EHF Liga Mistrzów. Kielczanie przegrali walkę o ćwierćfinał. Co pokażą „Nafciarze”?

EHF Champions League

Ind. Kielce była o krok od wywalczenia awansu do ćwierćfinału EHF Ligi Mistrzów.

W drugiej połowie rewanżowego spotkania z Pick Szeged Kielczanie odrobili straty sprzed tygodnia, prowadzili nawet czterema bramkami, ale ostatecznie zremisowali 32:32.

A taki wynik oznaczał, że w kolejnej rundzie zagrają Węgrzy.

Smutny wieczór w Hali Legionów. “Zabrakło zimnej głowy”

– Mieliśmy wszystko w naszych rękach… Nie wytrzymaliśmy mentalnie tej sytuacji – mówił po środowym meczu play-offu EHF Ligi Mistrzów trener Ind. Kielce. Jego zespół zremisował 32:32 z Pickiem Szeged, ale na skutek przegranej w pierwszym meczu żegna się z tymi rozgrywkami.

Do rewanżowego starcia z Pickiem Ind. Kielce przystąpiła ze stratą trzech bramek na skutek przegranej w pierwszym meczu 26:23. Zasady dwumeczu w Lidze Mistrzów są proste – do awansu do kolejnej fazy potrzeba zdobyć więcej bramek w całej rywalizacji, a więc żółto-biało-niebiescy musieli wygrać minimum czterema golami. W przypadku trzech o awansie decydowałyby rzuty karne, a inny rezultat oznaczał awans gości.

Mecz rozpoczął się od prowadzenia 4:0 przyjezdnych. Kielczanie długo męczyli się w ataku, nie mogli się przedrzeć albo przez defensywę, albo pokonać nieźle dysponowanego wybitnego bramkarza Rolanda Miklera. Na swój solidny poziom długo nie mógł wejść Klemen Ferlin, stało się dopiero w drugiej połowie, kiedy zanotował bardzo ważne skuteczne interwencje, które dały sygnał jego kolegom do odrabiania strat. W 20. minucie Węgrzy po raz pierwszy objęli prowadzenie czterema bramkami i wydawało się, że są już o krok od ćwierćfinału. Do przerwy Pick prowadził 19:17, a wynik ten ustalił trafieniem z rzutu wolnego już po końcowej syrenie Richard Bodo.

Druga połowa też nie rozpoczęła się po myśli kielczan, bo od udanej intwerwencji Miklera i gola Lazara Kukicia. Ale przez pierwszy kwadrans Ind. Kielce straciła raptem cztery bramki. Poprawie uległo wszystko – obrona, skuteczność Ferlina (łącznie 11 obron na 42 rzuty). Żółto-biało-niebiescy po golu Monara w 47. minucie prowadzili 29:25, a taki wynik oznaczał, że to oni byli w ćwierćfinale.

O końcowym wyniku zdecydowała jednak końcówka, a konkretnie około pięciu minut. Wówczas przytrafiły się złe wybory rzutowe i złe rozwiązania w ofensywie. Goście wykorzystali ten przestój i zmniejszyli stratę za sprawą trzech trafień Bodo’a i Smarasona, a wynik na 32:32 ustalił Jelinić.

Remis 32:32 oznacza, że Pick Szeged awansował do ćwierćfinału, w którym zmierzy się z SC Magdeburgiem.

Ind. Kielce – Pick Szeged 32:32 (17:19)

Najwięcej bramek dla Ind. Kielce: Szymon Sićko 8, Dylan Nahi 6, Daniel Dujshebaev 4

Najwięcej bramek dla Pick Szeged: Lazar Kukić 6, Marin Jelinić i Mario Sostarić (po 5)

Powrót z dalekiej podróży w Lizbonie

Wisła Płock po fantastycznej fazie grupowej z nadzieją patrzyła w przyszłość. Do Lizbony „Nafciarze” pojechali zdobyć zaliczkę przed rewanżem, aby wywalczyć sobie awans do ćwierćfinału. Rzeczywistość była jednak zupełnie inna i po raz kolejny w tym sezonie dała o sobie znać świetna dyspozycja Sportingu w swojej hali. Można śmiało stwierdzić, że mistrzowie Portugalii są w domu zupełnie inną drużyną niż na wyjeździe.

Spotkanie przebiegało w dramatyczny sposób dla mistrzów Polski. Wisła przegrywała już nawet dziesięcioma bramkami! Udana pogoń w ostatnim kwadransie spotkania doprowadziła do minimalizacji szkód. Ostatecznie Sporting Clube de Portugal zwyciężył 33:29 (19:12). Cztery bramki różnicy to nie jest koniec świata, a w roli gospodarza drużyna z Płocka może poradzić sobie znacznie lepiej. Do tej pory Wisła Płock jeszcze ze Sportingiem nigdy u siebie nie wygrała, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz, prawda?

Mecz Wisła Płock – Sporting Clube de Portugal odbędzie się w czwartek, 9 kwietnia o godzinie 18:45 w płockiej Arenie.

Ostatnie pięć spotkań „Nafciarzy” z drużyną z Lizbony:

2 kwietnia 2026, play-off Ligi Mistrzów: Sporting Clube de Portugal – Wisła Płock 33:29 (19:12)

6 marca 2025, faza grupowa Ligi Mistrzów: Wisła Płock – Sporting Clube de Portugal 29:29 (17:15)

11 września 2024, faza grupowa Ligi Mistrzów: Sporting Clube de Portugal – Wisła Płock 34:29 (17:14)

30 marca 2021, 1/8 finału Ligi Europejskiej: Wisła Płock – Sporting Clube de Portugal 25:28 (12:14)

23 marca 2021, 1/8 finału Ligi Europejskiej: Sporting Clube de Portugal – Wisła Płock 25:29 (15:15)

Exit mobile version