Miejska Arena Kultury i Sportu rozpoczęła tworzenie Galerii Sław Łódzkiego Sportu.

Marcin Gortat w Galerii Sław Łódzkiego Sportu (fot. UMŁ)Marcin Gortat w Galerii Sław Łódzkiego Sportu (fot. UMŁ)

Realizację projektu zainaugurowano we wtorek, odsłaniając na jednym z zewnętrznych filarów Atlas Areny pamiątkową tablicę z wizerunkiem Marcina Gortata.

- Od dawna czułem potrzebę uhonorowania wybitnych postaci łódzkiego sportu i myślę, że to przedsięwzięcie spełni oczekiwania nie tylko moje, ale też całego środowiska sportowego w naszym mieście. Pomysł od dość dawna był już w głowie, jednak brakowało różnych elementów do jego realizacji. W końcu jednak dopięliśmy swego, a Łódzkie Centrum Sportu i znajdująca się w nim Atlas Arena wydają się być idealnym miejscem na taką galerię – powiedział przed odsłonięciem pierwszej tablicy prezes MAKiS Krzysztof Maciaszczyk.

Dodał, że Gortat - wychowanek Łódzkiego Klubu Sportowego - jest z tym miejscem nierozerwalnie związany. - Karierę zaczynał tuż obok, jednak nie ma już tej hali, bo została zburzona. Później poprzez Koeln powędrował do Orlando Magic, a następnie Phoenix Suns i Washington Wizzards. Teraz będzie kontynuował karierę w Los Angeles Clippers. To wybitna postać łódzkiego sportu i czołowy zawodnik najlepszej ligi koszykarskiej świata – podkreślił Maciaszczyk.

Po odsłonięciu tablicy główny bohater uroczystości otrzymał od szefa MAKiS jej miniaturę. Odbierając ją Gortat nie krył wzruszenia. - Jestem zaszczycony. To dla mnie kolejny moment, w którym jestem wdzięczny za to, że zostałem doceniony nie tylko jako sportowiec, ale również osoba, która robi różnego rodzaju rzeczy poza boiskiem. Cieszę się, że na tej tablicy jestem w koszulce mojej fundacji. W NBA będę reprezentował już czwarty klub i z każdym z nich mógłbym być wiązany, ale tylko przez pewien okres czasu. Zawsze będę natomiast wiązany z moją fundacją i pracą z dziećmi – powiedział Gortat.

Dla jedynego Polaka grającego w najlepszej lidze koszykarskiej odsłonięcie tablicy w Galerii Sław Łódzkiego Sportu było okazją do nostalgicznej podróży w przeszłość oraz uchylenia części planów na przyszłość.  

- Tak jak prezes mówił, tuż obok stała nasza stara arena. Łezka w oku się kręci, gdy wspomina się te czasy, w których zanim zaczęliśmy trening, to trzeba było wytrzeć parkiet ręcznikami, bo przeciekał sufit. Zimą biegało się w spartańskich warunkach i żeby pograć w koszykówkę chłopaki zakładali na siebie po dwie bluzy. To były niesamowite czasy. Później trybuna w której była hala została zamknięta i kibice nie mogli na niej zasiadać, ale doczekaliśmy się nowych, wspaniałych aren i boisk. Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym dzisiaj zaczynał karierę. W tej chwili koszykarsko jestem już bardziej u jej końca niż początku. Pewnie więc nadejdzie też ten dzień, w którym trzeba będzie zrobić mecz kończący moją karierę. I nie wyobrażam sobie, by mógł być rozegrany w innym miejscu niż Łódź i ta hala – podsumował Gortat.

Odsłonięcie tablicy z jego wizerunkiem zapoczątkowało tworzenie Galerii Sław Łódzkiego Sportu, w której wizerunki jej członków będą pojawiały się systematycznie na kolejnych filarach Atlas Areny.
(UMŁ)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!