Polscy biathloniści zapisali bardzo udany start w biegu pościgowym Pucharu Świata w Annecy-Le Grand Bornand.
Bohaterem dnia był Jan Guńka, który zajął 13. miejsce. To najlepszy wynik w jego karierze na tym poziomie. Polak raz spudłował na strzelnicy, a mimo to zanotował aż 18 pozycji awansu względem sprintu.
Guńka jako pierwszy Polak od 2011 roku wywalczył kwalifikację do elitarnego biegu ze startu wspólnego.
Guńka imponował przede wszystkim na trasie. Uzyskał trzeci czas biegu pościgowego, rywalizując jak równy z równym z czołówką Pucharu Świata. Efektem tego występu jest także awans na 25. miejsce w klasyfikacji generalnej. Co równie ważne, 23-latek po raz pierwszy w karierze wystartuje w niedzielnym biegu ze startu wspólnego. To historyczny moment dla polskiego biathlonu – ostatni raz Polak pobiegł w mass starcie PŚ w lutym 2011 roku. Odnotujmy, że Guńka biegał dziś jedną karną rundę.
Bardzo dobrze zaprezentował się również Konrad Badacz. Startował z 43. numerem, a rywalizację zakończył na 25. pozycji. Po raz pierwszy w karierze zaliczył bezbłędne strzelanie w zawodach Pucharu Świata, wyrównując swój najlepszy wynik w karierze. Solidny występ zanotował także Marcin Zawół, który mimo trzech pudeł uplasował się na 56. miejscu.
Zawody wygrał lider klasyfikacji generalnej Johan-Olav Botn. Norweg po raz kolejny potwierdził wysoką formę, kończąc bieg pościgowy z czystym kontem na strzelnicy i pewnym zwycięstwem we francuskiej rundzie Pucharu Świata.
PŚ. Kamila Żuk z najlepszym wynikiem w sezonie
Lou Jeanmonnot wygrała bieg pościgowy kobiet Pucharu Świata w Annecy-Le Grand Bornand. Francuzka, startująca z drugiego miejsca po sprincie, potwierdziła świetną dyspozycję przed własną publicznością.
Na strzelnicy zanotowała tylko jedno pudło, dopiero na ostatnim strzelaniu, co nie zagroziło jej zdecydowanemu zwycięstwu.
Drugie miejsce zajęła Suvi Minkkinen z Finlandii. Biathlonistka wystartowała z szóstej pozycji i jako jedyna w czołówce strzelała bezbłędnie. Dzięki temu systematycznie przesuwała się w górę klasyfikacji i na mecie straciła do zwyciężczyni 30,2 sekundy. Na trzecim stopniu podium stanęła Dorothea Wierer. Włoszka utrzymała lokatę po sprincie, zanotowała jedno pudło i zakończyła rywalizację ze stratą 32,7 sekundy.
W zawodach wystartowała tylko jedna reprezentantka Polski. Kamila Żuk zajęła 27. miejsce. Polka popełniła dwa błędy na strzelnicy i awansowała o dziewięć pozycji względem wyniku sprintu. To jej najlepszy występ na dystansie z czterema strzelaniami od blisko roku. W Annecy poprawiła także skuteczność strzelecką, co w ostatnich startach nie było regułą.
Warto dodać, że to kolejny solidny wynik Żuk na trasach w Le Grand Bornand. W biegu ze startu wspólnego, rozegranym tu rok temu, zajęła 20. miejsce. Pościg potwierdził, że Francja pozostaje dla niej jednym z lepszych przystanków w kalendarzu Pucharu Świata.
PŚ. Siła drużyny! Komplet w pościgu, Guńka z punktami
Vetle Sjåstad Christiansen wygrał sprint Pucharu Świata w biathlonie w Annecy-Le Grand Bornand. Norweg był bezbłędny na strzelnicy i najszybszy na trasie. Dobrze spisali się Polacy – cała czwórka awansowała do biegu pościgowego.
