Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odniósł się ws. obchodów wybuchu II wojny światowej na Westerplatte.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (fot. Przemek Szalecki/UMG)Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (fot. Przemek Szalecki/UMG)

Skrytykował też słowa szefa MON Mariusza Błaszczaka.

- To właśnie miasto Gdańsk i ja jako jego prezydent w 1999 roku zainicjowałem obchody rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej na Westerplatte - mówił wzburzony prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas specjalnej konferencji, zwołanej po tym, jak kilka godzin wcześniej minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, stwierdził, że prezydent Gdańska "wpisuje się w retorykę, która była retoryką tych, którzy na Polskę napadli".

Prezydent Paweł Adamowicz odniósł się do słów ministra Błaszczaka na specjalnie zwołanej konferencji. - Te słowa próbują sugerować, że my, gdańszczanie, jesteśmy opcji niemieckiej – mówił wzburzony prezydent Gdańska i żądał od ministra przeproszenia mieszkańców.

- To nie pierwszy raz, kiedy przedstawiciel PiS obraża gdańszczanki i gdańszczan, nie pierwszy raz dzieli Polaków na lepszych i gorszych, nie pierwszy raz odbiera monopol na polskość - mówił prezydent przypominając jednocześnie, że to z jego inicjatywy - jeszcze jako przewodniczącego Rady Miasta Gdańska - już 21 lat temu wszyscy obrońcy Westerplatte i wszyscy pracownicy Polskiej Poczty w Wolnym Mieście Gdańsku uzyskali tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska.

Prezydent zwrócił też uwagę, że 30 września na Westerplatte również odbędzie się uroczystość, w której oddziały Obrony Terytorialnej złożą ślubowanie. Urząd Miejski w Gdańsku całkowicie wspiera to działanie.

Na dowód tego, jak bardzo zależy władzom Gdańska na godnym upamiętnieniu rocznicy wybuchu II wojny, prezydent poinformował, że już kilka miesięcy temu wystąpił do prezydenta Andrzeja Dudy, do premiera oraz marszałków sejmu i senatu (pisma w artykule poniżej), by wykorzystali nadchodzącą w roku przyszłym 80. rocznicę wybuchu wojny, do zorganizowania w Gdańsku, na Westerplatte specjalnej uroczystości. Chodzi o to, aby pokazać Europie i światu czym jest wojna, jakie są gwarancje pokoju, jaka była rola Polski w działaniach w czasie II wojny światowej. Jak informował Paweł Adamowicz, do tej pory brak jest jakiegokolwiek zainteresowania w tej sprawie, ze strony władz państwowych.

- Teraz tymczasem Minister Błaszczak chce nam wmówić, że jesteśmy orientacją niemiecką. Że, cytuję: "wpisujemy się w retorykę tych, którzy napadli na Polskę". To jest skandal, panie ministrze. Pan się nie liczy ze słowami – mówił prezydent Gdańska.

Prezydent zaznaczał wielokrotnie, że przedstawiciele Wojska Polskiego mają pełne prawo uczestniczyć w uroczystościach i miasto liczy, że tak właśnie będzie. Jest dla nich honorowe miejsce, jako zaproszonych gości. - Historia Wojska Polskiego jest integralną częścią historii Westerplatte. Nikt nie odmawia polskim żołnierzom prawa do tego, aby być 1 września na Westerplatte.To samo dotyczy osoby ministra obrony narodowej i przedstawicieli innych władz
Jednak po doświadczeniach z roku ubiegłego, kiedy to mimo wielokrotnych uzgodnień z przedstawicielami MON oraz wojewodą pomorskim, podstępem uniemożliwiono odczytanie Apelu Pamięci przez wyznaczonego do tego harcerza ZHP, prezydent podjął decyzję o innym sposobie organizacji uroczystości.

