EHF EURO Cup 2026. Kolejna sromotna przegrana Polek z Norweżkami

Reprezentacja Polski kobiet

Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą selekcjonera Arne Sentada przegrała w sobotę w Steinkjer z mistrzyniami świata z Norwegii (16:32) w ramach spotkania 4. kolejki EHF EURO Cup 2026.

Dla biało-czerwonych, których głównym celem w bieżącym cyklu reprezentacyjnym jest dobry wynik w grudniowych Mistrzostwach Europy Kobiet 2026, była to kolejna okazja, aby zebrać bezcenne doświadczenie w starciu z topowym rywalem.

Norwegia – Polska 32:16 (17:8)

Polska: Płaczek, Wdowiak – Polańska, Olek 1, Noga 1, Kuriata, Kobylińska 1, Janas, 1 Rosiak 1, Domagalska 1, Kuźmińska 1, Balsam 1, Pankowska, Nosek 3, Michalak 1, Uścinowicz 4.

Norwegia: Raasok, Krogh – Hulleberg, Kristiansen 2, Obaidli 1, Skogrand 4, L. Deila 2, Breistøl 1, Reistad 6, Hovden 2, Hesselberg 1, T. Deila 3, Wollik 5, Muri 2, Magnussen 1, Høgseth 2.

Choć jeszcze w czwartek wieczorem obie ekipy mierzyły się Lubinie, gdzie biało-czerwone uległy Norwegii wynikiem 24:31 przy wsparciu kompletu publiczności, już w sobotę miało dojść do polsko-norweskiego rewanżu w Steinkjer.

Polki nie miały zatem zbyt wiele czasu, aby przeżywać czwartkową porażkę. Podróż do Norwegii rozpoczęła się już w piątek w godzinach porannych. Spośród 18-osobowego składu, który od niedzieli trenował w Lubinie, na pokładzie samolotu do Trondheim zabrakło Barbary Zimy oraz Wiktorii Kostuch.

Sobotnie spotkanie miało okazać się wyjątkowe dla przynajmniej czterech osób. Selekcjoner Arne Senstad wrócił bowiem do własnego kraju i poprowadził Polskę przed swoją publicznością. W Norwegii mogło dojść także do bardzo miłego jubileuszu dla kapitan reprezentacji Polski, Moniki Kobylińskiej. “Kobi” brakowało bowiem już tylko trzech bramek, aby osiągnąć granicę pół tysiąca goli w narodowych barwach! Debiutanckiego gola zdobyć mogła natomiast Oliwia Domagalska, a przed szansą pierwszego występu w kadrze stanęła Oliwia Kuriata.

Niestety, także i tym razem Norweżki dość szybko udowodniły swoją klasę, co szybko znalazło odzwierciedlenie na tablicy wyników. Biało-czerwone ponownie próbowały wariantu obrony w systemie 5-1, ale Henny Reistad i spółka zdawały się mieć receptę na takie rozwiązanie. Mistrzynie świata grały szybko, zdecydowanie, a przede wszystkim bardzo skutecznie.

Tuż przed końcem meczu gospodynie popisały się jeszcze jedną serią, dzięki czemu ostatecznie Norweżki zwyciężyły wynikiem 32:16. Tytułami MVP spotkania wyróżnione zostały Aleksandra Rosiak i June Krogh.

Kolejnym razem reprezentację Polski zobaczymy na parkiecie niemal równo za miesiąc. W środę, 8 kwietnia, biało-czerwone zmierzą się na wyjeździe ze Słowacją, a w niedzielę, 12 kwietnia, podejmą Rumunię. Mecze odbędą się w ramach dwóch ostatnich kolejek fazy grupowej EHF EURO Cup 2026. Polki wciąż mają szanse na awans do turnieju finałowego.

Exit mobile version