LEKKOATLETYKA

98. PZLA Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce. Pia Skrzyszowska i Damian Czykier z rekordami

Suwałki. Pia w biegu na 100 metrów przez płotki z wynikiem 12,62 - najlepszy w tym roku w Europie

Rekordowe biegi przez płotki były ozdobą ostatniego dnia 98. PZLA Mistrzostw Polski w Suwałkach.

Pia Skrzyszowska wysuwając się na czoło europejskich list poprawiła rekord Polski U23 w biegu na 100 metrów przez płotki, a na dystansie 110 metrów przez płotki czasem 13.25 rekord kraju ustanowił Damian Czykier*. Minimum na mistrzostwa świata w Oregonie wypełnił kulomiot Michał Haratyk.

Bardzo pasjonujący był finał biegu na 200 metrów kobiet. Po wyjściu z wirażu prowadziła Marika Popowicz-Drapała. W połowie prostej mocno zaatakowała Martyna Kotwiła, która wyprzedziła biegnące na sąsiednich torach Popowicz-Drapałę i Horowską by wpaść na metę jako pierwsza. Przy wietrze wiejącym w plecy z mocą 2,9 m/s osiągnęła czas 22.94. Srebrna i brązowa medalistka na metę wpadły niemal jednocześnie – uzyskały 22.99. Minimalnie lepsza (o 0.001 sekundy!) okazała się Horowska, która w tym sezonie uzyskała już minimum na europejski czempionat w Monachium.

Zdecydowane zwycięstwo w biegu na 200 metrów odniósł Łukasz Żok. Podopieczny Tomasza Saski przy wiejącym w plecy wietrze o sile 3,2 m/s triumfował z czasem 20.64. Drugi metę minął Patryk Wykrota (20.90), trzeci Przemysław Kozlowski (21.24).

Pewne zwycięstwo w biegu na 100 metrów przez płotki odniosła faworytka, czyli Pia Skrzyszowska. Warszawianka uzyskała czas 12.62 i wymazała z tabel rekord Polski U23 Zofii Bielczyk z 1979 roku. Polka wysunęła się też na czoło europejskich tabel.

– Jak zobaczyła rekord Damiana to miałam ciarki! Wtedy pomyślałam, że fajnie byłoby też dziś pobiec szybko. Jestem bardzo szczęśliwa, że forma jest stabilna. Dziś wynik mógł być nieco lepszy, gdyby nie błędy na początku dystansu. Następny cel to Eugene, a tam chcę pobiec w finale mistrzostw świata – powiedziała Skrzyszowska.

Szybka była także Klaudia Siciarz – wicemistrzyni Polski uzyskała 12.90, to czwarty wynik w tym sezonie w Europie. Brązowy medal dla Klaudii Wojtunik – 13.05.

Damian Czykier od lat polował na rekord Polski. Zimą udało mu się ustanowić najlepszy rezultat w hali, gdzie z tabel wymazał rekord Tomasza Ścigaczewskiego. W sobotę w Suwałkach uporał się wreszcie z rekordem Artura Nogi. W słoneczne popołudnie uzyskał 13.25 i najlepszy wynik w historii poprawił o 0.01 sekundy.

– Cieszę się, że ten wynik padł tutaj, w województwie podlaskim. Kiedy usłyszałem doping kibiców po zapowiedzi spikera przed biegiem, wiedziałem, że będzie dobrze – powiedział Czykier.

Drugi na mecie był Jakub Szymański – czas 13.50 to minimum na mistrzostwa Europy w Monachium.

– Celowaliśmy w 13.49 – uśmiechał się po biegu trener Szymańskiego Bernard Werner.

Brązowy medal zdobył Jakub Bujak – 13.96.

Anna Wielgosz pewnie triumfowała w biegu na 800 metrów osiągając na mecie czas 2:03.08. Pasjonującą walkę o kolejne miejsca stoczyły Margarita Koczanowa, Adrianna Czapla i broniąca tytułu Angelika Sarna. Ta ostatnia upadła jednak na kilak metrów przed metą, grzebiąc szanse na sukces. Wicemistrzynią została Koczanowa (2:04.03), a brąz zdobyła Czapla (2:04.10).

Emocjonujący finisz Patryka Dobka i Mateusza Borkowskiego był ozdobą finałowego biegu na 800 metrów panów. Nasi znakomici średniodystansowcy walczyli do ostatnich metrów, a minimalnie lepszy okazał się medalista olimpijski. Dobek wygrał z czasem 1:53.50, a Borkowskiego pokonał zaledwie o 0.01 sekundy. Brązowy medal zdobył junior Kacper Lewalski – 1:54.16.

