TRÓJMIASTO

Apel żony prezydenta Magdaleny Adamowicz. Serce z 30 tys. płonących zniczy w Gdańsku [WIDEO]

Pl. Solidarności w Gdańsku

W środę 16 stycznia na Pl. Solidarności w Gdańsku w sąsiedztwie Pomnika Poległych Stoczniowców, w hołdzie prezydentowi Miasta Pawłowi Adamowiczowi, gdańszczanie ułożyli ogromne serce z prawie 30 tys. płonących zniczy.

Obecne były też żona Pawła Adamowicza Magdalena i jego córka Antonina.

Znowu przyszły tłumy. Już pół godziny przed wydarzeniem Plac Solidarności wypełniły tysiące ludzi. Pomysłodawcy dla upamiętnienia zamordowanego Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza postanowili wspólnie z mieszkańcami ułożyć Największe Serce Świata z zapalonych zniczy. Pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców pojawiły się też żona Pawła Adamowicza Magdalena i jego córka Antonina.

– Niewyobrażalne jest dla ludzi, że nienawiść może być tak wielka, ale Paweł zawsze był pozytywny. Pamiętacie go uśmiechniętego, pamiętacie go zagadującego ludzi na ulicy. On chciał, żeby to miasto było otwarte dla wszystkich, nieważne było to, kto w jakim mówi języku, w jakim mieszka domu, gdzie pracuje, jaki ma kolor skóry, ale także kogo kocha. Chciał, żeby w Gdańsku każdy czuł się dobrze, czuł się jak w domu, proszę, żeby taka atmosfera w Gdańsku była – mówiła Magdalena Adamowicz. – Dzisiaj jesteśmy w żałobie, ta żałoba minie, ale bądźmy dobrzy dla siebie, kochajmy się. Paweł często mówił „bądźmy uprzejmi, dbajmy o swoje miasto”. Wiem, że Paweł jest tu z nami i że będzie dobrym opiekunem swego miasta. Jego śmierć nie pójdzie na marne, a wiem to dlatego, że tutaj wszyscy państwo jesteście, że jest was tyle i starszych i młodych, i wierzących i niewierzących, i nie tylko z Gdańska, ale też spoza Gdańska, z metropolii. To mi i mojej rodzinie dodaje sił.

– Ja ciebie tatusiu kocham, bardzo mocno i na zawsze. Ja też kocham to miasto tak jak on i cała nasza rodzina. Gdańsk był dla taty trzecim rodzicem, trzecim dzieckiem i drugą miłością i ja wiem, że jeżeli to miasto będzie nadal otwarte, takie kochające jak jest teraz, to on będzie bardzo szczęśliwy i dziękuję wam wszystkim za to wsparcie – to słowa Antoniny, córki Pawła Adamowicza.

Magdalena Adamowicz zaapelowała też to Jerzego Owsiaka o nierezygnowanie z kierowania Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.


Spotkanie zakończyło odtworzenie pieśni „Sound of Silence” duetu Simon & Gurfankel w wersji a capella zespołu Disturbed. Utwór ten stał się w Gdańsku muzycznym symbolem żałoby po zabitym prezydencie Miasta.
(UMG)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button