PIŁKA NOŻNA

Eliminacje do Ligi Europy UEFA. Legia – Rangers FC. Bezbramkowy remis

Liga Europy UEFA

W eliminacjach do Ligi Europy UEFA przy Łazienkowskiej Legia zremisowała z Rangers FC.

Przed Wojskowymi czeka rewanż w Glasgow już 29 sierpnia o godz. 20.45.

Trener Vuković po meczu Legia – Rangers

– Przyjechała tutaj drużyna klasowa i widać było to od początku spotkania. My jako Legia dorównaliśmy Rangersom w każdym aspekcie i na pewno nie byliśmy zespołem słabszym. Były momenty, w których przeciwnik miał przewagę ale były również fragmenty, w których kontrola była po naszej stronie.

– Spotkanie było bardzo trudne, tak jak się spodziewaliśmy. Nie jest codziennością, aby w Warszawie oglądać piłkę na takim poziomie, a dziś kibice mieli taką możliwość. Przyjechała tutaj drużyna klasowa i widać było to od początku spotkania. My jako Legia dorównaliśmy Rangersom w każdym aspekcie i na pewno nie byliśmy drużyną słabszą. Były momenty, w których przeciwnik miał przewagę, ale były również fragmenty, w których kontrola była po naszej stronie. Wszystko rozstrzygnie się w Glasgow. Jeśli wynik remisowy, to ten jest najlepszym z możliwych.

– Kiedy 11 ludzi pracuje ciężko na boisku i jest zaangażowanych w to, aby odebrać piłkę i zamknąć możliwość gry przeciwnikowi, efektem jest dobra gra obronna. Dzisiaj możemy być z tego zadowoleni, ale nie lubię dzielenia na grę obronną i ofensywną. Aby coś osiągnąć, trzeba bronić, ale trzeba również lepiej atakować. Czasami jest to kwestia tego, na ile pozwala przeciwnik. Słowa uznania dla całego zespołu za pracę i za to, że nie pozwolili na wiele rywalowi. Ostatni rywal Rangersów, Midtjylland, stracił w dwumeczu aż siedem bramek.

– Gdybyśmy byli mniej odważni w tym meczu, skończylibyśmy prawdopodobnie jak Midtjylland. Mojej drużynie mogło zabraknąć wszystkiego oprócz odwagi. Piłka nożna to gra dwóch zespołów i czasami wiele uzależnione jest od tego drugiego. Rangersi również grają w obronie i mocno angażują się w grę. Każdy zawodnik tej drużyny uczestniczy w defensywie. Mieliśmy kilka sytuacji, to był bardzo odważny występ mojego zespołu.

– Był to nasz trzeci mecz w ciągu ośmiu dni, który rozegraliśmy tym samym składem. Jesteśmy na to gotowi i myślę, że dzisiaj to udowodniliśmy. Drużyna jest na takim poziomie, którego oczekuję. Nie wszyscy zawodnicy są na tym samym etapie. Cafu wrócił po kontuzji i jestem pełen podziwu, że przez 70 minut tak wyglądał. To trudne, aby po dłuższej przerwie zagrać trzeci mecz w tak krótkim odstępie czasu. Pod kątem przygotowania fizycznego drużyna pokazuje, że jest gotowa, aby grać co trzy dni.

– Trudno bawić się w przewidywania i liczby. Uznajemy Rangersów za faworyta rewanżu, ale jesteśmy pełni wiary we własne umiejętności. Żeby odwdzięczyć się panu za życzenia urodzinowe powiem, że szansę oceniam w ten sposób – 60% dla Rangers FC, 40% dla Legii.

Legia Warszawa – Rangers FC 0:0 (0:0)

LEGIA: Majecki – Stolarski, Lewczuk, Jędrzejczyk, Rocha – Cafu (Antolić 71’), Martins – Vesović (Nagy 83’), Gvilia, Luquinhas – Kulenović

RANGERS FC: McGregor – Tavernier, Goldson, Katić, Flanagan – Jack, Davis, Ayodele-Aribo – Ojo, Morelos (Defoe 87’), Arfield (Kamara 87’)

Żółte kartki: Andre Martins (24’), Jędrzejczyk (39’), Stolarski (50’) – Flanagan (61’), Morelos (72’)
(org.)

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Close