Mistrzynią Polski w biegu na 5000 metrów została Angelika Mach (15:57.99), a druga była Beata Topka (15:59.58). Bieg w Suwałkach był ostatnim w karierze Renaty Pliś, która na mecie z rąk wiceprezesa PZLA Zbigniewa Polakowskiego odebrała bukiet kwiatów. Brązowy medal okrasiła czasem 16:05.21

Po samotnym finiszu złoty medal w biegu na 5000 metrów zdobył Patryk Kozłowski (14:20.31). Drugi był Mateusz Gos (14:21.04), a trzeci broniący tytułu Aleksander Wiącek (14:21.58).

Mistrzynią Polski w skoku w dal została Roksana Jędraszak, która w trzeciej kolejce osiągnęła 6.36. Ostateczne rozstrzygnięcia przyniosła jednak szósta seria. Najpierw Anna Matuszewicz skoczyła 6.40 i wysunęła się na prowadzenie. Po chwili – w ostatnim skoku – Jędraszak osiągnęła 6.42 zdobywając mistrzostwo Polski. Zaimponowała 18-letnia podopieczna Kamila Kobiałki, czyli Anna Rugowska. Zawodniczka z Wrocławia przed kilkoma dniami uzyskała w trójskoku 13.20, a w sobotę w Suwałkach popisała się próbą na 6.25 i sensacyjnie zdobywając brązowy medal wypełniła minimum na mistrzostwa świata juniorów w Kolumbii.

Po udanym starcie w Rzymie Norbert Kobielski przyjechał do Suwałk, ale ból podczas skoków próbnych wykluczył go ze startu w mistrzostwach Polski. Pod jego nieobecność złoto zdobył inny z reprezentantów Kujaw i Pomorza. Najlepiej na skoczni spisał się Mateusz Kołodziejski z bydgoskiego Zawiszy. W pierwszych próbach zaliczył 2.02, 2.07, 2.12 i w drugich 2.17 oraz 2.21. Później bezskutecznie atakował 2.24. Srebrnym medalistą został 18-letni Mikołaj Szczęsny, a brązowym 19-letni Sebastian Moszczyński – obaj zaliczyli po 2.12.

Wreszcie minimum na mistrzostwa świata uzyskał Michał Haratyk. Kulomiot Sprintu Bielsko-Biała, prowadzący w Suwałkach od pierwszej kolejki, uporał się z nim dopiero w szóstej próbie. Uzyskał wówczas 21.17 i zapewnił sobie przepustkę do wyjazdu na globalny czempionat. Drugie miejsce zajął w Suwałkach Konrad Bukowiecki (20.30), a trzeci był Jakub Szyszkowski (19.89).

Gorąco dopingowana przez suwalską publiczność Maria Andrejczyk – twarz zawodów i wicemistrzyni olimpijska w rzucie oszczepem – w szóstej próbie uzyskała 57.53 i zdobyła kolejny w karierze złoty medal mistrzostw Polski.

– Jestem w treningu, zupełnie nowym treningu. Ten start był dla mnie bardzo emocjonalny, mieszkam tuż obok – mówiła Andrejczyk.

Druga była Karolina Bołdysz (55.23), trzecia Klaudia Regin (53.78).

Marcin Krukowski w drugiej kolejce konkursu oszczepników uzyskał najlepszy wynik w sezonie – 80.44 – i tym samym zdobył ósmy z rzędu tytuł mistrza kraju. Oszczepnik Warszawianki pozostaje jednak bez minimów na główne imprezy zagraniczne sezonu 2022. Z dobrej strony zaprezentował się 20-letni Eryk Kołodziejczak – otwierający konkurs zawodnik Startu Nakło już w pierwszym rzucie poprawił rekord życiowy (78.22), który ostatecznie dał mu srebro.

– Przy drugim rzucie poczułem duży skurcz, a potem już głowa nie pracowała – powiedział po konkursie wicemistrz kraju.

Brązowy medal wywalczył faworyt gospodarzy, czyli Piotr Lebioda (78.01).

Najlepszymi zespołami sztafetowymi 4 x 400 metrów okazały się drużyny AZS-u Poznań wśród panów (3:09.24) i AZS-u UMCS Lublin w gronie pań (3:34.73).

Za rok mistrzostwa Polski odbędą się w Gorzowie Wielkopolskim. Dziewięćdziesiąta dziewiąta edycja krajowego czempionatu jest planowana na początek sierpnia 2023 roku.
(PZPS)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button