Ambasador USA Tom Rose zerwał kontakty z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.
Chodzi głównie o to, że Czarzasty nie poparł kandydatury Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla oraz potępił prezydenta USA za obrażanie polskich weteranów.
Marszałek Sejmu:
„Polska poważnie traktuje zawarte sojusze. Dziesiątki tysięcy naszych wojskowych walczyło ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami w Iraku i Afganistanie, a sześćdziesięciu pięciu oddało w tych walkach życie. Ktokolwiek o tym zapomina, musi się liczyć ze zdecydowaną reakcją polskich władz. Dlatego dziś pokłoniłem się przed polskimi żołnierzami, w tym przed weteranami polskich misji wojskowych.
Chcę powiedzieć to głośno i wyraźnie: bezwzględnie potępiam słowa Donalda Trumpa, które obrażają i dyskredytują poświęcenie polskich weteranów. Lekceważenie polskich bohaterów jest niedopuszczalne i wymaga jednoznacznego sprzeciwu.
Stoję i zawsze będę stać po stronie polskich żołnierzy, których lojalność wobec sojuszników nierzadko jest okupiona krwią i życiem. To kwestia honoru, obowiązku i pamięci o tych, którzy płacą najwyższą cenę.”
Tom Rose napisał:
„Od dzisiaj nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Trumpa stały się poważną przeszkodą dla naszych doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem. Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku do Trumpa, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego.”
Czarzasty odpisał Rose’owi:
„Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta Trumpa do pokojowej nagrody Nobla.
Niezmiennie szanuję USA jako kluczowego partnera Polski. Dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora Toma Rose’a, ale nie zmienię stanowiska w tych fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach.”
Donald Tusk napisał na X:
„Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo.”
Tom Rose odpisał Tuskowi:
„Szanowny Panie Premierze.
Zakładam, że Twoja przemyślana i dobrze sformułowana wiadomość została do mnie wysłana przez pomyłkę, ponieważ z pewnością miałeś ją na myśli, pisząc do Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, którego nikczemne, lekceważące i obraźliwe komentarze na temat prezydenta Trumpa mogły potencjalnie zaszkodzić Twojemu rządowi.
Panie Premierze, żywię jedynie najwyższy szacunek i podziw dla Pańskiego odważnego przywództwa i dziesięcioleci wkładu, który wzmocnił relacje między USA a Polską. Był Pan prawdziwie wzorowym sojusznikiem i wielkim przyjacielem Stanów Zjednoczonych.
Wiem, że zgodzisz się, że obrażanie i poniżanie Trumpa prezydenta Stanów Zjednoczonych – największego przyjaciela jakiego Polska kiedykolwiek miała w Białym Domu, jest ostatnią rzeczą jaką powinien zrobić jakikolwiek polski przywódca.
Jak zapewne wiesz, zawsze będę bronił mojego prezydenta bez wahania, wyjątku lub przeprosin.”
Lewica dodała:
„Szacunek wymaga szacunku!
Panie ambasadorze Rose – jak to właściwie jest? Donald Trump może obrażać polskich weteranów i bezkarnie podważać ich godność, ale gdy marszałek Czarzasty staje w obronie bohaterów, nagle to on ma być „tym złym”?
Niektórzy najwyraźniej pomylili dyplomację z byciem na klęczkach.
Polska nie będzie uczniem wzywanym na dywanik. Nie damy się zastraszyć!”
Inne wypowiedzi ze strony Lewicy:
„Polska nie jest terytorium zamorskim USA. Jesteśmy niepodległym, dumnym państwem, które buduje sojusze oparte na szacunku.”
„Lewica nie zmieni swojej linii polityki międzynarodowej, bo ambasador USA tupnął nogą. Polska to suwerenny kraj, a nie 51 stan. Nie damy się zastraszyć tylko dlatego, że mamy odwagę mówić prawdę o Donaldzie Trumpie”
„Donald Trump obraża wszystkich dookoła-Kanadę, Francję, Niemcy, polskich żołnierzy – to uzasadniona „szczerość”. Kto krytycznie wypowie się o polityce Trumpa – to „zagrożenie dla relacji”. Wolność słowa, ale tylko w jedną stronę? Czy nowa definicja partnerstwa?”
„Ambasador USA oburza się, że Marszałek Sejmu nie popiera pomysłu Nobla dla Trumpa.
To jest jakaś aberracja, żeby Tom Rose miał czelność rugać polską klasę polityczną za zdroworozsądkową stanowczość i asertywność, szczególnie w obliczu afery Epsteina.
Tu jest Polska.”



