
Manchester United i hiszpański Villarreal CF – te dwie drużyny wybiegną 26 maja na murawę stadionu Arena Gdańsk, by rozegrać mecz finałowy Ligi Europy UEFA.
Manchester United w półfinałowym dwumeczu okazał się lepszy od AS Roma, a hiszpański Villarreal zdołał utrzymać przewagę nad Arsenalem Londyn.
W czwartek wieczorem, 6 maja, Manchester United – nazywany przez fanów „Czerwone Diabły”, od symbolu diabełka w klubowym herbie – przegrał w Rzymie z AS Roma 2:3. Jednak to Anglicy przyjadą do Gdańska, bowiem tydzień wcześniej na własnym boisku pokonali Romę wysoko 6:2.
Villareal CF – znany wśród kibiców również jako „Żółta Łódź Podwodna”, ze względu na kolor strojów – wywalczył awans do finału remisując w tym samym czasie w Londynie z Arsenalem 0:0. Tydzień wcześniej Villarreal pokonał Anglików na własnym boisku 2:1, co przesądziło o sukcesie.
Mecz finałowy Ligi Europy UEFA odbędzie się w Gdańsku 26 maja, o godz. 21. Stawką będzie puchar Ligi Europy UEFA i 8 mln euro dla zwycięzcy. Drużyna pokonana otrzyma od UEFA “na otarcie łez” 4,5 mln euro.
Przyjazd Manchesteru United oznacza, że na gdańskim boisku zobaczymy piłkarskie gwiazdy – m.in. Edinsona Cavaniego i Marcusa Rashforda.
Villarreal nie ma w swojej drużynie tak dużych nazwisk, ale fani piłki nożnej nie raz słyszeli takie nazwiska jak Gerard Moreno czy Paco Alcacer – są to zawodnicy, którzy decydują o wysokiej jakości ofensywy hiszpańskiego zespołu.
Będzie to także pojedynek trenerów: Ole Gunnara Solskjera (Manchester United) i Unaia Emery (Villarreal). Pierwszy z nich to słynny norweski napastnik Manchesteru United, który po zakończeniu kariery piłkarskiej terminował jako trener w mniejszych klubach, by dość niespodziewanie otrzymać szansę w Manchesterze United. Mimo słabego początku prowadzi dziś “Czerwone Diabły” od zwycięstwa do zwycięstwa. Manchester United najprawdopodobniej zdobędzie w tym sezonie wicemistrzostwo Anglii.
Unai Emery ma znacznie większe doświadczenie – przed Villarrealem w swojej karierze trenował już takie zespoły jak Valencia, Sevilla, Spartak Moskwa, Paris Saint Germain i Arsenal.
Gdański finał Ligi Europy odbędzie z udziałem publiczności. Ze względu na obostrzenia epidemiczne, na stadionie będzie miejsce dla 9500 kibiców, ale zaledwie dwa tysiące biletów znajdzie się w otwartej sprzedaży.
(UMG)