KONCERTY

Garou – najsympatyczniejszy „Wilkołak” świata obchodzi swój jubileusz [ZDJĘCIA]

Garou

Garou znaczy wilkołak, ale każdy kto zna tego przesympatycznego Kanadyjczyka wie, że przezwisko nie ma nic wspólnego z jego charakterem.

Przyjaciele mówią do niego „El Grand”.
Garou 20 Years Jubilee Tour to 5 koncertów w różnych miastach Polski związanych z jubileuszem 20 lat artysty na scenie. Na koncercie w krakowskim ICE sala wypełniła się fanami artysty, a ich miłość i oddanie do niego były widoczne na każdym kroku. Nawet podczas koncertu wokalista obdarowywany był podarunkami i kwiatami.

Zaglądając do jednej z torebek uśmiechnął się znacząco i mruknął do mikrofonu „O żubrówka”. Garou w Krakowie potwierdził jedynie to co wielu z nas wiedziało na pewno, że to wspaniały, skromny i wyjątkowo ciepły człowiek oraz wielki artysta o wyjątkowym głosie i energii. Nie wiadomo skąd ten 46 latek czerpie siły, ale przez cały czas trwania koncertu dawał z siebie wszystko, a jedynym śladem wysiłku było tylko lekko zroszone potem czoło. Wszystko to okraszone uśmiechem, za którym można pójść w ogień.

Nic dziwnego, że artysta ma w Polsce tak liczną rzeszę fanów, sympatyków i miłośników jego i jego talentu. Bo o tym, że talent to przeogromny wiedział już Luc Plamondon, który szukając obsady do przedstawienia „Dzwonnik z Notre Dame” w młodym, nieznanym nikomu chłopaku dostrzegł to coś i dał mu rolę Quasimoda. Współpraca z Celine Dion była kolejnym krokiem na szczyt show biznesu, choć patrząc na tego uśmiechniętego faceta trudno oprzeć się wrażeniu, że tak daleko mu do zadufanych gwiazd i gwiazdeczek, które na tym szczycie również się znajdują.

Każdy widz na jego występie może poczuć się wyjątkowo, np. gdy podczas „My Way” z repertuaru Sinartry patrząc Ci w oczy śpiewa : „…My friend I’ll say it clear….” czujesz, że naprawdę jesteś jego przyjacielem. Łączenie różnych gatunków, piosenek, repertuar od Aznavoura, przez Prince’a, Sinatrę po Daft Punk to znak rozpoznawczy „Le Grand’a”, a jego szeroki szczery uśmiech powinien stać się wzorcem jak wzorzec metra z Sevre.
Kto nie widział jeszcze występu Garou na żywo ma szansę jeszcze dziś w Lublinie i 17 listopada w Poznaniu.
(Artur Rakowski)

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Close