- Mamy zaufanie i szacunek do armii, ale postępowanie MON, czego najlepszym przykładem jest ubiegłoroczny skandal na Westerplatte, kiedy żandarm wojskowy uniemożliwił harcerzowi przeczytanie apelu pamięci, sprawiają, że nie możemy darzyć ministerstwa równym zaufaniem. Ponieważ mamy tak duży szacunek dla munduru polskiego żołnierza, nie chcemy wikłać wojska w spory polityczne. Nie chcemy stawiać służb mundurowych przed wyborami moralnymi, które sprowadzają się do tego czy dotrzymać danego słowa, zachować się z honorem i godnie, czy też wykonać każdy rozkaz politycznego ministra. W rozmowach z przedstawicielami armii - po ubiegłorocznym zajściu na Westerplatte - ze strony wojskowych odczuwalny był wstyd i ubolewanie. Jednocześnie pojawiały się ze strony żołnierzy próby uzasadniania podjętych działań decyzjami politycznymi zapadającymi w kierownictwie MON. Dlatego też raz jeszcze podkreślamy: autorytet armii jest dla nas takim dobrem, że nie chcemy wikłać żołnierzy w polityczną wojnę, rozpętaną przez aktualnie rządzącą siłę polityczną.  Dzisiejsza  wypowiedź ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, który starał się udowodnić tezę o rzekomej "opcji niemieckiej" rządzącej w Gdańsku i niemalże ubliżał gdańszczanom stawiając ich w jednym rzędzie z V Kolumną, potwierdza tylko, to że nad szacunkiem do polskiej armii przeważa chęć zbicia jakiegoś dziwacznego kapitału politycznego. Nie tylko gdańszczanie, ale wszyscy rodacy powinni powiedzieć stanowcze „nie” wikłaniu wojska w politykę. Stańmy na straży honoru i etosu polskiego żołnierza – apelował prezydent Adamowicz.

Koncepcja uroczystości rocznicowych 1 września 2018

W 2019 r. obchodzić będziemy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, która zaczęła się od agresji na gdański półwysep Westerplatte. Przygotowując się na to przyszłoroczne wydarzenie, które w naszych planach ma mieć globalny wymiar, miasto pragnie już w tym roku zmienić rozłożenie jego najważniejszych akcentów.

Zamierzeniem jest, aby w uroczystościach brała udział również młodzież z zagranicy, z krajów, dla których dziedzictwo wojny było szczególnie bolesne. Będzie to doskonała okazja do rozmów z rówieśnikami i wspólnej próby zmierzenia się z trudną historią oraz różnymi narracjami na jej temat.  

- Pragniemy, aby obok kombatantów walk o niepodległą Polskę, to właśnie przedstawiciele młodego pokolenia zaczęli odgrywać coraz większą rolę w trakcie uroczystości rocznicowych – podkreślał prezydent Gdańska – Niezwykle ważny jest dla nas udział wszystkich tych, dla których Westerplatte zajmuje szczególne miejsce. Zapraszamy na półwysep mieszkańców i gości z całej Polski, w tym rodzin Westerplatczyków. Chcemy, aby wszyscy oni poczuli się częścią dużej polskiej wspólnoty. Dlatego priorytetem wszystkich wydarzeń na Westerplatte stanie się postulat braku barier i wykluczeń.

Braki polityki historycznej polskiego państwa pod rządami PiS

Na mocy mandatu, który prezydent miasta Gdańska uzyskał od Rady Miasta Gdańska prezydentowi RP, prezesowi Radu Ministrów RP oraz marszałkowi Sejmu RP przedłożony został Apel (23 kwietnia 2018 r.) w sprawie zorganizowania w Gdańsku ogólnonarodowych obchodów 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Jego integralną częścią jest wniosek do Marszałka RP o ustanowienie roku 2019 „Rokiem Pamięci Ofiar II Wojny Światowej”.

Do tej pory Gdańsk nie otrzymał żadnej reakcji ze strony wspomnianych najważniejszych przedstawicieli naszego państwa. Jedyny konkret, to negatywna decyzja przewodniczącej sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu o możliwości obradowania nad wnioskiem radnym Gdańska o ustanowienie roku 2019 „Rokiem Pamięci Ofiar II Wojny Światowej”.

Stanowisko MON w sprawie Westerplatte

- Jest to skandal, to sytuacja nie do pomyślenia. Przypominam prezydentowi Gdańska, że Gdańsk jest częścią Rzeczypospolitej Polskiej, a Westerplatte to miejsce symboliczne, pokazujące męstwo polskiego żołnierza - powiedział Mariusz Błaszczak minister obrony narodowej.

W czwartek 9 sierpnia br. Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej przedstawił stanowisko MON dotyczące decyzji prezydenta Gdańska o niezaproszeniu wojska na uroczystości rocznicy wybuchu II Wojny Światowej organizowane na Westerplatte.

- Westerplatte to miejsce symboliczne. To na Westerplatte rozpoczęła się druga wojna światowa, odbyła się tam pierwsza bitwa tej wojny. Podkreślam, że Gdańsk jest częścią Rzeczypospolitej, a prezydent tego miasta nie ma prawa do zawłaszczania historii Polski, do traktowania Gdańska jako prywatnego folwarku. Historia Westerplatte jest częścią historii naszego kraju – zwrócił uwagę minister Mariusz Błaszczak.

