Od przynajmniej stycznia 20206 roku rząd ostrzegał Polaków, aby nie podróżowali na Bliski Wchód.
Pomimo tego Polacy latali do Kataru, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
19 lutego pojawiły się pierwsze sygnały o zbliżającym się konflikcie w tamtym regionie.
28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Transport lotniczy został sparaliżowany w krajach Zatoki Perskiej.
MSZ wydało ostrzeżenia przed podróżami do Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Palestyny.
„Polaczki” mieli gdzieś te ostrzeżenia! Kto za to zapłaci? Podatnicy! Czy nie stać „januszy, grażynki i patoinflu”, by zapłacić za to, gdyż wyłącznie jest to ich wina?!
Ewakuacja polskich pseudoturystów odbywa się głównie przez Oman.
Potem stał się wielki cud! Z kilku tysięcy osób, kilkaset z nich nagle było… chorych. Bezmyślny rząd wysłał po nich samolot medyczny.
– Ciągle dość duże grupy decydują się na wylot turystyczny do państw regionu. Rząd nikomu nie może zakazać lotów w miejsca zagrożone konfliktem, ale jeśli ktoś naprawdę nie musi tam lecieć to niech nie leci – powiedział premier Donald Tusk.
Dotychczas polski rząd sprowadził ponad 9 tys. obywateli do Polski.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że z Bliskiego Wschodu do Polski powróciły 9772 osoby dzięki 55 lotom.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski napisał na X:
„Proszę Państwa o poparcie dla takiej zmiany ustaw, aby za powrót do kraju samolotem rządowym lub wojskowym z miejsc, gdzie były ostrzeżenia o niebezpieczeństwie można było pobierać opłatę.
Proszę Państwa o poparcie dla takiej zmiany ustaw aby za powrót do kraju samolotem rządowym lub wojskowym z miejsc gdzie były ostrzeżenia o niebezpieczeństwie można było pobierać opłatę. https://t.co/Oy0cba3nAt
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 10, 2026
Wedle danych Straży Granicznej od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się:
– 97 osób do Kataru,
– 271 do Omanu,
– 368 do ZEA,
w tym 37 dzieci poniżej 15 lat.
Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika.”