Sprint Pucharu Świata mężczyzn w Annecy–Le Grand Bornand przyniósł wygraną, którą zapamiętamy na długo. Zwycięzcą biegu na 10 km został Vetle Sjåstad Christiansen z Norwegii, który pojechał bardzo szybko i strzelał bezbłędnie (0+0). Norweg kontrolował zawody od startu do mety i zasłużenie stanął na najwyższym stopniu podium.
Na podium znaleźli się także Johannes Dale-Skjevdal oraz Émilien Jacquelin. Dale-Skjevdal zanotował dwa pudła (1+1), ale obronił drugie miejsce świetnym biegiem. Jacquelin spudłował raz (0+1) i był trzeci, ku radości francuskiej publiczności.
Dużo powodów do zadowolenia mają Polacy. Na trasie, która rzadko nam sprzyja, wszyscy czterej Biało-Czerwoni awansowali do biegu pościgowego. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 20 lat temu!
Najwyżej sklasyfikowany z Polaków był Jan Guńka, który mimo dwóch niecelnych strzałów na strzelaniu leżącym (2+0) zdobył punkty Pucharu Świata. Jego bieg zasługuje na duże uznanie. Szczególnie mocne było drugie okrążenie, na którym długo trzymał się z jednym z liderów światowego biathlonu – Érikiem Perrotem. Dwa pudła i punkty? Ula la la – to mówi samo za siebie.
Konrad Badacz strzelał 0+1, ale zachował spokój i dzięki solidnemu biegowi pewnie zameldował się w pościgu na 43. miejscu. Grzegorz Galica również zanotował 2+0, pokazując stabilność na strzelnicy i coraz większą pewność w Pucharze Świata. Najlepiej ze strzelaniem poradził sobie Marcin Zawół, który był bezbłędny (0+0) i potwierdził, że czyste strzelanie pozostaje jego dużym atutem. Dwaj ostatni nasi zawodnicy zajęli kolejno 58. i 59. miejsce.
PŚ. Kamila Żuk z puntkami w Le Grand Bornand. Triumf Oeberg
Hanna Öberg najlepsza w Annecy. Trudny sprint mają za sobą reprezentantki Polski. Po punkty i awans do pościgu sięgnęła jedynie Kamila Żuk.
Kapryśna aura, głośne trybuny i najwyższa stawka – tak wyglądał kobiecy sprint Pucharu Świata w Annecy-Le Grand Bornand. W francuskiej mekce biathlonu najlepiej odnalazła się Hanna Öberg. Szwedka zachowała zimną krew i przy bezbłędnym strzelaniu sięgnęła po zwycięstwo, odpierając atak miejscowych faworytek.
Öberg zaprezentowała komplet, którego wymaga sprint na najwyższym poziomie. Dziesięć trafień na strzelnicy i bardzo mocne tempo na trasie dały jej czas 19:24,9. To pewna wygrana i wyraźny sygnał, że mistrzyni olimpijska znów jest w ścisłej światowej czołówce.
Najbliżej liderki była Lou Jeanmonnot. Francuzka, niesiona dopingiem tysięcy kibiców, również strzelała bezbłędnie, ale na mecie straciła 3,3 sekundy. Trzecie miejsce zajęła Dorothea Wierer, a tuż za podium uplasowała się Lisa Vittozzi. Włoszki potwierdziły stabilną formę i wysoką skuteczność strzelecką. W czołowej dziesiątce znalazły się także m.in. Paulína Bátovská Fialková i Suvi Minkkinen, co tylko podkreśliło wyrównany poziom rywalizacji.
Annecy nie wybaczało błędów. Jedno pudło często oznaczało spadek o kilkanaście pozycji. Różnice rosły błyskawicznie, a strzelnica była kluczem do dobrego wyniku.
Wśród Polek najlepiej zaprezentowała się Kamila Żuk. Bezbłędne strzelanie dało jej 36. miejsce i stratę niewiele ponad minuty do zwyciężczyni. Joanna Jakieła zajęła 71. lokatę, Natalia Sidorowicz była 79., a Anna Mąka 88.



