WROCŁAW

Czaple siwe w środku Wrocławia. Ptaki wychowują w gniazdach potomstwo

Czaple siwe we Wrocławiu

Na drzewach skweru Zbyszka Cybulskiego czaple siwe założyły swoje siedlisko.

Wychowują tam potomstwo, przylatują z jedzeniem, czyszczą pióra. Ich codzienne życie można swobodnie obserwować z parkingu dla autokarów przy Hali Stulecia. W środku Wrocławia można poczuć się, jak na Stawach Milickich.

Do tamtego roku czaple siwe gniazdowały tylko na terenie wrocławskie zoo. Przylatywały tam, jak mówią pracownicy ogrodu od lat 80-tych. Zaczęło się od jednej pary. Najwidoczniej brakowało im już miejsca, a mają tam dobre warunki do życia, dlatego część z nich przeniosła się w 2018 roku obok, na skwer Zbyszka Cybulskiego (fragment parku Szczytnickiego między ul. Mickiewicza, Wajdy a Wystawową). W tym roku wróciły w to miejsce i założyły gniazda. Jest ich co najmniej kilkadziesiąt. Część z nich wysiaduje jajka, niektóre karmią już małe pisklęta. Nad skwerem panuje prawdziwy ptasi gwar.

Z łatwością możemy obserwować je z ziemi. Czaple są dobrze widoczne, bo długość ich ciała może osiągnąć metr, a rozpiętość skrzydeł nawet do około dwóch metrów. Można poczuć się, jak nad stawami Milickimi. Już teraz codzienne życie czapli przyciąga fotografów przyrody i obserwatorów. Ludzie zatrzymują się przy siedlisku i obserwują ruch przy gniazdach, fotografowie od rana rozkładają sprzęt na parkingu dla autokarów przy Hali Stuleci polując na najlepsze ujęcia.

Dlaczego zatem tak dużo ptaków wybrała miejsce do zasiedlenia w środku miasta? – Najwidoczniej mają tu po prostu dobre warunki do życia. Odpowiednie drzewa do zakładania gniazd, w pobliżu jest dużo wody. Przylatują również stołować się na terenie zoo, gdzie podkradają ryby ze stawu. Są to dzikie ptaki, więc one robią co chcą, my generalnie monitorujemy tylko ich liczbę – opowiada Krzysztof Kałużny, który opiekuje się ptakami we wrocławskim zoo.

Czaple siwe nie są wybredne, bo oprócz ryb jedzą jeszcze wszelkie skorupiaki, płazy, potrafią zapolować też na gryzonie. Ich charakterystyczne cechy to przede wszystkim szare upierzenie, długa szyja, żółty dziób i żółte oczy. Czubek ich głowy ozdabiają tzw. rajery, czyli podłużne pióra. Potrafią również w trakcie polowań zastygnąć w bezruchu na kilkanaście minut, aby potem z ogromną prędkością zaatakować ofiarę.

Najprawdopodobniej w niektórych gniazdach są już młode. – One teraz najpewniej uczą się stawać na własne nogi. Przygotowują się do pierwszych lotów ­– wyjaśnia Krzysztof Kałuża. Rodzice dostarczają im natomiast pożywienie i otaczają opieką. Niektóre osobniki mogą nawet jeszcze w tym roku powtórzyć lęgi. Wtedy późnym latem przyszłoby na świat kolejne potomstwo. Nie będzie ich na pewno już tak dużo, jak teraz. Od początku jesieni rozpoczną odloty. We Wrocławiu mogą zostać pojedyncze sztuki, które zdecydują się tutaj przeżyć zimę.

We Wrocławiu żyją nie tylko czaple siwe. W mieście można spotkać również kilka gatunków dzięciołów, mnóstwo krukowatych, ptactwo wodne: kaczki, łabędzie. Na łąkach i polach na obrzeżach miasta pojawiają się także niespotykane dotychczas żurawie. Widywane są pięknie upierzone zimorodki. W okolicach Rędzina odnotowano kilka lat temu nawet gniazdo bielika.
(UMW)

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Back to top button
Close