Billie Jean King Cup. Polskie tenisistki sromotnie przegrywają z Ukrainą

Gliwice

Ukraina prowadzi z Polską 2:0 po pierwszym dniu rywalizacji w Billie Jean King Cup Qualifiers.

Swoje spotkania wygrały Marta Kostjuk i Elina Switolina. Oba zespoły wrócą na kort Areny Gliwice w sobotę o 12.00.

Tenis. Billie Jean King Cup Qualifiers. Magda Linette (fot. Michał Jędrzejewski/PZT)

Pierwsze w piątek wyszły do gry Linette oraz Kostjuk. Obie zawodniczki toczyły wyrównaną walkę, bo po kilkudziesięciu minutach na tablicy był wynik 4:4. Następnie swojego gema serwisowego wygrała Ukrainka i po chwili przełamała Polkę. 23-latka, która wraca do najwyższej formy po kontuzji kostki, zwyciężyła ostatecznie 6:4, 6:0.

– Jestem rozczarowana, bo oczekuję od siebie więcej. Marta jest świetną zawodniczką. Robi na korcie rzeczy, które są dla mnie trudne. Dobrze odczytuje mój serwis i szybko przejmuje inicjatywę, nakładając nieustanną presję. To frustrujące, że nie wywalczyłam tego punktu, bo chciałam udowodnić, że umiem sobie radzić w takich sytuacjach. Zdobywałam w przeszłości ważne punkty dla drużyny, jak w meczach z Pliskovą czy Keys, więc liczyłam, że i teraz się uda – mówi Linette.

Tenis. Billie Jean King Cup Qualifiers. Polska – Ukraina. Magda Linette i Marta Kostjuk (fot. Paweł Mędrek / Kronika24.pl)

Kawa w drugim meczu przegrała ze Switoliną 2:6, 1:6, czyli półfinalistką tegorocznego Australian Open i czwartą zawodniczką rankingu WTA Race.

– Nie jestem zadowolona. Liczyłam, że podejmę walkę, ale Elina zagrała naprawdę dobrze. Początek był niezły z mojej strony, ale rywalka później złapała dobry rytm – wyjaśnia zawodniczka PZT Team.

Tenis. Billie Jean King Cup Qualifiers. Katarzyna Kawa (fot. Michał Jędrzejewski/PZT)

Rywalizację drugiego dnia otworzą deblistki. Kapitanowie przed losowaniem do występu w meczu gry podwójnej zgłosili Kawę i Maję Chwalińską oraz Ljudmiłę i Nadiję Kiczenok. Rywalizacja w Arenie rozpocznie się o 12:00. Później odbędzie się jeden lub w zależności od wyniku dwa mecze singlowe.

– Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby ten mecz potrwał w sobotę jako najdłużej – zapowiada kapitan naszej reprezentacji Dawid Celt.

Sobotnie spotkania z trybun śledziło kilka tysięcy widzów. Spotkanie Polska – Ukraina to największe takie wydarzenie w Polsce od rywalizacji Polska – Rosja w 2015 roku.

Exit mobile version