siedmiu minutach 17-letnia Niemka prowadziła 3:0 dwukrotnie przełamując podanie Smitkovej. Czeszka starała się zachować spokój, przyspieszać zagrania, ale często popełniała przy tym błędy. Efekt – szybko przegrany pierwszy set 2:6.

W drugiej partii gra się nieco wyrównała, ale starczyło to jedynie do utrzymywania własnych podań do stanu 2:2. W piątym gemie Schunk zaryzykowała – atakowała każdy z serwisów rywalki, niezależnie czy było to pierwsze, czy drugie podanie. Efekt przyszedł szybko – mimo w sumie niezłej gry Czeszki przełamała jej podanie i po chwili prowadziła 4:2. W końcówce wystarczyło pilnować serwisu i nadal grać płaskie piłki wzdłuż linii by szansy nie wypuścić. Wygrana w drugiej partii 6:3 dała prawo gry w meczu o tytuł. Przypomnijmy, że w tegorocznym juniorskim Wimbledonie Schunk rozegrała aż 5 trzysetowych spotkań, przegrywając dopiero w ostatnim z Hiszpanką Ane Mintegi Del Olmo (6:2, 4:6, 1:6).

Rywalką Schunk będzie nieco starsza Darya Astakhova, która w tym roku świetnie radziła sobie w turniejach nieco niższej rangi, ale wygrała też dwudziestopięciotysięcznik w szwedzkim Jonkoping. W półfinale kompletnie nie przejmowała się obecnością turniejowej jedynki Niemki Kathariny Gerlach. Mimo, że seta otwarcia przegrała do trzech starała się konsekwentnie przyspieszać wymiany, nie pozwalając rywalce na stosowanie ulubionego top spinu. A jako, że fizycznie przygotowana jest do biegania godzinami z jednej na drugą stronę kortu – prędzej czy później taktyka musiała zaskoczyć. Dodatkowo od początku drugiego seta nic nie robiła sobie z serwisu faworyzowanej rywalki, atakowała niemal każdą możliwą piłkę i doprowadziła do sytuacji, że Gerlach umykała pewność gry, podejmowanych decyzji, a co za tym idzie dokładność.

Drugą partię Rosjanka wygrała 6:2, w trzeciej już w drugim gemie miała aż dziewięć piłek na przełamanie podania Niemki. I choć ich tym razem nie wykorzystała nadal była w meczu stroną dominującą. Do tego stopnia, że od stanu 1:1 wygrała pięć z rzędu gemów zamykając pojedynek. Starcie nastoletnich zawodniczek o tytuł może stać się ozdobą tego turnieju.

Tytuł w grze podwójnej zdobyły Carolina Alves (BRA) i Iryna Shymanovich (BLR), które dopiero po super tie breaku pokonały duet Hiroko Kuwata (JPN)/ Yuliana Lizarazo (COL) 6:1, 3:6, 10:5.

Wyniki – półfinały singla:

Nastasja Mariana Schunk (GER) – Tereza Smitkova (CZE) – 6:2, 6:3

Katherina Gerlach (1) (GER) – Darya Astakhova (RUS) – 6:3, 2:6, 1:6

finał debla

C.Alves (BRA)/ I.Shymanovich (BLR) – H.Kuwata (JPN)/ Y.Lizarazo (COL) – 6:1, 3:6, 10:5

Martyna Kubka (fot. LOTOS PZT Polish Tour)

Szalony mecz Martyny Kubki – znakomity początek, bolesna porażka. ITF W25 Futures Solano Bydgoszcz Cup 2021 już bez Polek

Czwartek na bydgoskich kortach stał pod znakiem trzysetowych, ponad 2,5 godzinnych pojedynków o awans do ćwierćfinału singla. Ostatnia z naszych reprezentantek Martyna Kubka zmierzyła się w jednym z nich z faworyzowaną Rumunką Andreeą Prisacariu specjalistką od gry na mączce, ze znakomitym tegorocznym bilansem 48 zwycięstw przy 13 porażkach.

O dziwo to Polka w mecz weszła zdecydowanie lepiej. Grała odważnie, atakowała zwłaszcza drugie podanie rywalki, uderzała mocno pod końcową linię i była przy tym konsekwentna i precyzyjna. Najwyraźniej takie podejście do pojedynku zbiło z tropu faworytkę, bowiem po kilkunastu minutach zrobiło się 3:0 z podwójną stratą podania. I nawet porażka przy serwisie Kubki w 4-ym gemie nie zmieniła oblicza pojedynku. Prisacariu kompletnie bezradna słabo poruszała się po korcie, traciła z każdą wymianą ochotę do przedłużania seta. Polka wygrała 6:1, dając nadzieję, że przygoda z turniejem nie zakończy się na II rundzie.

Co prawda przed drugą partią Rumunka na długo opuściła kort, a po powrocie otrzymała ostrzeżenie od sędziego za nieprzepisowe konsultacje z trenerem, jednak i to Martyny z uderzenia nie wytrąciło. Nadal odważnie, nadal pod końcową linię posyłała płaskie piłki i miała w starciu inicjatywę. Przy stanie 2:1 przy podaniu rywalki Polka wypracowała sobie 3-y piłki na kolejne przełamanie. I w tym właśnie momencie przyszedł niespodziewany kryzys. Kubka przegrała 9 punktów z rzędu co zamknęło drogę do breaka, i doprowadziło do konieczności obrony w podobnej sytuacji. Tym razem jeszcze się udało, ale Rumunka poczuła szansę w meczu, zaczęła biegać i wywierać większą niż do tej pory presję. Poprawiła też podanie – przez co nasza tenisistka nie mogła już tak swobodnie returnem zdobywać przewagi. Zacięty sety zakończył się dopiero w 10-tym gemie – Prisacariu przełamała Polkę i wygrała 6:4.

Decydująca partia była już jednostronnym widowiskiem. Rumunka naciskała, Polka kilka razy uderzyła mocno, ale obok linii bocznej boiska. Niby gemy wydawały się wyrównane, ale wygrywała je praktycznie już tylko faworytka – wyniki 6:1 i w meczu 2:1 Rumunki mówi sam za siebie.

– Świetnie rozpoczęłam ten mecz, wychodziło mi praktycznie wszystko. Później grała mi się coraz trudniej, Rumunka poprawiła nie tylko serwis, ale też mocniej i precyzyjniej posyłała na moją stronę piłki. W trzecim secie praktycznie mnie odcięło – na gorąco po meczu komentowała Polka.

Z rozstawionych tenisistek w turnieju pozostały już tylko dwie – jedynka i dwójka. Obie jednak o ćwierćfinał walczyły w ponad 2-godzinnych pojedynkach. Niemka Katharina Gerlach (1) po najpiękniejszym meczu dnia złamała chyba najlepiej technicznie wyszkoloną zawodniczkę imprezy Kolumbijkę Yulianę Lizarazo 3:6, 6:3, 6:4. Z kolei Rosjanka Anastasia Zakharova (2) wytrzymała napór Białorusinki Shymanovich i po porażce w pierwszym secie do 2, kolejne partie wygrała do 3 i 4. Za to turniejowa trójka Słowenka Dalila Jakupović nie znalazła recepty na grę filigranowej 19-letniej leworęcznej Francuski Carole Monnet – ulegając w dwóch setach 3:6, 4:6. Jej los podzieliła też rozstawiona z 5 Czeszka Miriam Kolodziejova, przegrywając w trzech partiach z rodaczką Terezą Smitakovą 7:5, 4:6, 2:6.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button