W kwalifikacjach do turnieju głównego World Tour Warsaw 2018 odpadły cztery polskie pary.

Martyna Kłoda i Agata Ceynowa (fot. fivb/pras.)Martyna Kłoda i Agata Ceynowa (fot. fivb/pras.)

W fazie grupowej pozostało sześć duetów z Polski, które powalczą w czwartek.

Jedyny z męskich duetów z Polski, który wystartował w kwalifikacjach do turnieju głównego World Tour Warsaw 2018, już po pierwszej rundzie tej fazy pożegnał się z turniejem. Marcin Ociepski i Jarosław Lech nie weszli do drugiej rundy kwalifikacji po porażce z amerykańskim duetem Trevor Crabb, John Mayer 0:2 (15:21, 18:21).

W pierwszej rundzie kwalifikacji z turniejem pożegnały się także Marta Duda i Marta Łodej. Uległy brazylijskiemu duetowi Alves/Maestrini 0:2 (9:21, 18:21).

– To pierwszy tak duży turniej dla nas i może trochę nas sparaliżowało. W drugim secie próbowałyśmy nawiązać walkę. Spodziewałyśmy się takiej mądrej i doświadczonej gry przeciwniczek, próbowałyśmy je pokonać, ale niestety zabrakło. Nie poddajemy się i będziemy walczyć dalej w kolejnych turniejach. World Tour Warsaw bardzo mi się podoba, organizacyjnie wszystko jest fajnie i tym bardziej jeszcze większa szkoda, że musimy opuścić rozgrywki tak szybko, ale na pewno będziemy śledzić poczynania naszych zawodniczek i zawodników, trzymając kciuki, aby udało im się lepiej zagrać niż nam – mówi Marta Duda. Jej boiskowa partnerka., Marta Łodej dodaje: – W pierwszym secie faktycznie nas trochę sparaliżowało, nie mogłyśmy się przemóc i zagrać swojej siatkówki. Zabrakło nam zgrania i doświadczenia. W drugim secie próbowałyśmy jakoś dorównać przeciwniczkom, ale niestety trochę nam zabrakło i żegnamy się z turniejem.

Szczęście nie dopisało także Martynie Kłodzie i Agacie Ceynowej, które w dwóch setach przegrały z Kanadyjkami - Taylor Pischke i Jamie Lynn Broder.

Martyna Kłoda przyznała po tym spotkaniu: – Czujemy niedosyt, bo trochę zabrakło, ale z turnieju na turniej jest coraz lepiej i jesteśmy pewna, że wszystko będzie szło w dobrym kierunku. Przyjemnie grać u siebie i słyszeć polskie głosy na trybunach, bo to dodaje sił i chęci do grania – mówi zawodniczka. – Przeciwniczki zaskoczyły nas swoją dobrą. zagrywką i od tego zaczynały się nasze problemy na boisku. One zdobywały kilka punktów z rzędu, potem my goniłyśmy, kolejna seria ich zagrywek i tak się skończyło. Widzimy, że jest coraz lepiej i będzie jeszcze lepiej. Dziękujemy za wspaniały doping – dodaje Agata Ceynowa.

Podobnie jak reszta polskich par tak również Aleksandra Wachowicz i Kinga Legieta nie urwały ani jednego seta rywalkom z Finlandii Anniinie Parkkinen i Taru Lahti-Liukkonen. – Zabrakło nam doświadczenia w kluczowych momentach, ale byle do przodu, musimy jeszcze trochę potrenować razem. Jeśli chodzi o strategię, byłyśmy dobrze przygotowane przed meczem. Wiedziałyśmy czego oczekiwać, ale chodzi o egzekucję pewnych elementów z naszej strony i niestety nie zagrałyśmy tak jak zaplanowałyśmy. Monta Beach Volley Club jest świetnie przygotowany do tego światowego wydarzenia i mam nadzieję, że będzie jeszcze gościła turnieje w przyszłości – mówi Aleksandra Wachowicz. – Nie zagrałyśmy tak, jak potrafimy grać może trochę przez stres i to otoczenie, po prostu nie grałyśmy tak jakbyśmy chciały. Ale turniej jest naprawdę bardzo fajnie zorganizowany, bardzo profesjonalnie, wszystko jest na najwyższym poziomie, a w kolejnych dniach na pewno będziemy tutaj dopingować nasze koleżanki i kolegów – dodaje Kinga Legieta.

Wyniki polskich par w pierwszej rundzie kwalifikacji:

Aleksandra Wachowicz/Kinga Legieta – Anniina Parkkinen/Taru Lahti-Liukkonen (Finlandia) 0:2 (14:21, 15:21)
Taylor Pischke/Jamie Lynn Broder (Kanada) – Martyna Kłoda/Agata Ceynowa (Polska) 2:0 (21:17, 21:15)
Josemari Alves/Liliane Maestrini (Brazylia) – Marta Duda/Marta Łodej (Polska) 2:0 (21:9, 21:18)
Trevor Crabb, John Mayer (USA) – Marcin Ociepski, Jarosław Lech (Polska) 2:0 (21:15, 21:18)
(org.)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!