Ferie zimowe 2026 za nami.
Tysiące dolnoślązaków i gości z całego kraju wybrało Karkonosze i Góry Izerskie jako miejsce zimowego odpoczynku – i trudno dziwić się. Ratownicy Grupy Karkonoskiej GOPR przez cały ten czas czuwali nad bezpieczeństwem turystów, interweniując w razie potrzeby błyskawicznie i skutecznie.
Góry były oblegane – ratownicy na wysokości zadania
W czasie ferii GOPR przeprowadził 46 akcji ratowniczych, 11 interwencji i 8 wypraw. Łącznie odnotowano 65 wypadków i 90 poszkodowanych – wynik zbliżony do ubiegłego roku, co przy utrzymującym się wysokim ruchu turystycznym świadczy o sprawności i gotowości służb. Ratownicy docierali na czas, a większość urazów miała niski lub umiarkowany stopień ciężkości.
Karkonosze numerem jeden
Nie po raz pierwszy Karkonosze okazały się najpopularniejszym – i najbardziej wymagającym – rejonem regionu. 56 spośród wszystkich zdarzeń miało miejsce właśnie tam. Góry Izerskie odpowiadały za 7 przypadków, Kotlina Jeleniogórska za 2. Zima przyciągnęła głównie piechurów – aż 69 interwencji dotyczyło turystyki pieszej, narciarstwo i skituring to 13 przypadków.
Co najczęściej sprowadzało ratowników?
Przeważająca część wypadków to upadki – 31 zdarzeń – oraz sytuacje związane z niedostatecznym wyposażeniem lub doświadczeniem – 27 przypadków. Mniejszą część stanowiły zachorowania, wychłodzenie i zabłądzenia. To ważna podpowiedź na przyszłość: dobre buty, odpowiednia warstwa ubrania i zapoznanie się z trasą przed wyjściem potrafią naprawdę wiele zmienić.
Łagodna zima, pełne szlaki
Karkonosze przyciągały przez całe ferie, a ratownicy GOPR jak co roku byli tam, gdzie ich obecność była potrzebna. To właśnie ta codzienna, często niewidoczna praca sprawia, że góry pozostają miejscem, do którego można wracać z uśmiechem.
(UMWD)
