Duński kierowca Leon Madsen pokonał „najgorszy początek w karierze” i w sobotni wieczór zapewnił sobie zwycięstwo w FIM Speedway GP Czech – Praga.
Tej nocy (23 maja) na stadionie Marketa, który świętował rekordowy, 30. z rzędu sezon w Speedway GP, Madsen odrobił straty po zdobyciu zaledwie jednego punktu w pierwszej rundzie w niemieckim Landshut, stając na najwyższym stopniu podium w Pradze. Wyprzedził australijskiego asa Brady’ego Kurtza na drugim miejscu i polskiego gwiazdora Bartosza Zmarzlika na trzecim.
Po emocjonującym wieczorze Speedway GP, którego świadkiem był prezydent Czech i pasjonat sportów motorowych Petr Pavel, fotografujący akcję z alei serwisowej i z pola, Zmarzlik prowadzi w klasyfikacji generalnej z 32 punktami, a tuż za nim, z 31 punktami, depcze mu po piętach jego rodak Kacper Woryna.
Ta noc należała do Madsena, który w pierwszych tygodniach sezonu zmagał się z kontuzjami, problemami z motocyklem i wypadkami poza torem. Był uradowany, że udało mu się odwrócić losy w Pradze, gdzie w swoim jedynym występie w Speedway GP w 2025 roku zajął trzecie miejsce.
Powiedział: „To był dla mnie trudny rok. Początek sezonu był prawdopodobnie najgorszym w mojej karierze.”
„Było bardzo ciężko, ale zaczęło wyglądać dobrze. Zmagałem się z wieloma rzeczami, o których ludzie nie wiedzą, które działy się za kulisami. Było naprawdę ciężko i musiałem bardzo, bardzo ciężko pracować, żeby wrócić do formy.”
„Psychicznie nigdy nie walczyłem tak mocno. Musiałem się naprawdę mocno postarać. Mimo to, to miłe uczucie, że cała ciężka praca się opłaca i cieszę się, że wróciłem. Mam nadzieję, że cały pech i złe rzeczy mam już za sobą i mogę patrzeć w przyszłość z optymizmem.”
„Zacząłem sezon od poważnego wypadku. Doznałem kontuzji żeber i nogi, a także wstrząsu mózgu. Miałem z tym znacznie większe problemy, niż ludzie myśleli. Zacząłem czuć się trochę lepiej, a potem dopadła mnie jakaś choroba. Do tego wszystkiego miałem problemy z rowerami.”
„Teraz czuję się lepiej. Bardzo ciężko pracowaliśmy i wymieniliśmy rowery. Odbyłem kilka treningów i mieliśmy bardzo dobre przeczucia – bardzo pozytywne. Czułem, że rower działa dobrze na treningach, ale nigdy nie można być w stu procentach gotowym, dopóki nie pojawi się na taśmie z innymi chłopakami.”
„Chcę zadedykować to zwycięstwo moim dwóm córkom. Mam nadzieję, że zobaczą jak ich tata wygrywa, i będą z siebie dumne”.
Kurtz, numer 2 na świecie, deptał po piętach Madsenowi przez cztery okrążenia w finale i był zadowolony z solidnego drugiego miejsca, które pozwoliło mu awansować na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Speedway GP z 26 punktami.
Zdobywszy osiem punktów w pierwszym wyścigu w Landshut, Kurtz był zadowolony z zamknięcia na pierwszym miejscu. Powiedział: „Naprawdę potrzebowałem dobrego występu i powrotu na szczyt klasyfikacji, aby mieć szansę na sukces do końca roku.
„Jestem z tego bardzo zadowolony. To była walka. Zdecydowanie nie wszystko poszło po mojej myśli. Czwarte pole startowe w finale było trudne. Nie wiem, jak udało mi się znaleźć na drugim miejscu, ale udało mi się tam dotrzeć i zrobiłem wszystko, co mogłem, aby dogonić Leona. Ale należą mu się brawa; wykonał fantastyczną robotę i zdecydowanie zasłużył na zwycięstwo.
Miałem kilka naprawdę dobrych startów, co zawsze jest dla mnie ważne. Miło było wrócić na szczyt. Jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca. To był dobry wieczór dla mnie i mojego zespołu. Miło było wrócić na właściwe tory”.
Zmarzlik, który zajął trzecie miejsce, cieszył się z objęcia prowadzenia w klasyfikacji generalnej Speedway GP World Championship, po tym jak z 13 punktami w klasyfikacji generalnej wyścigów awansował prosto do finału, unikając kwalifikacji ostatniej szansy.
Powiedział: „Cieszę się, bo znów byłem konsekwentny i w finale, co jest ważne. Gratulacje dla Leona i Brady’ego. W finale spisali się naprawdę dobrze. Chłopaki mieli niezłą jazdę.
Przez pierwsze kilka lat, kiedy tu jeździłem, zawsze miałem problemy tutaj, w Pradze. Ale przez ostatnie cztery lata byłem w finale. Jestem z tego zadowolony i dumny”.
Zmarzlik cieszy się z prowadzenia w klasyfikacji generalnej, tuż za nim jest jego kolega z drużyny Lublin, Woryna. Uśmiechnął się: „Kacper zawsze mi powtarza: »Jeśli nie wygram, ty wygrasz i 5:1!« Zawsze miło się z nim rozmawia. On również ma w tym roku naprawdę udany sezon”.
SGP trwa dalej, a w dniach 5 i 6 czerwca odbędzie się epicki podwójny wyścig FIM Speedway GP Wielkiej Brytanii – Manchester na National Speedway Stadium.
Wyniki:
1. Leon Madsen (Dania) – (1,3,3,2,2) 11 – pierwsze miejsce w finale – 20 punktów do klasyfikacji generalnej Grand Prix
2. Brady Kurtz (Australia) – (3,d,2,1,3) 9 + pierwsze miejsce w półfinale i drugie miejsce w finale – 18
3. Bartosz Zmarzlik (Polska) – (3,3,1,3,3) 13 + trzecie miejsce w finale – 16
4. Michael Jepsen Jensen (Dania) – (2,3,3,2,0) 10 + pierwsze miejsce w półfinale i czwarte miejsce w finale
5. Jack Holder (Australia) – (1,3,2,2,3) 11 + drugie miejsce w półfinale – 12
6. Kacper Woryna (Polska) – (2,1,1,3,2) 9 + drugie miejsce w półfinale – 11
7. Dominik Kubera (Polska) – (3,2,3,0,1) 9 + trzecie miejsce w półfinale – 10
8. Andrzej Lebiediew (Łotwa) – (0,0,2,3,2) 7 + trzecie miejsce w półfinale – 9
9. Jason Doyle (Australia) – (2,2,0,2,1) 7 + czwarte miejsce w półfinale – 7
10. Max Fricke (Australia) – (2,1,0,3,2) 8 + wykluczenie w półfinale – 8
11. Robert Lambert (Wielka Brytania) – (0,2,0,1,3) 6 – 6
12. Patryk Dudek (Polska) – (3,1,2,0,0) 6 – 5
13. Anders Thomsen (Dania) – (1,1,3,d,d) 5 – 4
14. Jan Kvech (Czechy) – (0,2,1,1,1) 5 – 3
15. Nazar Parnicki (Ukraina) – (1,0,0,1,1) 3 – 2
16. Adam Bednar (Czechy) – (0,0,1,0,0) 1 – 1
17. Daniel Klima – nie startował – 0
18. Adam Nejezchleba – nie startował – 0