Szef MON przypomniał w oświadczeniu, że wszyscy Polacy ucząc się historii kraju poznali powyższe fakty i są one bezsporne, oczywiste. Zdaniem ministra Mariusza Błaszczak, tym bardziej bulwersująca jest decyzja prezydenta Gdańska:

- Jak się okazuje, są tacy, którym dzisiaj przeszkadza obecność Wojska Polskiego na Westerplatte. Nawet przed drugą wojną światową, gdy Gdańsk był wolnym miastem zdominowanym przez Niemców, na Westerplatte stacjonowało Wojsko Polskie. Prezydent Gdańska jest słynny z tego, że podejmuje inicjatywy zadziwiające – jedno z rond nosi nazwę Ronda Granicznego Wolnego Miasta Gdańska, jeden z tramwajów w mieście został nazwany imieniem hitlerowskiego naukowca. To wszystko powoduje, że prezydent Gdańska na nowo pisze historię naszego kraju, wpisując się w kłamstwa i retorykę, tych którzy na Polskę napadli, a dziś jest retoryką tych, którzy próbują postawić znak równości pomiędzy sprawcami a ofiarami. Tych, którzy próbują zatrzeć swoje zbrodnie i pamięć o tym, czego złego dokonali – tłumaczył szef MON.

- Żądam od prezydenta Gdańska zmiany tej decyzji. Nie wyobrażam sobie, żeby 1 września na Westerplatte nie było Wojska Polskiego – podsumował stanowisko MON w sprawie niezaproszenia Wojska Polskiego na uroczystości rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej.

Wg MON prezydent Adamowicz wykorzystuje Wojsko Polskie do prowadzenia gier politycznych

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz skłamał podczas swojej konferencji prasowej mówiąc, że Wojsko Polskie zostało zaproszone na uroczystości na Westerplatte. W połowie lipca, prezydent nie chciał się spotkać z Dowódcą Garnizonu Gdańsk, który próbował przekonać go do zmiany decyzji w sprawie udziału żołnierzy podczas uroczystości.

Zamiast tego skierował pismo, w którym jasno podkreślił, że w tym roku podczas rocznicy wybuchu II Wojny Światowej przewiduje udział jedynie asysty harcerskiej.
Podczas wczorajszej rozmowy z wojewodą pomorskim Dariuszem Drelichem, prezydent Gdańska podtrzymał swoje stanowisko.

Przypominamy, że apele pamięci są każdorazowo, indywidualnie opracowywane lub konsultowane na poszczególne uroczystości. Nie ma i nie było jednej obowiązującej treści apeli.

Ministerstwo Obrony Narodowej stoi na stanowisku, że udział młodzieży i harcerzy podczas uroczystości na Westerplatte jest bardzo wartościową i cenną inicjatywą. Uroczystości upamiętniające wybuch II Wojny Światowej powinny być otwarte dla jak największej liczby środowisk. Westerplatte to przede wszystkim symbol męstwa polskich żołnierzy. To miejsce nierozerwalnie związane z Wojskiem Polskim, które kojarzy się przede wszystkim z bohaterstwem i niezłomną postawą wojskowych.

Zaproszenie wojska nie powinno być przywilejem urzędniczym,  tylko obowiązkiem, gdyż historia na trwałe wpisała żołnierzy w Westerplatte, którzy bohatersko walczyli o obronę tego miejsca - symbolu walki o wolność i niepodległość naszej Ojczyzny.

Prezydent Adamowicz podczas swojej konferencji w sposób cyniczny zmanipulował wypowiedź ministra Mariusza Błaszczaka. Szef MON odnosił się jedynie do osoby i postawy prezydenta Adamowicza, a nie do mieszkańców Gdańska. Szef MON podczas porannej konferencji podkreślał, że niezaproszenie Wojska na uroczystości na Westerplatte to kolejny antypolski pomysł prezydenta Adamowicza, po tym jak jeden z tramwajów nazwał on imieniem nazistowskiego naukowca oraz po tym jak regularnie gloryfikuje czasy, w których Gdańsk nie należał do Polski.

Znamy z historii i wiemy, że byli już tacy którym nie pasowała obecność Wojska Polskiego na Westerplatte.  Wyrażamy jednocześnie ubolewanie, że prezydent Adamowicz wykorzystuje Wojsko Polskie i jedną z najważniejszych rocznic w historii naszego kraju jako narzędzie w swojej kampanii wyborczej.

Ministerstwo Obrony Narodowej podtrzymuje swoje żądanie w sprawie przywrócenia obecności wojskowej podczas uroczystości na Westerplatte 1 września 2018 r.
(MON,UMG)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!